Tania chińszczyzna udaje polskie produkty. Ekspertka ostrzega przed oszustwami
Presja cenowa, globalna konkurencja i zmieniające się modele pracy sprawiają, że wiele firm musi dziś na nowo zdefiniować, czym jest realna jakość i wiarygodność w biznesie. Coraz częściej wygrywają nie najtańsi, lecz ci, którzy potrafią udowodnić pochodzenie produktów, bezpieczeństwo materiałów i autentyczność relacji.
Barbara Łukasiak - dyrektor handlowa Muraspec Polska i prezes Fovere - mówi o kulisach rynku, „udawanych” polskich producentach, certyfikatach bezpieczeństwa, powrocie pracowników do biur oraz nowych kierunkach inwestycyjnych, takich jak domy seniora.
- Dlaczego naklejanie polskich etykiet na chińskie towary stało się realnym problemem rynku?
- Jak brak certyfikatów bezpieczeństwa może oznaczać poważne ryzyko dla inwestorów i użytkowników?
- Czy biura i sektor senioralny to dziś najważniejsze kierunki rozwoju nieruchomości komercyjnych?
Autentyczność w biznesie
W świecie przeładowanym poradnikami sukcesu i szkoleniami z „pewności siebie” coraz częściej okazuje się, że wyuczone schematy nie działają. Popularne koncepcje motywacyjne, kojarzone m.in. z postacią Brian'a Tracy, promują techniki dominacji i mechaniczne zachowania, które w praktyce biznesowej często przynoszą efekt odwrotny od zamierzonego.
Partnerzy i klienci coraz szybciej rozpoznają sztuczność, a próby „zagrania roli” budują dystans zamiast zaufania. W efekcie skuteczność takich metod spada, zwłaszcza w relacjach B2B.
– W biznesie na pierwszym miejscu musi być człowiek i prawdziwa relacja, a nie wyuczone gesty czy schematy – mówi Barbara Łukasiak.
Zmienia się także rola handlowca, który coraz częściej przestaje być sprzedawcą, a staje się doradcą. Kluczowe znaczenie ma rozmowa, zrozumienie potrzeb inwestora i możliwość realnej oceny produktu, a nie agresywna sprzedaż czy networking oparty na pozorach.
„Polski producent” tylko z etykiety i ryzyko braku certyfikatów
Jednym z najbardziej problematycznych zjawisk na rynku jest pojawianie się firm, które kreują się na polskich producentów, podczas gdy w rzeczywistości jedynie importują gotowe towary z Azji i naklejają na nie krajowe etykiety. Dla inwestora różnica bywa niewidoczna na pierwszy rzut oka, ale jej konsekwencje mogą być poważne.
Produkty wytwarzane w Europie podlegają rygorystycznym normom jakości, bezpieczeństwa i kontroli składu chemicznego, potwierdzanym certyfikatami EPD oraz raportowaniem ESG. W przypadku importu z Chin pełna weryfikacja bywa niemożliwa.
– Jeżeli inwestor jest świadomy, to zdaje sobie sprawę, że nigdy nie zweryfikuje, co tak naprawdę znajduje się w takim produkcie – podkreśla Barbara Łukasiak.
Brak certyfikatów bezpieczeństwa to nie tylko problem formalny. W obiektach użyteczności publicznej – takich jak hotele, szpitale czy biura - może on oznaczać realne zagrożenie pożarowe, zdrowotne lub prawne. Coraz więcej dużych inwestorów rezygnuje więc z najtańszych rozwiązań na rzecz materiałów, których pochodzenie i skład są w pełni udokumentowane.
Powrót do biur, seniorzy i kondycja rynku HoReCa
Po okresie masowej pracy zdalnej coraz więcej dużych korporacji decyduje się na stopniowe ściąganie pracowników z home office do biur. Powód jest prosty: praca stacjonarna sprzyja innowacyjności, współpracy i budowaniu kultury organizacyjnej, której nie da się w pełni odtworzyć online. Warunkiem jest jednak odpowiednia jakość przestrzeni.
– Biuro jest po to, żeby nie przebodźcować, ale jednocześnie inspirować kolorami, wzorami i jakością – mówi Barbara Łukasiak.
Równolegle rośnie zainteresowanie nowymi niszami inwestycyjnymi. Domy seniora i nowoczesne wioski senioralne coraz częściej postrzegane są jako „następna wielka rzecz” na polskim rynku nieruchomości. Starzejące się społeczeństwo i zmieniające się oczekiwania wobec opieki sprawiają, że ten segment może dynamicznie rosnąć w najbliższych latach.
Na tym tle sektor HoReCa prezentuje się bardziej ambiwalentnie. Choć widać wzrosty obrotów i odbicie po pandemii, branża wciąż zmaga się z wysokim zadłużeniem, kosztami energii i presją płacową. Wiele obiektów funkcjonuje dziś na granicy rentowności, co wpływa na decyzje inwestycyjne i ostrożność w modernizacjach.