Partner serwisu None
Partner serwisu None
biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Praca > Prawie 100 tys. etatów w likwidacji, a to dopiero początek. Ekspert: "Rynek pracownika się kończy”
Daria Siemion
Daria Siemion 13.02.2026 07:44

Prawie 100 tys. etatów w likwidacji, a to dopiero początek. Ekspert: "Rynek pracownika się kończy”

Prawie 100 tys. etatów w likwidacji, a to dopiero początek. Ekspert: "Rynek pracownika się kończy”
Zwolnienia fot. Canva

W ciągu roku w rejestrach urzędów pracy przybyło około 100 tys. osób. W samym styczniu – kolejne 47 tys. Jednocześnie pracodawcy zgłosili zamiar zwolnienia blisko 98 tys. pracowników w ramach procedur grupowych. To dane, które wywołały gorącą dyskusję o kondycji rynku pracy. W tej sprawie komentarza dla BiznesInfo udzielił Artur Dziambor – dziekan Wyższej Szkoły Bezpieczeństwa w Gdańsku. W jego ocenie obecne sygnały z rynku pracy nie mają wyłącznie charakteru sezonowego.

  • Czy to chwilowe spowolnienie, czy początek głębszej zmiany?
  • Co oznaczają 97 tys. etatów „do likwidacji”?
  • Kto dziś jest najbardziej narażony na utratę pracy?

100 tys. więcej w rok. Te liczby wymagają kontekstu

Dane GUS pokazują, że na koniec 2025 r. w urzędach pracy zarejestrowanych było 887,9 tys. osób. To o kilkanaście procent więcej niż rok wcześniej. W ujęciu liczbowym oznacza to wzrost rzędu około 100 tys. osób.

Trzeba jednak rozróżnić: bezrobocie rejestrowane nie jest tożsame z „100 tys. zwolnień”. Do PUP trafiają osoby po zakończeniu umów czasowych, sezonowych czy powracające na rynek pracy. Jednocześnie rośnie udział osób bez kwalifikacji oraz długotrwale bezrobotnych. I to – zdaniem eksperta – jest kluczowy sygnał.

“Pracownik bez specyficznych kwalifikacji będzie musiał faktycznie długo szukać, albo pogodzić się z niżej płatnymi stanowiskami” – ocenia Dziambor.

Prawie 100 tys. etatów w likwidacji, a to dopiero początek. Ekspert: "Rynek pracownika się kończy”
Zwolnienia fot. Canva

Styczeń tradycyjnie przynosi sezonowy wzrost bezrobocia

Wstępne dane Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wskazują, że na koniec stycznia 2026 r. w urzędach pracy zarejestrowanych było około 934,8 tys. osób bezrobotnych. Oznacza to wzrost o blisko 47 tys. względem grudnia oraz podniesienie stopy bezrobocia do poziomu 6 proc. To najwyższy odczyt od wielu miesięcy.

Styczeń tradycyjnie przynosi sezonowe pogorszenie statystyk. Wygasają umowy w budownictwie, rolnictwie i części usług, firmy kończą projekty rozliczane rocznie, a część przedsiębiorstw wstrzymuje nowe rekrutacje do czasu zamknięcia budżetów. Dlatego wzrost bezrobocia na początku roku nie jest zjawiskiem nadzwyczajnym.

Tym razem jednak – jak wskazuje ekspert – na dane nakładają się również czynniki strukturalne i kosztowe.

Wysokie i bezustannie rosnące koszty utrzymania pracownika wpływają na decyzje firm o wstrzymywaniu rekrutacji – podkreślaArtur Dziambor, dziekan WSB w Gdańsku.

Chodzi przede wszystkim o koszty składek, presję płacową oraz rosnące wydatki operacyjne przedsiębiorstw. W efekcie część firm zamiast zwiększać zatrudnienie, koncentruje się na optymalizacji procesów i automatyzacji.

