Przejąłeś mieszkanie po babci, DPS każe ci zapłacić. Kontrole nawet 10 lat wstecz
W obliczu postępującego starzenia się społeczeństwa rośnie znaczenie DPS-ów, a wraz z nim potrzeba zapewnienia w nich najwyższych standardów bezpieczeństwa, godności oraz poszanowania praw mieszkańców. Planowane przez rząd zmiany w przepisach dotyczących finansowania pobytu wywołują spore poruszenie wśród osób liczących na szybkie przejęcie majątku po starszych członkach rodziny. Nowe regulacje mają ukrócić praktykę, w której bliscy otrzymują w darowiźnie nieruchomości, jednocześnie przerzucając koszty opieki nad darczyńcą na barki samorządu.
- Senior jak kukułcze jajo. Koniec z karygodną praktyką w DPS-ach
- "Majątek dla rodziny, rachunek dla państwa” pod lupą
- Mieszkanie w spadku po babci lub dziadku? Pod warunkiem, że zapłacisz za opiekę
Senior jak kukułcze jajo. Koniec z karygodną praktyką w DPS-ach
W całym kraju obserwuje się niepokojący wzrost liczby przypadków, w których osoby starsze pozostają w szpitalach mimo zakończonego leczenia i braku wskazań do dalszej hospitalizacji. Szczególnie przed świętami zdarza się, że pacjenci w podeszłym wieku są tam de facto pozostawiani przez swoich bliskich, którzy nie podejmują starań o ich dalszą opiekę lub powrót do domu. Problem ten nie ogranicza się jednak wyłącznie do placówek medycznych. Coraz częściej pojawiają się również sygnały o sytuacjach, w których seniorzy są porzucani przez rodzinę po wcześniejszym przejęciu ich majątku lub uregulowaniu spraw spadkowych.
Czytaj więcej: Jerzy Ż. to tylko jeden z wielu. Tyle kosztuje pobyt seniora w domu opieki w 2025 roku
Domy pomocy społecznej (DPS) odgrywają istotną rolę w systemie wsparcia, zapewniając całodobową opiekę osobom starszym, przewlekle chorym, z niepełnosprawnościami oraz tym, które znajdują się w sytuacjach kryzysowych wymagających całodobowej pomocy. Coraz częściej podkreśla się więc konieczność zwiększenia nadzoru nad ich działalnością oraz modyfikacji zasad poboru opłat za pobyt mieszkańców.
System finansowania opieki długoterminowej w Polsce od lat boryka się z niedomykaniem budżetów, co wynika z demograficznego starzenia się społeczeństwa i rosnących kosztów utrzymania placówek. Jak wynika z projektu nowelizacji ustawy o pomocy społecznej oraz innych przepisów, obecnie będącego w konsultacjach, Ministerstwo Rodziny planuje zająć się kwestią dotyczącą ponoszenia kosztów za dom pomocy społecznej w przypadku, gdy nie może ich opłacić sam mieszkaniec.

"Majątek dla rodziny, rachunek dla państwa” pod lupą
Obecnie pobyt w Domu Pomocy Społecznej jest finansowany w pierwszej kolejności przez samego mieszkańca, który oddaje na ten cel 70 procent swojego świadczenia emerytalnego lub rentowego. Jeśli ta kwota nie pokrywa pełnego kosztu utrzymania, który w dużych miastach często przekracza już 7000–8000 złotych miesięcznie, obowiązek dopłaty spada na małżonka oraz zstępnych, czyli dzieci i wnuki, o ile ich dochody przekraczają określone progi ustawowe.
W sytuacji, gdy rodzina jest niewystarczająco zamożna lub skutecznie ukrywa dochody, różnicę musi pokryć gmina, co znacząco obciąża lokalne finanse. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zauważa jednak niepokojący trend: coraz częściej seniorzy przed udaniem się do placówki przepisują swoje mieszkania lub domy na rodzinę w formie darowizny, stając się osobami formalnie bez majątku.
Czytaj więcej: "Janusz i Grażyna" przeprowadzili się na emeryturę do Tajlandii. Tyle wydają miesięcznie
Resort pracuje nad mechanizmem, który ma przywrócić elementarną sprawiedliwość społeczną w obszarze alimentacji. Nowe przepisy zakładają, że gmina będzie mogła dochodzić zwrotu kosztów poniesionych na utrzymanie seniora w DPS od osób, które otrzymały od niego znaczący majątek w ciągu ostatnich 10 lat przed umieszczeniem w placówce. To rewolucyjna zmiana, ponieważ obecnie darowizna nieruchomości często zamyka drogę do egzekwowania dodatkowych opłat, jeśli dochody bieżące obdarowanego wnuka czy dziecka są niskie.

Mieszkanie w spadku po babci lub dziadku? Pod warunkiem, że zapłacisz za opiekę
Nowelizacja przepisów ma na celu nie tylko odciążenie budżetów gminnych, ale przede wszystkim wymuszenie na rodzinach większej odpowiedzialności za los najstarszych, często niedołężnych członków rodziny. W praktyce oznacza to, że jeśli osoba starsza przekaże wnukowi w darowiźnie np. mieszkanie o wartości około 500 tys. zł, a następnie trafi do domu pomocy społecznej jako osoba o niskich dochodach, gmina może domagać się od obdarowanego pokrycia kosztów jej pobytu – nawet do wysokości wartości otrzymanego majątku.
Projekt zakłada, że okres objęty weryfikacją darowizn może wynosić nawet pięć lat wstecz od momentu złożenia wniosku o skierowanie do domu pomocy społecznej. Oznacza to, że przepisanie mieszkania „w ostatniej chwili” nie uchroni obdarowanego przed rachunkiem wystawionym przez samorząd.
Eksperci wskazują, że takie podejście przybliża polskie prawo do rozwiązań znanych z Europy Zachodniej, gdzie majątek seniora jest traktowany jako naturalne źródło finansowania jego potrzeb na starość, a rodzina dziedziczy jedynie to, co pozostanie po pokryciu kosztów godnej opieki. Dla wielu osób, które planowały sfinansować własne potrzeby z przejętego majątku babci czy dziadka, nowe prawo będzie oznaczać konieczność rewizji planów finansowych. Zamiast czystego zysku z nieruchomości, mogą stanąć przed koniecznością comiesięcznego przelewania kilku tysięcy złotych na konto ośrodka opiekuńczego, aż do wyczerpania wartości przejętego lokalu.