biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Policja z kontrolami sama sobie nie poradzi. Liczy, że doniesie na ciebie sąsiad
Radosław Święcki
Radosław Święcki 24.03.2020 01:00

Policja z kontrolami sama sobie nie poradzi. Liczy, że doniesie na ciebie sąsiad

Policja z kontrolami sama sobie nie poradzi. Liczy, że doniesie na ciebie sąsiad
Biznesinfo.pl

Policja nie upilnuje

Przypomnijmy, że rząd zaostrzył we wtorek zasady kwarantanny. Wejdą one w życie w środę i obowiązywać będą do 11 kwietnia. Nowe zasady zakładają zakaz przemieszczania się z wyjątkiem pracy i "niezbędnych spraw życia codziennego", a także ograniczenia w podróżowaniu komunikacją zbiorową.

Andrzej Mroczek, ekspert ds. bezpieczeństwa Collegium Civitas podkreślił w rozmowie z Polsat News brak precyzji we wprowadzonych zasadach, a także nad wyzwanie przed jakim stoi policja.

- Ograniczenie przemieszczania to bardzo potężne przedsięwzięcie. Policja sama by sobie z tym nie poradziła. Musiano by zaangażować również wojsko. Pytanie tylko co by było uzasadnieniem do wyjścia z domu? To rząd musi określić precyzyjnie. Ludzie mogą skłamać, a wystarczy powiedzieć, że idzie się po zakupy. To z technicznego punktu widzenia wydaje się bardzo trudne – powiedział Mroczek.

W ocenie eksperta, takie działania można zastosować na wypadek wprowadzenia stanu wyjątkowego, bądź klęski żywiołowej.

- Tego typu komunikat spowoduje przede wszystkim panikę, poczucie zagrożenia. Nie ulega wątpliwości, że skończyłoby się tym, że ludzie zaczęliby szturmować sklepy spożywcze - ocenił Mroczek.

Ekspert przywołał przykład Włoch, gdzie konieczne jest posiadanie oświadczeń, w których wyjaśnia się po co i gdzie dana osoba się wybiera.

- Jednak obywateli można zdyscyplinować tylko wprowadzając potężne kary finansowe i areszt za złamanie prawa. Wówczas na pewno większa część osób nie będzie świadomie nadużywała wychodzenia z domu, np. żeby się przewietrzyć - powiedział gość Polsat News.

Sąsiedzi doniosą?

Mroczek zwrócił również uwagę na tzw. czynnik społeczny.

- Ważny pozostaje czynnik społeczny, czyli tzw. informatorzy, którzy dyscyplinują określoną społeczność. Dzieje się to w obawie przed tym, że niektóre osoby zostaną przez sąsiadów wydane policji, gdy będą się przemieszczać bez uzasadnienia. A takich ludzi nie brakuje. Teraz dużo osób pozostaje w domach, spoglądają przez okno i jak zobaczą takiego sąsiada to mogą poinformować władze – powiedział ekspert.

- Jeżeli ktoś łamie zasady, to tego czynnika społecznego z pewnością nie zabraknie. Tu będą odgrywały rolę wszystkie aspekty, bo ani policja ani wojsko nie są w stanie wszystkich upilnować. W dużych aglomeracjach to fizycznie niemożliwe – dodał.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Jezioro, wypoczynek
Prognoza IMGW na wakacje 2026. Ten miesiąc może okazać się strzałem w dziesiątkę
Klatka schodowa
Służby upominają mieszkańców bloków. Tego nie trzymaj na korytarzu, kara to nawet 5 tys. zł
Pieniądze
Od 2027 r. renta wdowia na nowych zasadach. To wpłynie na wysokość wypłat
Paszport
Polacy dostaną nowe paszporty. Sam wzór to nie wszystko, zmienią się też wymagania
Rynek pracy
Polska zamknie rynek pracy dla imigrantów? Ekspert: "Byłoby to mocno odczuwalne"
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: