Nowe ceny paliw na 30 października. Padnie rekord, na to czekali kierowcy
Kierowcy tankujący benzynę 95 mają powody do zadowolenia. W piątek, 30 października, obowiązuje nowa maksymalna cena tego paliwa, która zrównała się z najniższym poziomem odnotowanym w tym miesiącu. Nie wszyscy jednak będą zadowoleni z najnowszego obwieszczenia ministra energii. Olej napędowy nadal kosztuje ponad 8 zł za litr, mimo kolejnej obniżki.
Ceny paliw pozostają jednym z istotnych wydatków w domowych budżetach, szczególnie dla osób, które regularnie korzystają z samochodu. Nawet niewielkie różnice w cenie litra mogą mieć znaczenie przy tankowaniu pełnego baku.
Ceny paliw w piątek 30 października. Tyle zapłacą kierowcy na stacjach
W piątek, 30 października 2026 roku, obowiązują nowe maksymalne ceny detaliczne paliw. Stawki zostały określone w obwieszczeniu ministra energii opublikowanym w Monitorze Polskim wczoraj. Zgodnie z nim sprzedawcy na stacjach benzynowych w całym kraju nie mogą przekraczać ustalonych limitów. Kierowcy zapłacą dziś maksymalnie 6,51 zł za litr benzyny 95, 7,36 zł za litr benzyny 98 oraz 8,19 zł za litr oleju napędowego.
W porównaniu z czwartkiem, 29 października, wszystkie trzy rodzaje paliw nieznacznie potaniały. W przypadku benzyny 95 obniżka wynosi 2 grosze na litrze. Benzyna 98 jest tańsza o 1 grosz, podobnie jak olej napędowy. Dzień wcześniej maksymalne ceny wynosiły odpowiednio 6,53 zł za litr benzyny 95, 7,37 zł za litr benzyny 98 oraz 8,20 zł za litr diesla.
Warto pamiętać, że ogłoszone przez ministra energii kwoty są cenami maksymalnymi. Stacje paliw mogą sprzedawać benzynę i olej napędowy również poniżej wyznaczonych limitów. Oznacza to, że rzeczywiste ceny przy dystrybutorach mogą się różnić w zależności od konkretnego punktu. Nowe stawki zaczęły obowiązywać o północy, więc kierowcy tankujący w piątek mogą już korzystać z niższych limitów.
Benzyna 95 najtańsza w październiku. Padł kolejny rekord
Istotną informacją z najnowszego obwieszczenia jest cena benzyny 95. W piątek, 30 października, jej maksymalna stawka wynosi 6,51 zł za litr. Jak przypomina portal Auto Świat, to najniższy poziom odnotowany w październiku 2026 roku. Co więcej, obecna cena wyrównuje rekord z 24–26 października, kiedy również obowiązywał limit wynoszący 6,51 zł/l. Dla kierowców samochodów benzynowych to dobra wiadomość, szczególnie jeśli porównać aktualną stawkę z poziomami z początku drugiej połowy miesiąca.
Różnica jest wyraźna, gdy spojrzymy na najwyższą cenę benzyny 95 w obecnej edycji programu CPN. Miało to miejsce 14 października 2026 roku. Wówczas maksymalna cena litra tego paliwa wynosiła 7,11 zł. W porównaniu z piątkową stawką oznacza to spadek o 60 groszy na litrze. Przy tankowaniu 50 litrów różnica między tymi cenami wynosi aż 30 zł. Obecny poziom jest więc zdecydowanie korzystniejszy dla osób regularnie korzystających z samochodów z silnikiem benzynowym.
Nieco inaczej wygląda sytuacja w przypadku oleju napędowego. Diesel 30 października kosztuje maksymalnie 8,19 zł za litr, a więc wciąż pozostaje powyżej psychologicznej granicy 8 zł. Co prawda w porównaniu z czwartkiem jego cena spadła o grosz, jednak trudno mówić o przełomie dla właścicieli samochodów z silnikiem Diesla.
Zobacz także: Czy szkoły będą otwarte 2 listopada? Decyzja zapadła, rodzice powinni o tym wiedzieć
Program CPN obowiązuje do końca roku. Co dalej z cenami paliw?
Obecna odsłona rządowego programu "Ceny Paliwa Niżej” rozpoczęła się 3 października 2026 roku. Zgodnie z przyjętymi założeniami mechanizm osłonowy ma funkcjonować do 31 grudnia 2026 roku. Jego głównym celem jest ograniczenie wydatków kierowców na tankowanie w okresie wysokich cen paliw na światowych rynkach. Program opiera się na kilku rozwiązaniach. Przede wszystkim obniżono stawkę podatku VAT na benzynę i olej napędowy z 23 do 8 proc. Zmniejszono również akcyzę na oba rodzaje paliwa. Dodatkowo minister energii pięć razy w tygodniu publikuje maksymalne ceny detaliczne, których sprzedawcy nie mogą przekraczać.
Wprowadzenie programu było odpowiedzią rządu na trudną sytuację na globalnym rynku paliw. Wpływ na nią miały między innymi napięcia geopolityczne, ograniczenia podaży oraz niestabilność dostaw surowców, w tym sytuacja wokół Cieśniny Ormuz. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez rząd finansowanie programu ma być wspierane wpływami z nowego podatku od nadzwyczajnych zysków przedsiębiorstw paliwowych.
