Prezes Cinkciarz.pl zatrzymany w USA. Prokuratura wydała komunikat
Prezes serwisu Cinkciarz.pl Marcin P. został zatrzymany na terenie Stanów Zjednoczonych w ramach procedury ekstradycyjnej – poinformowała Prokuratura Regionalna w Poznaniu. Mężczyzna był poszukiwany czerwoną notą Interpolu od lipca 2025 r. Śledczy zarzucają mu oszustwa na ogromną skalę oraz pranie pieniędzy.
Zatrzymanie prezesa Cinkciarz.pl w USA. Trwa procedura ekstradycyjna
Prokuratura Regionalna w Poznaniu poinformowała, że Marcin P., prezes spółki Cinkciarz.pl, został zatrzymany we wtorek 19 maja na terytorium Stanów Zjednoczonych. Jak przekazała rzeczniczka prasowa prok. Anna Marszałek, działania przeprowadzono "w ramach wdrożenia procedury ekstradycyjnej”. Obecnie polscy śledczy oczekują na decyzję amerykańskiego sądu dotyczącą dalszego postępowania wobec zatrzymanego.
Obecnie Prokuratura Regionalna w Poznaniu oczekuje na decyzję amerykańskiego sądu w przedmiocie dalszego postępowania z zatrzymanym — przekazała prok. Anna Marszałek.
Marcin P. był poszukiwany czerwoną notą Interpolu od lipca ubiegłego roku. Wcześniej, w marcu 2025 r., śledczy zdecydowali o przedstawieniu mu zarzutów, w tym oszustwa na dużą skalę. W momencie wydania decyzji mężczyzna przebywał już poza granicami Polski, co uniemożliwiło przeprowadzenie z nim czynności procesowych. Według informacji przekazywanych przez prokuraturę, czyny zarzucane prezesowi Cinkciarz.pl zagrożone są karą do 25 lat pozbawienia wolności.
Ponad 5 tys. poszkodowanych i milionowe straty klientów
Śledztwo dotyczące działalności Cinkciarz.pl prowadzone jest przez Prokuraturę Regionalną w Poznaniu od października 2024 r. Postępowanie dotyczy podejrzenia oszukania klientów korzystających z internetowej platformy wymiany walut. Do śledczych zaczęły napływać zawiadomienia od osób, które – mimo wpłacenia środków – nie odzyskały swoich pieniędzy po niedoszłych transakcjach przewalutowania.
Według ustaleń prokuratury liczba poszkodowanych przekroczyła 5 tys. osób.
Poszkodowanych zostało ponad 5 tys. klientów, choć liczba złożonych do prokuratury w tej sprawie zawiadomień jest większa — mówiła prok. Anna Marszałek.
Szacunki śledczych wskazują, że łączna wartość strat mogła przekroczyć 185 mln zł.
W marcu 2025 r. Marcinowi P. przedstawiono zarzuty obejmujące m.in. oszustwo. Sprawa dotyczy działalności jednej z największych platform internetowej wymiany walut w Polsce. Śledczy analizują obecnie zarówno przepływy finansowe, jak i sposób funkcjonowania spółki. Prokuratura wskazuje również na podejrzenie prania pieniędzy pochodzących z przestępczego procederu. Na tym etapie postępowania nie ujawniono jednak pełnej treści zarzutów ani szczegółowych ustaleń dotyczących mechanizmu działania firmy.
"Łowcy cieni” namierzyli Marcina P.
Do zatrzymania prezesa Cinkciarz.pl mieli przyczynić się funkcjonariusze tzw. "łowców cieni” z Centralnego Biura Śledczego Policji. Jak przekazał rzecznik CBŚP kom. Krzysztof Wrześniowski, działania prowadzone były przy współpracy z Biurem Kryminalnym Komendy Głównej Policji, funkcjonariuszami Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości oraz prokuratorami z Poznania. W akcję zaangażowane były również amerykańskie służby federalne, w tym FBI oraz U.S. Marshals Service.
Polscy funkcjonariusze współpracowali z przedstawicielami amerykańskich służb, m.in. FBI i United States Marshals Service, rezydującymi w Polsce, przekazując kluczowe informacje, dzięki którym zatrzymano poszukiwanego — poinformował kom. Krzysztof Wrześniowski z CBŚP.
Według oficjalnych komunikatów służb zatrzymanie było efektem wielomiesięcznej współpracy polskich i amerykańskich organów ścigania.
Nieoficjalne informacje ujawnione przez Onet wskazują, że Marcin P. miał zostać zatrzymany na terenie stanu Missouri podczas treningu na poligonie wojskowym. Portal podał również, że mężczyzna miał próbować wstąpić do amerykańskiej armii. Informacje te nie zostały jednak oficjalnie potwierdzone przez polską prokuraturę ani amerykańskie służby. Na obecnym etapie postępowania kluczowa pozostaje decyzja amerykańskiego sądu dotycząca ekstradycji podejrzanego do Polski, gdzie miałby usłyszeć zarzuty i stanąć przed wymiarem sprawiedliwości.