Polacy popełniają te błędy, gdy wyjeżdżają na wakacje. Złodzieje tylko na to czekają
Sezon urlopowy w pełni, a puste osiedla kuszą przestępców. Istnieją konkretne błędy Polacy popełniają, gdy wyjeżdżają na wakacje, które znacząco ułatwiają im zadanie. Nieuwaga i rutyna mogą kosztować nas utratę dobytku całego życia. Okazuje się, że drobne niedopatrzenia budują idealną okazję dla złodziei obserwujących nasze nieruchomości.
Jak nieświadomie zapraszamy nieproszonych gości do domu podczas urlopu?
Okres letni to czas podwyższonego ryzyka. Kiedy my odpoczywamy na plaży, przestępcy pracują na pełnych obrotach. Najbardziej jaskrawym sygnałem dla włamywacza jest przepełniona skrzynka pocztowa. Ulotki reklamowe, listy i awiza wystające ze szczeliny to dla obserwatora jasny komunikat, że domowników nie ma w lokalu od dłuższego czasu.
Wielu z nas uważa, że nowoczesne osiedla z monitoringiem i ochroną są w pełni bezpieczne. To spore złudzenie, ponieważ profesjonalni złodzieje bez trudu potrafią wtopić się w tłum kurierów, dostawców jedzenia lub ekip remontowych. Czy można temu skutecznie zapobiec bez wydawania fortuny na drogie systemy? Rozwiązanie jest niezwykle proste i opiera się na poprawnych relacjach sąsiedzkich.

Poproszenie zaufanej osoby z sąsiedztwa o regularne opróżnianie korespondencji nic nie kosztuje, a skutecznie niszczy plan działania przestępcy. Kolejną ważną kwestią jest nadmierne chwalenie się planami wyjazdowymi w mediach społecznościowych. Zdjęcia z lotniska publikowane w czasie rzeczywistym to otwarte zaproszenie dla złodzieja, który bez trudu powiąże nasz profil z adresem zamieszkania.
Dodatkowym sposobem na zwiększenie bezpieczeństwa jest symulowanie obecności domowników. Można to osiągnąć zarówno poprzez instalacje inteligentnego domu, jak i proste programatory czasowe, które włączają oświetlenie o nieregularnych porach. Złodzieje często obserwują budynki i reagują na sygnały świadczące o dłuższej nieobecności mieszkańców, dlatego takie rozwiązania potrafią skutecznie odstraszyć potencjalnych włamywaczy. - tłumaczy Mariusz Łubiński, prezes firmy Admus zajmującej się profesjonalnym zarządzaniem nieruchomościami w komentarzu dla BiznesInfo.
Techniczne grzechy urlopowiczów - ekspert wyjaśnia
Mariusz Łubiński w komentarzu dla redakcji BiznesInfo zwraca uwagę, że druga grupa poważnych zagrożeń wiąże się bezpośrednio z infrastrukturą samego lokalu oraz nieprzewidywalnymi kaprysami letniej aury. Analizując to, jakie błędy Polacy popełniają, gdy wyjeżdżają na wakacje, doświadczeni zarządcy nieruchomości wskazują przede wszystkim na okna i drzwi balkonowe.
Pozostawienie uchylonego skrzydła okiennego, zwłaszcza na parterze lub wyższych piętrach z łatwym dostępem z dachu, to kardynalny błąd. Nawet wysokie piętro nie gwarantuje nam pełnego bezpieczeństwa, gdy obok okna przebiega rynna, piorunochron lub grube drzewo. Ciepłe lato przynosi jednak nie tylko zagrożenie ze strony ludzi, ale też gwałtowne anomalie pogodowe. Silne burze, ulewy i porywiste wiatry potrafią wyrządzić gigantyczne szkody materialne w kilka chwil.
W okresie wakacyjnym obserwujemy wzrost liczby włamań, najczęściej dokonywanych przez drzwi balkonowe. Problemem bywa również późne wykrycie zdarzenia – właściciele dowiadują się o włamaniu dopiero po powrocie z urlopu. Dlatego zachęcam, aby pozostawić klucze zaufanej osobie, która może doglądać mieszkania, podlewać kwiaty czy po prostu zwrócić uwagę na niepokojące sygnały. - podkreśla Mariusz Łubiński.

Odpowiednie zabezpieczenie przedmiotów na balkonach i tarasach jest kluczowym obowiązkiem każdego właściciela. Lekkie meble ogrodowe, donice czy plastikowe suszarki porwane przez wiatr stwarzają realne niebezpieczeństwo dla przechodniów oraz aut na parkingu. Równie istotną kwestią są instalacje wewnętrzne w mieszkaniu.
Niewielkie rozszczelnienie wężyka doprowadzającego wodę do pralki podczas naszej nieobecności doprowadzi do zalania kilku pięter. Zakręcenie głównego zaworu wody przed wyjazdem powinno być żelaznym nawykiem.
Zobacz też: Nie tylko upały są zagrożeniem. Nad Polską pojawił się toksyczny “koktajl”
Jak uchronić się przed złodziejami i wyjechać na urlop ze spokojną głową?
Przezorny właściciel dba o to, by jego mieszkanie sprawiało wrażenie tętniącego życiem nawet wtedy, gdy sam znajduje się kilkaset kilometrów dalej. Nowoczesna technologia przychodzi tutaj z gotową pomocą. Jak podkreśla ekspert, systemy inteligentnego domu lub proste, mechaniczne programatory czasowe pozwalają na automatyczne uruchamianie oświetlenia o różnych, nieregularnych porach dnia i nocy.
Złodziej obserwujący budynek widzi światło i zazwyczaj rezygnuje z ryzykownego kroku, szukając łatwiejszego celu. Kluczowym elementem ochrony majątku pozostaje również ważne ubezpieczenie nieruchomości, które zrekompensuje ewentualne straty finansowe. Co ważne, niektórzy zarządcy co roku przygotowują specjalne wakacyjne newslettery, przypominając mieszkańcom o podstawowych zasadach.
Bezpieczeństwo mieszkania w czasie wakacji zależy w dużej mierze od odpowiedniego przygotowania. Kilka prostych działań – zamknięcie okien, zakręcenie wody, zabezpieczenie korespondencji, symulacja obecności oraz współpraca z sąsiadami – znacząco zmniejsza ryzyko nieprzyjemnych niespodzianek po powrocie z urlopu. - podsumowuje Mariusz Łubiński w komentarzu dla BiznesInfo.
Najgorszym scenariuszem jest sytuacja, w której o przestępstwie lub awarii dowiadujemy się dopiero po powrocie z urlopu. Późne wykrycie zdarzenia potęguje straty i utrudnia działanie policji. Dlatego tak ważne jest pozostawienie zapasowego kompletu kluczy bliskiej osobie.
Ktoś taki może co kilka dni podlać kwiaty, przewietrzyć wnętrze i sprawdzić stan techniczny lokalu. Bezpieczeństwo zależy w głównej mierze od naszej wyobraźni i wdrożenia kilku procedur. Pamiętajmy, że te błędy Polacy popełniają, gdy wyjeżdżają na wakacje najczęściej z pośpiechu. Przygotowanie lokalu gwarantuje spokojny wypoczynek i powrót.