Koniec Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Szef Kancelarii Prezydenta zabrał głos
Blisko sześć godzin trwało posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego poświęcone programowi SAFE, zakładającemu wieloletnie pożyczki sięgające 2070 roku, oraz kwestii przystąpienia do Rady Pokoju. Pałac Prezydencki domaga się szczegółowych wyjaśnień i nie wyklucza weta, rząd przekonuje do projektu. Podczas obrad padały pytania o skalę zobowiązań, tryb procedowania oraz długofalowe skutki dla finansów państwa. Jak wynika z pierwszego komentarza po spotkaniu, nie wszystkie wątpliwości zostały rozwiane.
- Długie obrady i rosnące pytania. Co wydarzyło się podczas Rady Bezpieczeństwa Narodowego?
- Program SAFE i Rada Pokoju. Spór o szczegóły, które mogą ważyć na przyszłości
- Podpis albo odmowa. Decyzja prezydenta w sprawie ustawy i pożyczek do 2070 roku
Długie obrady i rosnące pytania. Co wydarzyło się podczas Rady Bezpieczeństwa Narodowego?
Blisko sześć godzin trwało posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Już sam czas obrad pokazuje, że nie była to rutynowa narada, lecz spotkanie o dużym ciężarze politycznym i strategicznym. W agendzie znalazły się kwestie, które – jak wynika z pierwszych komentarzy – wymagają pogłębionej analizy i nie mogą być rozstrzygane w pośpiechu. Atmosfera miała być rzeczowa, ale momentami napięta.
Padały pytania, nie zawsze od razu pojawiały się odpowiedzi. Wskazywano, że chodzi nie o bieżący spór, lecz o decyzje, które mogą mieć konsekwencje na lata. Dlaczego dyskusja była tak długa i co sprawiło, że uczestnicy nie mogli szybko przejść do konkluzji? To pytanie powraca w kuluarach i pokazuje skalę problemu, który stał się osią rozmów.

Program SAFE i Rada Pokoju. Spór o szczegóły, które mogą ważyć na przyszłości
Jednym z głównych tematów był program SAFE. Wokół tego projektu – jak wynika z relacji po zakończeniu obrad – pojawiło się wiele pytań wymagających doprecyzowania. Zwracano uwagę na potrzebę szczegółowej analizy i jasnych odpowiedzi, zanim zapadną formalne decyzje. W trakcie rozmów podnoszono, że nie chodzi o polityczny atak, lecz o odpowiedzialność za przyszłe skutki przyjętych rozwiązań.
Po zakończeniu obrad głos zabrał szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki.
Rada Bezpieczeństwa Narodowego trwała blisko sześć godzin. Już sam ten fakt przesądza o tym, jak potrzebna była ta dyskusja i jak celna była decyzja prezydenta RP Karola Nawrockiego o tym, żeby zwołać RBN — powiedział Zbigniew Bogucki po zakończeniu posiedzenia.
W dalszej części odniósł się do jednego z kluczowych punktów obrad:
Jeżeli chodzi o pierwszy punkt RBN, a więc program SAFE, czyli pożyczki do roku 2070, tutaj wybrzmiało bardzo wiele pytań. Na początku niestety nie padały odpowiedzi, ale w trakcie dyskusji udało przekonać się rządzących, pana premiera Tuska, żeby odpowiadać na te pytania ze strony pana prezydenta. Bo to nie jest kwestia ciekawości, tylko szczegółów tego ważnego, ale wymagającego wyjaśnień i pogłębionej analizy programu — powiedział Zbigniew Bogucki.
Podkreślono również, że dyskusja nie wyczerpała wszystkich wątpliwości i powinna być kontynuowana. W agendzie pojawiła się także kwestia Rady Pokoju, która — jak zaznaczono — wymaga dalszych ustaleń. Czy brak jednoznacznych deklaracji ze strony rządu oznacza przedłużający się impas?
Podpis albo odmowa. Decyzja prezydenta w sprawie ustawy i pożyczek do 2070 roku
Jak przekazał szef Kancelarii Prezydenta, sprawa ma wymiar formalny i będzie wymagała jednoznacznego rozstrzygnięcia.
To będzie decyzją pana prezydenta w związku z koniecznością podpisania lub odmowy podpisania ustawy — powiedział Zbigniew Bogucki.
Oznacza to, że program SAFE, zakładający pożyczki do roku 2070, wymaga podpisu głowy państwa, aby mógł wejść w życie. W praktyce prezydent stanie przed wyborem: zaakceptować ustawę lub skorzystać z prawa odmowy jej podpisania. To decyzja, która może mieć wpływ zarówno na finanse publiczne, jak i na długoterminowe zobowiązania państwa.
Bogucki zaznaczył również, że choć w trakcie obrad pojawiło się więcej odpowiedzi, „nie wybrzmiały wszystkie odpowiedzi i nie zostały rozwiane wszystkie wątpliwości”. To sygnał, że temat nie został zamknięty i może wrócić w kolejnych tygodniach w debacie publicznej.

W kontekście Rady Pokoju podkreślono, że prezydent — jako strażnik Konstytucji — respektuje porządek konstytucyjny i oczekuje inicjatywy ze strony rządu. Bez niej proces formalny nie może zostać domknięty. Mówiono wprost o „dużej ratyfikacji” i konieczności zachowania procedur.
Decyzja w sprawie ustawy będzie więc nie tylko aktem formalnym, ale również sygnałem politycznym. Czy prezydent zdecyduje się na podpis, czy odmówi, otwierając nowy etap sporu? Odpowiedź na to pytanie może przesądzić o dalszym biegu wydarzeń.
Posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego pokazało, że sprawy dotyczące programu SAFE i Rady Pokoju wywołują poważne wątpliwości i wymagają dalszych wyjaśnień. Kluczowa decyzja należy teraz do prezydenta, który musi rozstrzygnąć, czy podpisać ustawę dotyczącą pożyczek do 2070 roku, czy odmówić jej wejścia w życie. Od tego ruchu może zależeć dalszy kierunek politycznego i finansowego kursu państwa.