Ten licznik trzeba będzie wymienić do końca roku. Inaczej grozi 10 000 zł kary
W wielu budynkach trwa lub właśnie zaczyna się wymiana wodomierzy i ciepłomierzy. Spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe informują mieszkańców o montażu nowych urządzeń z funkcją zdalnego odczytu. Nie wszyscy wiedzą jednak, że za niedopełnienie tego obowiązku przewidziane są kary administracyjne, a zmiany wynikają wprost z przepisów prawa – nie z decyzji zarządców.
- Kogo dotyczy obowiązek wymiany liczników?
- Skąd wzięły się nowe przepisy?
- Dlaczego część mieszkańców już dziś zgłasza problemy?
Skąd wziął się obowiązek wymiany liczników?
Obowiązek stosowania urządzeń z funkcją zdalnego odczytu wynika z dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2018/2002, która zmieniła przepisy dotyczące efektywności energetycznej. Jej celem jest dokładniejsze rozliczanie zużycia energii i ciepłej wody oraz ograniczenie sytuacji, w których mieszkańcy płacą na podstawie prognoz zamiast rzeczywistych danych.
Dyrektywa została wdrożona do polskiego porządku prawnego m.in. poprzez:
- prawo energetyczne,
- ustawę o efektywności energetycznej,
- przepisy wykonawcze regulujące sposób rozliczania kosztów ogrzewania i ciepłej wody.
Zgodnie z nimi:
- nowe urządzenia instalowane obecnie muszą już umożliwiać zdalny odczyt,
- starsze liczniki i podzielniki muszą zostać wymienione najpóźniej do 1 stycznia 2027 r.
W praktyce wiele spółdzielni i wspólnot realizuje ten obowiązek do końca bieżącego roku, łącząc go z końcem legalizacji urządzeń i rocznymi rozliczeniami kosztów.
Kogo dotyczy ten obowiązek, a kogo nie?
To kluczowe rozróżnienie, które często ginie w komunikatach kierowanych do mieszkańców.
Obowiązek dotyczy:
- spółdzielni mieszkaniowych,
- wspólnot mieszkaniowych,
- zarządców budynków wielorodzinnych,
w których funkcjonuje centralne ogrzewanie, a koszty ciepła lub ciepłej wody są rozliczane pomiędzy poszczególnymi lokalami. W praktyce oznacza to konieczność dostosowania takich urządzeń jak ciepłomierze, podzielniki kosztów ogrzewania oraz wodomierze ciepłej wody użytkowej do wymogów zdalnego odczytu.
Obowiązek ten co do zasady nie dotyczy właścicieli domów jednorodzinnych, którzy korzystają z indywidualnego źródła ciepła, takiego jak kocioł gazowy czy pompa ciepła. Nie obejmuje on również budynków, w których nie występuje podział kosztów ogrzewania pomiędzy użytkowników, a rozliczenia nie są prowadzone na podstawie indywidualnych wskazań urządzeń pomiarowych.
Co oznacza „zdalny odczyt” i dlaczego budzi sprzeciw
Zdalny odczyt oznacza pozyskiwanie danych o zużyciu w sposób automatyczny, bez konieczności każdorazowego udostępniania mieszkania. Przepisy nie przewidują przy tym ciągłego monitorowania lokali ani jakiejkolwiek ingerencji w prywatność w postaci nagrywania dźwięku czy obrazu.
Mimo to nowe rozwiązania technologiczne budzą sprzeciw części mieszkańców. Najczęściej zgłaszane zastrzeżenia dotyczą obaw o prywatność, trudności w samodzielnej weryfikacji wskazań urządzeń, wzrostu opłat po wymianie liczników oraz problemów z reklamacjami rozliczeń. W praktyce to właśnie sposób rozliczania kosztów, a nie sama technologia zdalnego odczytu, jest dziś głównym źródłem sporów pomiędzy mieszkańcami a zarządcami budynków.
Jakie kary grożą za brak wymiany liczników? Dla mieszkańców czy zarządców?
Za niedopełnienie obowiązku wymiany liczników nie odpowiadają bezpośrednio mieszkańcy, lecz podmioty zarządzające budynkami, w tym:
- spółdzielnie mieszkaniowe,
- wspólnoty mieszkaniowe,
- zarządcy nieruchomości.
Przepisy przewidują kary administracyjne, które – w zależności od decyzji właściwego organu – mogą sięgać do 10 tys. zł. Sankcje te mogą zostać nałożone m.in. za brak dostosowania urządzeń do wymogów zdalnego odczytu lub prowadzenie rozliczeń kosztów ogrzewania i ciepłej wody w sposób niezgodny z przepisami. W praktyce ich skutki finansowe pośrednio obciążają mieszkańców, ponieważ są uwzględniane w opłatach eksploatacyjnych lub funduszach wspólnoty.
Istotnym, choć rzadko poruszanym problemem, jest możliwość zakwestionowania rozliczeń. Stosowanie urządzeń niespełniających wymogów może prowadzić do sporów z mieszkańcami, konieczności korekt rozliczeń, a nawet postępowań administracyjnych. Dla wielu zarządców to właśnie ryzyko podważenia rozliczeń, a nie same kary finansowe, jest głównym powodem przyspieszenia wymiany liczników.
Dla mieszkańców oznacza to, że choć nie otrzymują mandatów i nie ponoszą odpowiedzialności administracyjnej, w praktyce odczuwają skutki decyzji wspólnoty w swoich opłatach. Najwięcej emocji budzi więc nie sam obowiązek wynikający z przepisów, lecz sposób jego realizacji, koszty oraz przejrzystość rozliczeń.
Źródło: Biznes Info, UE 2018/2002, UEE, PE, URE, MKiŚ, GUM