Nowy sondaż. KO z najwyższym poparciem, ale układ mandatów daje szansę prawicy
Najnowsze badanie pracowni OGB pokazuje wyraźną różnicę między poparciem dla partii a wynikającym z niego podziałem mandatów. Koalicja Obywatelska uzyskała w sondażu 36,5 proc. wskazań i zajęła pierwsze miejsce. Jednocześnie z wyliczeń dotyczących składu przyszłego Sejmu wynika, że KO wraz z Nową Lewicą nie uzyskałyby 231 mandatów. Taki wynik oznaczałby łącznie 220 miejsc w izbie niższej.
Badanie przeprowadzono w dniach 18–22 września 2026 r. metodą wywiadów telefonicznych CATI na grupie 1000 osób. W sondażu OGB opublikowanym przez Wirtualną Polskę uwzględniono zarówno ugrupowania przekraczające próg wyborczy, jak i partie, których wynik znalazł się poniżej tego poziomu.
KO zwiększa poparcie
Koalicja Obywatelska otrzymała 36,5 proc. poparcia. W porównaniu z poprzednim pomiarem oznacza to wzrost o 3 punkty procentowe. Drugie miejsce zajęło Prawo i Sprawiedliwość z wynikiem 22,6 proc., czyli o 0,3 pkt proc. wyższym niż poprzednio.
Na trzeciej pozycji znalazła się Konfederacja. Na to ugrupowanie wskazało 13,9 proc. badanych. W tym przypadku odnotowano spadek o 1,9 pkt proc.
Zobacz też: Prezydent podpisał ważną ustawę podatkową. Nowe zasady już od przyszłego roku
Sześć ugrupowań z mandatami
Do Sejmu, według wyników badania, dostałyby się również Konfederacja Korony Polskiej, Nowa Lewica oraz Rozwój Plus.
Ugrupowanie Grzegorza Brauna uzyskało 9,4 proc., co oznacza spadek o 1,1 pkt proc.Nowa Lewica może liczyć na 6,9 proc. wskazań. Jej wynik zwiększył się o 0,9 pkt proc.
Rozwój Plus znalazł się tuż nad progiem z poparciem wynoszącym 5,1 proc. W porównaniu z poprzednim badaniem jest to spadek o 0,4 pkt proc.
Tak wyglądałby podział mandatów
Z sondażu wynika, że Koalicja Obywatelska otrzymałaby 201 miejsc, a Nowa Lewica 19. Razem ugrupowania te dysponowałyby więc 220 mandatami, co nie daje większości.
W przedstawionej symulacji Prawo i Sprawiedliwość otrzymałoby 125 mandatów. Konfederacji przypadłyby 63 miejsca, a Konfederacji Korony Polskiej 43. Rozwój Plus wprowadziłby do Sejmu dziewięciu przedstawicieli. Łącznie te cztery ugrupowania dysponowałyby 240 mandatami.
