Pomarańczowe koperty tylko dla wybranych. Inni kierowcy zapłacą mandat
Na ulicach Zakopanego pojawiły się miejsca parkingowe w nowym, pomarańczowym kolorze. Dla jednych to realne ułatwienie w codziennym załatwianiu spraw, dla innych – pułapka, która może skończyć się mandatem. Wraz z początkiem ferii zimowych temat wraca ze zdwojoną siłą, bo turyści często nie wiedzą, że nie każde wolne miejsce parkingowe jest dla wszystkich. W rozmowie z BiznesInfo Oficer Prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Zakopanem wyjaśnia, kto faktycznie może parkować na pomarańczowych kopertach, jakie kary grożą kierowcom nieuprawnionym i dlaczego w praktyce egzekwowanie przepisów wygląda inaczej, niż wielu się spodziewa.
- Kto ma prawo parkować na pomarańczowej kopercie?
- Czy grozi mandat i na jakiej podstawie prawnej?
- Dlaczego nie zawsze interweniuje policja, a kluczową rolę odgrywa straż miejska?
Pomarańczowy kolor to nie znak drogowy. O wszystkim decyduje znak pionowy
Choć pomarańczowe koperty zwracają uwagę, sam kolor nawierzchni nie jest znakiem drogowym w rozumieniu przepisów. Jak wyjaśnia Policja, obowiązujące rozporządzenia nie przewidują pomarańczowej barwy jako oficjalnego oznakowania miejsc postojowych.
„Rozporządzenie nie przewiduje znaku P-20 o nawierzchni barwy pomarańczowej. Barwa ta nie ma charakteru znaku, a jej zastosowanie ma na celu wyłącznie informacyjne wyróżnienie miejsca” – informuje asp. sztab. Roman Wieczorek, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Zakopanem.
Kluczowe znaczenie mają znaki pionowe – najczęściej D-18a (parking – miejsce zastrzeżone) wraz z tabliczką precyzującą, kto i na jakich zasadach może tam parkować. W Zakopanem są to osoby posiadające Zakopiańską Kartę Mieszkańca oraz aktywny abonament „Zakopiańczyk”, a maksymalny czas postoju wynosi 60 minut.

Kto zaparkuje bez uprawnień, popełnia wykroczenie
Jeśli kierowca nie spełnia warunków określonych na znaku, traktowany jest jako osoba nieuprawniona do parkowania w tym miejscu. W takim przypadku możliwe jest ukaranie na podstawie przepisów Kodeksu wykroczeń.
„Nie jest wykluczone ukaranie osoby nieuprawnionej do parkowania za znakiem D-18a. Zgodnie z art. 92 § 1 Kodeksu wykroczeń kierujący naraża się na grzywnę w wysokości 100 zł oraz 1 punkt karny” – przekazuje Policja w odpowiedzi dla BiznesInfo.
To ważne doprecyzowanie, bo w przestrzeni publicznej pojawiają się informacje o mandatach do 300 zł. W praktyce, z punktu widzenia Policji, standardowa sankcja wynika z naruszenia znaku drogowego, a nie samego koloru miejsca parkingowego.
Dlaczego policja rzadko interweniuje? Kluczowa rola straży miejskiej
W praktyce egzekwowanie przepisów dotyczących pomarańczowych kopert nie zawsze leży po stronie policji. Powód jest prozaiczny – trudności w weryfikacji uprawnień.
„W przypadku braku kierującego w pojeździe należałoby odczekać dozwolony czas parkowania, a następnie zweryfikować, czy posiada on abonament Zakopiańczyk. Jest to bardzo nieefektywny sposób realizacji zadań policji” – tłumaczy asp. sztab. Roman Wieczorek.
Dlatego główną rolę w nadzorze nad pomarańczowymi kopertami odgrywają Straż Miejska oraz Urząd Miasta Zakopane, które odpowiadają za funkcjonowanie Śródmiejskiej Strefy Płatnego Parkowania. To właśnie te służby najczęściej reagują na nieuprawnione parkowanie.
Co powinni wiedzieć kierowcy w sezonie zimowym?
Pomarańczowe koperty nie są ciekawostką ani eksperymentem – to świadomie wprowadzone rozwiązanie, mające zapewnić mieszkańcom szybki dostęp do urzędów, sądów, ZUS czy banków. Dla turystów oznacza to jedno: przed zaparkowaniem trzeba patrzeć nie na kolor nawierzchni, lecz na znak pionowy i tabliczkę.
W sezonie ferii zimowych, gdy presja parkingowa w Zakopanem jest największa, nieuwaga może skończyć się nie tylko mandatem, ale też stratą czasu i nerwów. A to zdecydowanie nie jest pamiątka, którą warto przywieźć z gór.
Źródła: Biznes Info, Komenda Powiatowa Policji w Zakopanem, Urząd Miasta Zakopane, BIP Zakopane, Rozporządzenie Ministra Infrastruktury ws. znaków i sygnałów drogowych