Ceny opału zaskakują Polaków. Różnica sięga ponad tysiąca złotych na tonie
Sezon grzewczy nabiera tempa, a wraz z nim powraca temat wydatków na ogrzewanie domów. Dla wielu gospodarstw domowych zakup opału oznacza konieczność przeznaczenia niemałych pieniędzy z domowego budżetu. Okazuje się jednak, że ceny tego samego rodzaju paliwa mogą znacząco różnić się w zależności od miejsca zakupu. Najnowsze zestawienie pokazuje, jak duże są rozbieżności i gdzie można znaleźć korzystniejsze oferty.
Październik to jeden z ostatnich momentów na uzupełnienie zapasów opału przed nadejściem zimowych mrozów. Węgiel pozostaje istotnym źródłem ciepła w wielu polskich domach, a jego zakup może stanowić jeden z największych sezonowych wydatków. Wybór sprzedawcy ma przy tym ogromne znaczenie, ponieważ różnice w cenach potrafią przełożyć się na oszczędności liczone w tysiącach złotych.
Sezon grzewczy 2026/2027. Ogrzewanie domów coraz większym wyzwaniem dla budżetów
Jesień to okres, w którym właściciele domów jednorodzinnych zaczynają intensywniej korzystać z instalacji grzewczych. Spadające temperatury oznaczają wzrost zapotrzebowania na energię, a dla gospodarstw wykorzystujących paliwa stałe również konieczność zgromadzenia odpowiedniego zapasu opału. Węgiel, mimo rosnącej popularności alternatywnych źródeł ciepła, wciąż pozostaje jednym z surowców wykorzystywanych do ogrzewania polskich budynków.
Koszty eksploatacji instalacji grzewczej zależą od wielu czynników. Znaczenie ma przede wszystkim powierzchnia domu, jakość jego ocieplenia, sprawność kotła oraz warunki pogodowe. Równie istotny jest rodzaj wykorzystywanego paliwa. Poszczególne sortymenty węgla różnią się między sobą granulacją, wartością opałową i przeznaczeniem, co bezpośrednio wpływa na ich ceny.

Dodatkowym wyzwaniem jest sezonowość rynku. Jesienią zainteresowanie zakupem opału rośnie, a gospodarstwa, które nie zgromadziły zapasów wcześniej, muszą szukać dostępnych ofert w okresie zwiększonego popytu. Na ostateczny rachunek wpływają również koszty transportu oraz marże naliczane przez pośredników.
W praktyce oznacza to, że zakup węgla nie powinien sprowadzać się wyłącznie do porównania cen widocznych w ofertach. Istotne są także parametry paliwa, koszty jego dostarczenia oraz możliwość wykorzystania konkretnego sortymentu w posiadanym urządzeniu grzewczym. Dopiero uwzględnienie wszystkich tych elementów pozwala ocenić rzeczywisty koszt ogrzewania.
Ceny węgla w październiku 2026. Tyle kosztuje tona bezpośrednio u producentów
Jak wynika z zestawienia opublikowanego 25 października przez Murator.pl, ceny węgla w Polsce są obecnie mocno zróżnicowane. Za tonę surowca trzeba zapłacić od około 1130 zł do nawet 2500 zł. Najkorzystniejsze stawki można znaleźć bezpośrednio u producentów, gdzie nie występują marże charakterystyczne dla pośredników handlowych.
Przykładowo w Południowym Koncernie Węglowym, w Zakładzie Górniczym Sobieski w Jaworznie, tona groszku tradycyjnego klasy 23 kosztuje 1130 zł. Inne odmiany groszku oferowane przez tego producenta, przeznaczone do kotłów automatycznych, wyceniono na 1330 zł oraz 1390 zł za tonę. Za węgiel typu orzech trzeba natomiast zapłacić 1320 zł, a za kostkę 1400 zł.

Własną ofertę dla gospodarstw domowych przygotował również Lubelski Węgiel Bogdanka. Tona groszku kosztuje tam 1300 zł, natomiast zakup tony orzecha wiąże się z wydatkiem 1400 zł. Są to stawki wyraźnie niższe od wielu ofert dostępnych w prywatnych składach opału.
Zakup bezpośrednio w kopalni nie zawsze oznacza jednak najniższy ostateczny rachunek. Do ceny paliwa trzeba doliczyć ewentualne koszty transportu, które mogą być szczególnie wysokie w przypadku gospodarstw położonych daleko od zakładów wydobywczych. Znaczenie ma również dostępność poszczególnych sortymentów oraz warunki odbioru. Przed podjęciem decyzji warto więc upewnić się, czy wybrany produkt jest aktualnie dostępny i jakie dodatkowe opłaty mogą pojawić się przy realizacji zamówienia.
Zobacz też: Kto zapłaci za zużyte panele fotowoltaiczne? Rząd przyjął projekt
Węgiel w składach opału i marketach. Różnice w cenach sięgają ponad tysiąca złotych
Znacznie więcej pieniędzy na zakup opału mogą potrzebować osoby korzystające z prywatnych składów i hurtowni. Według zestawienia Murator.pl w Szczecinie tona węgla typu orzech pochodzącego z Kazachstanu kosztuje nawet 2500 zł. Tymczasem w Bielawie na Dolnym Śląsku ten sam sortyment można znaleźć za 1655 zł za tonę, a w Bratkowicach na Podkarpaciu za około 1700 zł.
Duże różnice dotyczą również groszku wykorzystywanego w kotłach automatycznych. W szczecińskim Składzie Kamieni i Opału tona tego paliwa kosztuje 2200 zł, natomiast w FHU Kosecki cena sięga 2500 zł. Z kolei oferta FHU Węgłozłom obejmuje groszek za 1650 zł za tonę. Rozbieżności między poszczególnymi sprzedawcami są więc znaczące.
Alternatywą pozostają markety budowlane, w których dominują produkty sprzedawane w workach. W Leroy Merlin 20-kilogramowy worek groszku Gwarek Golden Stone kosztuje 39,98 zł, co w przeliczeniu na tonę daje 1999 zł. Za 25-kilogramowy worek Sztygar Ultra trzeba zapłacić 59,90 zł. W OBI groszek Silver kosztuje 45,29 zł za 20 kg, a wariant Gold 62,49 zł za 25 kg.
Porównanie ofert pokazuje, że różnica między ceną orzecha w Bogdance a ofertą składu w Szczecinie wynosi aż 1100 zł na tonie. Przy zakupie większej ilości opału przekłada się to na kilka tysięcy złotych, choć należy pamiętać o różnicach w jakości paliwa i kosztach dostawy.
Przed zakupem warto sprawdzić również wartość opałową, zawartość popiołu oraz wilgotność surowca. Tańszy węgiel o słabszych parametrach może wymagać większego zużycia, przez co pozorna oszczędność nie zawsze oznacza mniejsze wydatki na ogrzewanie. Istotne pozostaje także dopasowanie paliwa do wymagań kotła.
