biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Biznes > Rewolucja w spółdzielniach mieszkaniowych. Będą żądać dowodów na pożycie
Amelia Konopnicka
Amelia Konopnicka 07.04.2026 14:02

Rewolucja w spółdzielniach mieszkaniowych. Będą żądać dowodów na pożycie

Rewolucja w spółdzielniach mieszkaniowych. Będą żądać dowodów na pożycie
Fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Rząd pracuje nad zmianami, które mają dopasować prawo spółdzielcze do realiów związków nieformalnych. Projekt zakłada, że w relacjach ze spółdzielnią pojawi się „druga strona umowy o wspólnym pożyciu”. To może wzmocnić pozycję partnera lub partnerki za życia członka spółdzielni, ale nie rozwiązuje najtrudniejszego problemu: co stanie się z mieszkaniem po śmierci jednej z osób.

  • Państwo dostrzega związki nieformalne, spółdzielnie mają dostać nowe narzędzie
  • Sedno zmian: więcej praw za życia, ale dziedziczenie nadal po staremu
  • Eksperci ostrzegają: dobre intencje to za mało, bo spory dopiero się zaczną

Państwo dostrzega związki nieformalne, spółdzielnie mają dostać nowe narzędzie

Projekt przepisów wprowadzających ustawę o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu jest już po pierwszym czytaniu w Sejmie. Jedna z ważniejszych zmian dotyczy spółdzielni mieszkaniowych. Ustawodawca chce, by obok członka spółdzielni lub osoby posiadającej tytuł prawny do lokalu formalnie pojawiła się też „druga strona umowy o wspólnym pożyciu”.

Założenie jest proste: prawo ma nadążyć za rzeczywistością, w której wiele par żyje razem, prowadzi wspólne gospodarstwo i ponosi koszty związane z mieszkaniem, ale nie pozostaje w związku małżeńskim. Dziś taka osoba często funkcjonuje obok systemu - mieszka, współdecyduje, współpłaci, ale jej pozycja prawna bywa krucha.

Projektowane przepisy, które przewidują wprowadzenie do stosunków spółdzielczych „drugiej strony umowy o wspólnym pożyciu”, należy ocenić jako próbę dostosowania prawa do realiów społecznych, w których niektóre osoby funkcjonują w związkach nieformalnych. Sama idea jest zrozumiała i w pewnym sensie spóźniona względem praktyki życia codziennego. Problem polega jednak na tym, że proponowana regulacja - w obecnym kształcie - sprawia wrażenie rozwiązania fragmentarycznego i niejasnego - mówi prof. ucz. dr Piotr Pałka, radca prawny i wspólnik DERC PAŁKA Kancelaria Radców Prawnych, cytowany przez Portal Samorządowy.

Jak dodaje, wpisanie partnera lub partnerki do relacji prawnej ze spółdzielnią zwiększyłoby bezpieczeństwo takich osób zwłaszcza w momentach granicznych - przy rozpadzie związku albo śmierci członka spółdzielni. Dotąd często pozostawały one w stanie faktycznego współposiadania, bez realnych narzędzi ochrony swoich interesów.

Rewolucja w spółdzielniach mieszkaniowych. Będą żądać dowodów na pożycie
Fot. Brejeq, Getty Images/Canva

Sedno zmian: więcej praw za życia, ale dziedziczenie nadal po staremu

Największe znaczenie projektowanych zmian dotyczy spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu, które dziś nie podlega dziedziczeniu. Według nowych przepisów, jeśli takie prawo przysługiwało obu stronom umowy o wspólnym pożyciu, po śmierci jednej z nich miałoby przypadać drugiej - podobnie jak dzieje się to w przypadku małżonków.

Inaczej wygląda sytuacja przy spółdzielczym własnościowym prawie do lokalu i odrębnej własności. Tu nic się nie zmienia - partner nie odziedziczy mieszkania automatycznie.

Dziedziczenie po partnerach będzie się odbywało na podstawie testamentów, nie z mocy Kodeksu cywilnego, gdyż w tym zakresie ustawa o statusie osoby najbliższej nie modyfikuje zasad dziedziczenia - podkreśla Aleksandra Sikorska-Lewandowska w rozmowie z Portalem Samorządowym.

To oznacza, że sama umowa o wspólnym pożyciu nie wystarczy. Bez testamentu po zmarłym dziedziczyć będą spadkobiercy ustawowi.

Rewolucja w spółdzielniach mieszkaniowych. Będą żądać dowodów na pożycie
Fot. Shutterstock

Eksperci ostrzegają: dobre intencje to za mało, bo spory dopiero się zaczną

Prawnicy nie kwestionują kierunku zmian, ale podkreślają, że projekt zostawia zbyt wiele niedopowiedzeń. Największe wątpliwości budzi sama konstrukcja umowy o wspólnym pożyciu - nadal nie wiadomo, czy wystarczy zgodne oświadczenie stron, czy potrzebna będzie rejestracja i według jakich kryteriów oceniane będzie istnienie takiego związku.

Jeżeli ma ona stanowić podstawę do przyznania określonych praw wobec spółdzielni, powinna być jednoznacznie zdefiniowana. Nie jest jasne, czy wystarczające będzie samo oświadczenie stron, czy konieczna będzie jakaś forma rejestracji, ani jakie będą kryteria oceny istnienia takiego związku. Bez doprecyzowania tych kwestii istnieje ryzyko nadużyć oraz sporów dowodowych - nadmienia prof. ucz. dr Piotr Pałka.

Eksperci zwracają też uwagę na brak jasnych zasad odpowiedzialności za opłaty wobec spółdzielni oraz na niespójność z prawem spadkowym. W efekcie partner może zyskać status za życia drugiej osoby, ale po jej śmierci wciąż przegrać z ustawowymi spadkobiercami.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: