Silny wiatr nie odpuszcza. Setki interwencji i zerwane dachy. IMGW ostrzega: To jeszcze nie koniec
Silny wiatr w Polsce nie jest przypadkiem – to efekt złożonej sytuacji barycznej, która w ostatnich dniach uderzyła z pełną siłą. Setki interwencji strażaków, zerwane dachy i tysiące osób bez prądu to tylko część skutków. Skala problemu była największa w poniedziałek wielkanocny, kiedy tylko na Lubelszczyźnie bez prądu pozostawało ponad 20 tys. odbiorców, a kolejne tysiące w innych regionach kraju. Skutki wichur są jednak odczuwalne do dziś. Dla Biznes Info Michał Kowalczuk, ekspert IMGW, tłumaczy, co dokładnie dzieje się nad Polską i kiedy pogoda wreszcie się uspokoi.
- Do kiedy silny wiatr w Polsce i gdzie jest najgorzej?
- Dlaczego temperatura odczuwalna spada nawet do 0°C mimo dodatnich wartości?
- Kiedy nastąpi poprawa pogody i czy czeka nas ocieplenie?
Silny wiatr w Polsce – skąd się wziął i dlaczego był tak niebezpieczny?
Obecna sytuacja pogodowa to nie pojedyncze zjawisko, lecz efekt nakładających się czynników atmosferycznych. Kluczową rolę odegrał niż znad północnej Europy, który w połączeniu z innymi układami znacząco zwiększył siłę wiatru.
– Obecna sytuacja pogodowa nad Polską jest wynikiem wzajemnego oddziaływania dwóch układów barycznych. Sytuacja w ostatnich dniach była spowodowana przemieszczaniem się układu niżowego znad północnej Europy. Mieliśmy w Polsce podwyższony gradient ciśnienia, co sprzyjało wyższym prędkościom wiatru – tłumaczy dla Biznes Info Michał Kowalczuk, ekspert IMGW.
Dodatkowo pojawił się front atmosferyczny, który jeszcze spotęgował zjawisko.
– Na jego czele rozwijały się chmury kłębiaste i komórki opadowe. W ich obrębie występowały miejscami silne prądy zstępujące, które dodatkowo podbijały prędkość wiatru – dodaje ekspert.
To właśnie te elementy sprawiły, że w wielu regionach Polski porywy przekraczały 70–100 km/h, prowadząc do realnych zniszczeń infrastruktury i budynków.
Do kiedy silny wiatr w Polsce? IMGW wskazuje konkretny moment uspokojenia
Choć sytuacja wciąż jest dynamiczna, prognozy przynoszą pierwsze dobre informacje. Najgorszy etap wichur mamy już za sobą, ale to nie oznacza natychmiastowej poprawy.
– Dzisiaj wciąż obowiązuje ostrzeżenie pierwszego stopnia przed silnym wiatrem dla wschodniej Polski. Tam do godziny 19:00 mogą wystąpić porywy w okolicach 70 km/h – mówi Michał Kowalczuk dla Biznes Info.
Alerty obejmują m.in. województwa:
- lubelskie
- podlaskie
- mazowieckie (wschód)
- warmińsko-mazurskie (wschód)
– W kolejnych dniach sytuacja powinna się uspokajać. Na wschodzie nadal możliwy będzie porywisty wiatr do około 40–50 km/h, ale nie będą to już wartości ostrzegawcze – podkreśla ekspert IMGW.
Wniosek: wiatr nie zniknie od razu, ale będzie systematycznie słabł do końca tygodnia.
Temperatura odczuwalna nawet 0°C – dlaczego jest tak zimno?
Wielu Polaków odczuwa obecne warunki jako znacznie chłodniejsze, niż wskazują termometry. To efekt tzw. temperatury odczuwalnej, która w czasie silnego wiatru gwałtownie spada.
– W najbliższych dniach będzie u nas dominować cyrkulacja północna, co oznacza napływ chłodnych mas powietrza – wyjaśnia Michał Kowalczuk dla Biznes Info.
To właśnie połączenie wiatru i zimnego powietrza daje efekt „powrotu zimy”:
- w dzień temperatury ok. 10°C lub mniej
- w nocy możliwe przymrozki
- odczuwalnie nawet 0°C lub poniżej
Dodatkowo pogoda pozostanie zmienna:
– Na wschodzie mogą występować przelotne opady deszczu lub deszczu ze śniegiem, a w górach możliwy jest przyrost pokrywy śnieżnej o około 5 cm – dodaje ekspert.
Prognoza pogody na kwiecień 2026 – kiedy wróci wiosna?
Choć najbliższe dni nie przyniosą wyraźnej poprawy, w prognozach widać już moment przełomu. Pogoda zacznie się stabilizować regionalnie – szybciej na zachodzie kraju.
– Na zachodzie Polski będzie zdecydowanie spokojniej: przewidujemy więcej słońca, słabszy wiatr i nieco wyższe temperatury – wskazuje ekspert IMGW.
Najważniejsza zmiana nadejdzie jednak później:
– Zauważalne ocieplenie w całym kraju zapowiada się na początek przyszłego tygodnia, kiedy temperatury mogą przekroczyć 15 stopni – podkreśla Michał Kowalczuk dla Biznes Info.

Oznacza to, że obecne ochłodzenie jest przejściowe, a druga połowa kwietnia może przynieść już bardziej wiosenną aurę.
Źródła: Biznes Info, IMGW, dane pogodowe