To największe pożeracze prądu w domach. Eksperci ostrzegają przed kolejnymi podwyżkami prądu w 2026 roku
Rachunki za prąd w polskich domach w 2026 roku znów pójdą w górę, a winnych podwyżek zwykle szukamy nie tam, gdzie trzeba. Z analiz przygotowanych dla serwisu Interia Biznes wynika, że za najwyższe opłaty odpowiada w gruncie rzeczy jedno pomieszczenie. To właśnie w nim stoją urządzenia, które potrafią zużyć wielokrotnie więcej energii niż pracująca bez przerwy lodówka.
Ile prądu zużywa przeciętne gospodarstwo domowe?
Przeciętne polskie gospodarstwo domowe zużywa rocznie około 2000 kWh energii i w 2026 roku zapłaci za nią więcej niż dotąd. Jak tłumaczy w rozmowie z Interią Biznes Marta Anczewska, kierowniczka ds. polityki energetycznej w Instytucie Reform, wzrost wynika przede wszystkim z podwyższenia opłaty mocowej oraz zmiennej opłaty dystrybucyjnej.
Co ciekawe, oszczędności zwykle zaczynamy szukać od lodówki, bo przecież pracuje całą dobę. To jednak fałszywy trop. Nowoczesne urządzenie klasy C pobiera dziennie około 0,4 kWh, czyli rocznie kosztuje od 150 do 170 złotych. Sekret tkwi w tym, że lodówka wcale nie chodzi nieprzerwanie. Jej agregat włącza się na kilkanaście minut, schładza wnętrze i gaśnie. W efekcie sprzęt pobiera prąd tak, jakby cały czas działało urządzenie o stałej mocy zaledwie 16 do 17 watów.
Kuchnia, czyli prawdziwi rekordziści
Prawdziwymi pożeraczami prądu są urządzenia grzewcze w kuchni. Płyta indukcyjna gotująca na jednym palniku z mocą 1200 W kosztuje około 1,50 złotego za godzinę. Jeśli korzystamy z niej codziennie, w skali roku dokłada do rachunku mniej więcej 550 złotych. Przy włączeniu wszystkich palników na full robi się naprawdę drogo, bo pobór skacze do 7000 W, a godzina pracy kosztuje już 8 złotych.
Niewiele ustępuje jej piekarnik elektryczny o mocy 2500 W. Nagrzewany codziennie przez co najmniej pół godziny pobiera rocznie około 365 kWh, co przekłada się na przynajmniej 230 złotych. Skalę jego apetytu najlepiej oddaje obrazowe porównanie: w jednym cyklu pracy zużywa średnio tyle energii, co 65 lodówek włączonych naraz. Na szczęście dla domowego budżetu piekarnik rzadko chodzi bez przerwy.
Ile kosztuje pranie i grzanie wody
Na końcową kwotę składają się też zwyklejsze sprzęty AGD. Czajnik elektryczny przy uśrednionym zużyciu 0,6 kWh dziennie kosztuje około 37 groszy na dobę, czyli 135 złotych rocznie. Sporo prądu pochłania również pralka. W zależności od programu i modelu jedno pranie zużywa od 0,6 do 1 kWh, czyli od 37 do 62 groszy. Przy jednym cyklu dziennie wychodzi rocznie od 135 do 226 złotych, jeśli przyjąć średnią cenę prądu na poziomie 1,02 do 1,10 złotego za kWh.

Ładowarki i LED-y, czyli pozorne oszczędności
Jest wreszcie grupa urządzeń, których odłączanie, wbrew obiegowym opiniom, niewiele zmienia w rachunku. Nowoczesna ładowarka do telefonu zostawiona w gniazdku pobiera w trybie czuwania śladowe ilości energii, czyli około 96 groszy rocznie. Starsze lub mocniejsze modele, na przykład o mocy 90 W, podbijają ten koszt najwyżej do 6 złotych w skali roku.
Podobnie jest z oświetleniem LED. Godzina świecenia jednej żarówki to wydatek rzędu 1 grosza, podczas gdy dawne żarówki żarowe pochłaniały ponad 7 groszy. W praktyce trzy LED-y palące się przez pięć wieczornych godzin kosztują zaledwie około 14 groszy, więc ciągłe pstrykanie włącznikiem nie przynosi żadnych zysków, a jedynie szybciej zużywa samą żarówkę.