O tym, czy mamy do czynienia wyłącznie z przejściowym, sezonowym wzrostem bezrobocia, czy początkiem bardziej trwałego trendu spowolnienia, zdecydują dane z wiosny. Kluczowe będą odczyty z marca i kwietnia – to wtedy rynek pracy zwykle wraca do równowagi.

97,6 tys. etatów do zwolnienia. Co to znaczy w praktyce?

W 2025 r. pracodawcy zgłosili zamiar zwolnienia 97,6 tys. osób w ramach procedur zwolnień grupowych. To liczba planów, nie automatycznie zrealizowanych redukcji. Zgłoszenie uruchamia formalną procedurę – część firm ostatecznie zmniejsza skalę zwolnień, część wdraża je etapami lub zastępuje restrukturyzacją wewnętrzną. Jednak sama liczba pokazuje większą ostrożność przedsiębiorstw i rosnącą presję kosztową.

“Widzimy przewartościowanie inwestycji i optymalizację procesów. Skokowy postęp technologiczny sprawia, że część stanowisk staje się zbędna, bo firmy inwestują w rozwiązania, które zastępują pracę ludzką” – wskazuje Artur Dziambor.

Ekspert zwraca uwagę, że zmiana nie dotyczy wyłącznie pojedynczych branż.

“Rynek pracownika zmienia się w rynek wysoko wykwalifikowanego pracownika. Osoby bez specyficznych kwalifikacji będą miały realny problem z szybkim powrotem na rynek albo będą musiały akceptować niższe wynagrodzenia” – ocenia.

Jego zdaniem to sygnał, że mamy do czynienia nie tylko z cyklicznym spowolnieniem, ale z procesem o głębszym charakterze.

“To nie jest wyłącznie kwestia sezonu. Firmy patrzą na koszty utrzymania pracownika i kalkulują ryzyko. Jeżeli zatrudnienie staje się coraz droższe, naturalną reakcją jest ograniczanie nowych etatów i automatyzacja” – dodaje.

W praktyce oznacza to, że nawet jeśli część zgłoszonych zwolnień nie zostanie zrealizowana w pełnej skali, sam wzrost liczby procedur pokazuje zmianę nastrojów wśród pracodawców. A to zwykle wyprzedza twardsze dane o zatrudnieniu.

Co dalej z rynkiem pracy?

Ekspert zwraca uwagę, że obciążenia pracy pozostają wysokie, a decyzje inwestycyjne firm są ostrożne.

“Jeżeli chcemy zachęcić pracodawców do zwiększania zespołu zatrudnionych, musimy zmniejszać koszty pracy” – ocenia Dziambor.

Na dziś rynek pracy w Polsce pozostaje relatywnie stabilny na tle wielu państw UE. Jednak rosnąca liczba zgłoszeń zwolnień i wzrost rejestrów bezrobotnych pokazują, że faza „łatwego rynku pracownika” może się kończyć. Ostateczny kierunek pokażą kolejne miesiące.

Źródła: BiznesInfo, GUS, MRPiPS, PAP

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Daria Siemion
O autorze
Daria Siemion
Redaktor BiznesINFO
Dziennikarka z 10-letnim stażem. Pisała dla tytułów takich jak Focus, Focus Medycyna, National Geographic, Krytyka Polityczna, na:Temat. Wcześniej pracowała jako menadżerka w korporacji, gdzie zarządzała stuosobowym zespołem. Z wykształcenia lingwistka i zoopsycholog.
Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
2027 waloryzacja emerytur
Emerytury w 2027 roku mocno zaskoczą seniorów. Tyle może wynieść podwyżka z ZUS
seniorzy emerytura
Minimalna emerytura w 2027 roku. Tyle będzie wynosić, padła kwota
ZUS, komunikat ZUS, 1 września, renta, emerytura, dorabianie, praca
Od 1 września ważne zmiany dla emerytów i rencistów. Te osoby otrzymają niższy przelew z ZUS
Pieniądze
Szukają do pracy po zawodówce za 12 tys. zł brutto. Tego wymaga pracodawca
Limity dorabiania
ZUS może zabrać nawet ponad 900 zł. Złe wieści dla tej grupy seniorów
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: