biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Handel > Markety Dino to już za mało. Najbogatszy Polak rozkręca nowy biznes, tak chce pomnożyć fortunę
Ewa Matysiak
Ewa Matysiak 27.01.2026 14:11

Markety Dino to już za mało. Najbogatszy Polak rozkręca nowy biznes, tak chce pomnożyć fortunę

Markety Dino to już za mało. Najbogatszy Polak rozkręca nowy biznes, tak chce pomnożyć fortunę
fot. materiały prasowe

Ostatnie lata na polskim rynku handlu detalicznego należały bezsprzecznie do jednej marki - sieci supermarketów Dino, która wyrastając w cieniu wielkich aglomeracji, zdominowała krajobraz mniejszych miejscowości. Unikający blasku fleszy twórca Dino Polska uruchamia projekt, który może całkowicie przedefiniować sposób, w jaki postrzegamy lokalne przestrzenie handlowe. Zamiast ograniczać się do sprzedaży produktów spożywczych, spółka otwiera swoje drzwi dla zewnętrznych partnerów.

  • Kim jest tajemniczy Tomasz Biernacki, założyciel sieci Dino?
  • Prezes Dino rozkręca nowy biznes
  • Dino szuka najemców. Szansa na wspólny wzrost pod jednym dachem

Kim jest tajemniczy Tomasz Biernacki, założyciel sieci Dino?

Historia polskiej gospodarki zna niewielu tak tajemniczych liderów jak założyciel sieci Dino. Tomasz Biernacki, który w 1999 roku otwierał swój pierwszy punkt handlowy, dziś dysponuje majątkiem wycenianym na około 28 miliardów złotych, co regularnie zapewnia mu fotel lidera w zestawieniach najbogatszych Polaków, między innymi według prestiżowego rankingu tygodnika "Wprost”. 

Skalę sukcesu Biernackiego dostrzeżono również poza granicami kraju. W 2025 roku biznesmen zadebiutował na liście 500 najbogatszych ludzi świata serwisu Bloomberg, zajmując 453. miejsce z majątkiem szacowanym na 7,3 miliarda dolarów. To bezprecedensowe wyróżnienie dla polskiego handlu, który w wydaniu Dino opiera się na żelaznej logice: być blisko klienta, tam gdzie konkurencja jeszcze nie dotarła lub nie potrafiła się zadomowić.

Czytaj więcej: Nie tylko Wilanów. To tu otworzą trzeci market Dino w Warszawie, znamy dokładną lokalizację

Model biznesowy Dino Polska opiera się na unikalnej strategii posiadania gruntów i budynków na własność, co daje spółce ogromną elastyczność i kontrolę nad kosztami. Na koniec 2025 roku sieć mogła pochwalić się liczbą 3033 placówek rozsianych po całym kraju, a dynamiczna ekspansja nie wykazuje oznak spowolnienia. Wręcz przeciwnie - Biernacki skrupulatnie dąży do tego, by w ciągu najbliższych 5-10 lat logo z charakterystycznym zielonym napisem pojawiło się w aż 5000 lokalizacji. Tak potężna skala sprawia, że Dino to już nie tylko sklep, ale potężna maszyna logistyczna i inwestycyjna. I choć wydawać by się mogło, że budowa potężnego imperium opartego na codziennych zakupach Polaków wypełnia ambicje każdego przedsiębiorcy, Tomasz Biernacki idzie o krok dalej.

Markety Dino to już za mało. Najbogatszy Polak rozkręca nowy biznes, tak chce pomnożyć fortunę
fot. Łukasz Świerczewski - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=116790444

Prezes Dino rozkręca nowy biznes

Imperium Biernackiego to jednak znacznie szerszy ekosystem niż tylko półki z pieczywem i nabiałem. W skład grupy wchodzą zakłady mięsne Agro-Rydzyna, zapewniające świeże dostawy wędlin, inwestycje w sektorze nieruchomości, a także Mleczarnia Naramowice czy spółka Dino Oil. Co ciekawe, pod kontrolą miliardera znajduje się również popularna wśród Polek drogeria internetowa eZebra.pl, co pokazuje, że handel elektroniczny nie jest obcy człowiekowi, który zbudował potęgę na stacjonarnych sklepach osiedlowych.

Najnowsze doniesienia wskazują na uruchomienie modelu biznesowego, który wykracza poza standardową sprzedaż detaliczną. Jak donosi portal dlahandlu.pl, Dino Polska zaczęło aktywnie oferować podnajem powierzchni handlowo-usługowych zlokalizowanych bezpośrednio przy swoich marketach. To strategiczny ruch, który pozwala na jeszcze lepszą monetyzację posiadanych nieruchomości i przyciągnięcie dodatkowego strumienia klientów. 

Nowy model zakłada, że obok sprawdzonych dyskontów mogą pojawić się lokalni przedsiębiorcy prowadzący punkty kurierskie, apteki, zakłady fryzjerskie czy małe punkty gastronomiczne. Dino szuka partnerów, którzy chcieliby prowadzić własny biznes ramię w ramię z jednym z najpopularniejszych brandów w kraju, korzystając z naturalnego przepływu osób robiących codzienne zakupy.

Dla wielu drobnych przedsiębiorców taka propozycja może brzmieć jak okazja życia. Obecność w bezpośrednim sąsiedztwie generatora ruchu, jakim jest market Dino, drastycznie obniża koszty pozyskania klienta i nakłady na marketing. Z kolei dla samej spółki to doskonały sposób na dywersyfikację przychodów i przekształcenie pojedynczych sklepów w małe centrum handlowe skupiające różne usługi w jednej lokalizacji. 

Dino szuka najemców. Szansa na wspólny wzrost pod jednym dachem

W dobie rosnącej konkurencji ze strony innych sieci, takich jak Biedronka czy Netto, walka toczy się o to, by klient mógł załatwić wszystkie swoje potrzeby w jednym miejscu. Skrócenie czasu potrzebnego na zakupy i załatwienie spraw urzędowych czy kosmetycznych staje się kluczowym czynnikiem przewagi rynkowej. Tomasz Biernacki doskonale rozumie, że posiadanie 3000 punktów to potężna baza danych o zachowaniach konsumenckich, którą można przekuć w nowoczesne centra lokalnej aktywności gospodarczej. Każdy metr kwadratowy podnajętej powierzchni to mniejsze ryzyko operacyjne dla spółki i większa stabilność finansowa, niezależna od wahań marż na produktach spożywczych.

Na oficjalnej stronie internetowej sieci pojawiły się już konkretne ogłoszenia dotyczące najmu powierzchni w dziesięciu lokalizacjach. Dino dysponuje tam lokalami usługowymi, które posiadają niezależne wejścia, ale są integralną częścią bryły budynku marketu. 

Jedna z dostępnych obecnie ofert skupia się na nieruchomości w Ścinawie (woj. dolnośląskie), gdzie nowoczesny obiekt o powierzchni 237 m² czeka na najemcę gotowego wykorzystać potencjał zakupowy okolicznych mieszkańców. Inna z dostępnych ofert dotyczy Ostrowa Wielkopolskiego przy ul. Zakątek 1 – do wynajęcia jest lokal o powierzchni 170 m² na parterze, z bezpośrednim wejściem z ulicy. Sieć zwraca uwagę na dobrą widoczność, możliwość dowolnej aranżacji wnętrza oraz dostęp do parkingu. Lokal nadaje się na działalność handlową, usługową, biurową lub gastronomiczną. 

Kolejna propozycja z Ostrowa Wielkopolskiego obejmuje większy lokal o powierzchni 484 m², który może być dostosowany do potrzeb najemcy i przeznaczony na handel, usługi, biuro lub magazyn. Dodatkowo w ofercie znajdują się lokale: 140 m² w Jeleniej Górze, 61 m² w Grudziądzu oraz atrakcyjny lokal usługowy o powierzchni 51 m² w Pasażu Handlowym w Oświęcimiu.

Jeśli model ten sprawdzi się w mniejszych miejscowościach, fortunę Biernackiego mogą czekać kolejne rekordowe wzrosty, a polska prowincja zyska nowoczesną infrastrukturę usługową tuż za rogiem.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
pieniądze
Tak zabezpieczysz pieniądze na wypadek wybuchu wojny. Mało kto ma pojęcie
Biedronka
W Biedronce już się zaczęło. Aż "6+6 gratis" i gigantyczne obniżki. Klienci będą zachwyceni
emerytka
Nie 60 ani 65 lat. Nowy wiek emerytalny dla kobiet w Polsce. Inicjatywa już w Sejmie
psychologia
Anonimowość jako strategia. Co mówią badania o unikaniu rozpoznawalności?
Biedronka
W Biedronce już się zaczęło, sieć wyprzedaje paczki niespodzianki. Wiemy, co jest w środku
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: