Tarcza dla turystyki ma zostać rozszerzona
Wikipedia/Silar, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=15904272
Autor Maria Glinka - 16 Stycznia 2021

Rząd spanikował przed góralami? Szybkie i duże zmiany w tarczy

Tarcza dla turystyki nabiera pełniejszych kształtów. Rząd planuje rozszerzyć krąg przedsiębiorców uprawionych do pomocy o kolejne podmioty. Dzięki temu wsparcie trafi do zarządców, którzy zmagają się z ogromnymi trudnościami po wprowadzeniu obostrzeń. Czy w ten sposób uda się odroczyć góralskie veto?

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie podmioty będą mogły skorzystać z tarczy dla turystyki
  • Na jakim etapie są prace nad rozszerzeniem kręgu beneficjentów rządowego wsparcia
  • Na czym polega pomoc dla poszczególnych branż

Tarcza dla turystyki do rozszerzenia

Czy tarcza dla turystyki w końcu będzie oferowała wymierną pomoc najbardziej poszkodowanym przedsiębiorcom? Poważne zmiany w jej zapisach zapowiada wiceminister rozwoju, pracy i technologii Olga Semeniuk. Zgodnie z sobotnią wypowiedzią przedstawicielki resortu na dniach lista osób uprawnionych do wsparcia branżowego ma zostać uzupełniona o kolejne podmioty.

- Już wiadomo, że w pomoc z tarczy branżowej zostaną dodatkowo włączeni przedsiębiorcy prowadzący działalność określoną kodem 55.20.Z - przekazała Semeniuk. Dodane do listy kody poznamy ostatecznie w przyszłym tygodniu - po tym, jak propozycję przedłoży szef resortu i wicepremier Jarosław Gowin. Zmiany mają być także przedmiotem analizy rządowego zespołu zarządzania kryzysowego.

Czy rząd stłumi niezadowolenie górali, uzupełniając tarczę dla turystyki?

Obecnie wśród beneficjentów rządowego wsparcia w ramach tarczy branżowej znajduje się około 40 kodów PKD z branży gastronomicznej, kulturalno-rozrywkowej, sportowej, sprzedaży detalicznej, transportowej, edukacyjnej, cateringowej, usług pralniczych oraz turystycznej. Obecnie tarcza dla turystyki wspiera m.in. hotele i pensjonaty.

Portal money.pl podaje, że zapowiadane rozszerzenie listy podmiotów to kluczowa modyfikacja dla całej branży turystycznej. Po zmianach do tarczy dla turystyki będą bowiem uprawnione obiekty noclegowe turystyczne oraz miejsca krótkotrwałego zakwaterowania. Wsparcie będzie należało się zatem firmom, które wynajmują pokoje oraz domki.

Modyfikacje mogą mieć związek z tzw. góralskim vetem, które deklarują właściciele pensjonatów, restauracji i stacji narciarskich. Górale głośno zapowiadają, że od 18 stycznia otworzą swoje biznesy, mimo że dotychczasowe obostrzenia zostały wydłużone co najmniej do końca miesiąca.

Tarcza dla turystyki warta miliardy

Wiceminister Semeniuk przypomniała, że tarcza branżowa, a wraz z nią wyprofilowana tarcza dla turystyki, będzie przedłużona o dwa miesiące. Z kolei wicepremier Gowin zadeklarował, że w ramach rządowej pomocy za grudzień i styczeń do podmiotów trafi kolejne 7 mld zł.

Wsparcie w ramach tarczy dla turystyki i całej tarczy branżowej ma niwelować negatywne skutki finansowe, z którymi mierzą się branże objęte największymi obostrzeniami. Przedsiębiorcy mogą skorzystać z czterech rozwiązań.

Pierwszym z nich jest zwolnienie ze składek ZUS, które w dalszym ciągu jest najbardziej popularną formą pomocy w czasie pandemii. Według wyliczeń prof. Gertrudy Uścińskiej, szefowej ZUS, z konieczności opłacania składek zwolniono ponad 2 mln firm. Kwota umorzeń przekracza 13 mld zł. Rozszerzenie podmiotów uprawnionych do tarczy dla turystyki z pewnością sprawi, że liczby te wzrosną.

Drugim instrumentem pomocowym jest dodatkowe świadczenie postojowe. Przedsiębiorcy, którzy już wcześniej skorzystali z rządowej dopłaty, mogą ubiegać się o kolejne wsparcie rzędu 2080 zł lub 1300 zł. ZUS przypomina, że drugie postojowe jest wypłacane w identycznej wysokości, jak pierwsze.

Po trzecie, poszkodowane firmy mogą skorzystać z tzw. małej dotacji. Wsparcie opiewa na kwotę 5 tys. zł i przysługuje mikro i małym przedsiębiorcom, którzy zatrudniają maksymalnie 50 osób.

Ostatnim elementem wsparcia jest dofinansowanie miejsc pracy z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych rzędu 2 tys. zł w przeliczeniu na cały etat. Dotyczy to zarówno osób zatrudnionych w oparciu o umowę o pracę, jak i na podstawie umowy zlecenia (pod warunkiem że odprowadza się składki ZUS).

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News