Łukasz Szumowski komentuje aferę maseczkową
biznesinfo
Autor Maria Glinka - 15 Maja 2020

Money: Szczera spowiedź Łukasza Szumowskiego. Wyjawił szczegóły afery maseczkowej i osobistych kwestii

Łukasz Szumowski zabrał głos w sprawie afery maseczkowej i wyjawił swoje podejście do biznesu. ”Jestem gotowy na przesłuchanie. Chcę, żeby śledczy szybko zaczęli pracę i przesłuchali mnie oraz mojego brata” – wyznał minister zdrowia w rozmowie z money.pl.

Łukasz Szumowski w ogniu pytań

Łukasz Szumowski znalazł się ostatnio w centrum uwagi nie ze względu na działania mające na celu ograniczanie pandemii, a zdemaskowanie nieprawidłowego biznesu, w którym odegrał kluczową rolę. Chodzi o zakup 110 tys. maseczek FFP2 i 20 tys. maseczek chirurgicznych przez resort zdrowia od znajomego Łukasza Szumowskiego, których przydatność została sprawdzona dopiero miesiąc po sfinalizowaniu transakcji. Okazało się, że polskie wymogi dotyczące sprzętu medycznego nie zostały spełnione.

O aferę maseczkową Łukasz Szumowski został zapytany przez portal money.pl. Minister zdrowia wyznał, że nie widzi przeciwskazań, aby zakupić maseczki od instruktora narciarska czy dziennikarza, którzy są jedynie pośrednikami w transakcji. „Jeżeli spełniają normy medyczne, to dla mnie jest to po prostu sprzęt zabezpieczający życie. I nie ma znaczenia, kto go dostarczył. W tej chwili na rynku nie ma maseczek filtrujących o wysokiej i potwierdzonej klasie filtrowania. A ja bym chciał mieć w magazynie od 5 do 10 mln sztuk. Więc kupujemy, gdzie się da” – wyznał Łukasz Szumowski.

Sejm podjął decyzję. Zostanie wprowadzony nowy podatek, a to jeszcze nie wszystkoSejm podjął decyzję. Zostanie wprowadzony nowy podatek, a to jeszcze nie wszystkoCzytaj dalej

Prokuratura powinna jak najszybciej pochylić się nad tą sprawą

W rozmowie minister skomentował doniesienia o rzekomych bliskich kontaktach ze sprzedawcą maseczek. „To nie jest mój przyjaciel. I nie jest to też przyjaciel mojego brata. To człowiek, który uczył nas jeździć na nartach i który organizował obozy sportowe. Nie ma i nie było żadnej bliskiej relacji. Od lat się z nim nie widziałem, wbrew temu, co sugerują niektóre media” – oznajmił szef resortu.

Łukasz Szumowski stwierdził, że chce, aby „sprawa była wyjaśniona błyskawicznie”. W wywiadzie przekonywał, że zarówno on, jak i jego brat i wiceminister Janusz Cieszyński są gotowi złożyć zeznania w tej sprawie, ponieważ „to my jesteśmy poszkodowani, a nie my komuś zaszkodziliśmy”. Kwestia zakupu wadliwych środków ochronnych trafiła bowiem do prokuratury, ale doszło do tego dopiero po ujawnieniu szczegółów afery maseczkowej przez media.

Kontrahent jakich wielu

Łukasz Szumowski ocenił, że w zgłoszeniu się do Ministerstwa Zdrowia instruktora narciarstwa Łukasza G. nie ma nic nadzwyczajnego, ponieważ „takich jak on w ostatnich tygodniach było wielu”. Ludzie kupujący i sprzedający maseczki „przychodzą do ministerstw na całym świecie, to się nie zmieniło”.

Minister przedstawił także swoją wersję wydarzeń. „Mój brat doskonale zdawał sobie sprawę, że potrzebujemy sprzętu, maseczek, kombinezonów. To była i jest wiedza ogólnie dostępną. (…) Po wiadomości od pana Łukasza G., brat zadzwonił do mnie z pytaniem: "co ma z nim zrobić"? A ja odpowiedziałem, że odsyłam do działu zakupów, nad którym nadzór ma Janusz Cieszyński. Koniec historii” – skwitował Łukasz Szumowski, który podkreślił, że Łukasz G. został potraktowany przez wiceministra w identyczny sposób, jak inne osoby, które zgłaszają się do resortu zdrowia.

DZISIAJ GRZEJE:
1. Rząd szykuje nowy podatek. Dotknąć on może bardzo wielu Polaków
2. Ujawniono szczegóły relacji żony Szumowskiego z aferzystą. Wszystko wyszło na jaw

Łukasz Szumowski nie brał osobistego udziału w transakcji

Pytany o samą transakcję minister zaprzeczył co do osobistego uczestniczenia w niej. Wyznał, że „krótki staż działalności na rynku wzbudzał podejrzenia. Jednocześnie oferta była - na tle innych składanych w tym czasie – poważna”. Dostawa maseczek miała zostać zrealizowana jeszcze przed dokonaniem płatności, co jest rzadkością w pandemicznej rzeczywistości.

Łukasz Szumowski wyznał, że „był to wyjątkowo dobry układ dla nas, zabezpieczający interesy i pieniądze. Powiedzieliśmy wprost: nie ma towaru, nie ma płatności. A producentem była znana firma z Chin, działająca od 1996. Wszystko było sprawdzone”.

Broniąc swojego postępowania minister wyznał, że nie uczestniczył w żadnym przedsięwzięciu zakupu maseczek osobiście, a ministerstwo otrzymało jak dotąd 1,1 tys. ofert. „Do naszego działu zakupów odesłałem bardzo dużo ludzi z branży medycznej, którzy się do mnie odzywali. (…) Dzwonili i mówili: "kupujemy 10 kartonów sprzętu do szpitala, też chcecie?". Wszystkich odsyłałem w jedno miejsce”.

Ostrzeżenie przed truskawkami. Kupujesz nie to, co myśliszOstrzeżenie przed truskawkami. Kupujesz nie to, co myśliszCzytaj dalej

„Kuriozalna” sytuacja

Łukasz Szumowski zwrócił uwagę na to, jak duże znaczenie ma szybkie podejmowanie decyzji dotyczących zakupów w czasie pandemii. „Dziś łatwo nam oceniać, z dość już odległej perspektywy, decyzje, które wtedy musieliśmy podejmować w ciągu godzin. Nie mieliśmy miesięcy, tygodni, dni na analizy. Mieliśmy godziny. Po godzinach sprzętu już nie było, bo kupił ktoś inny” – ocenił szef resortu.

Minister zwraca uwagę, że gdyby nie skierował Łukasz G. do dalszego procedowania w sprawie kontraktu z resortem, to dzisiaj czytałby w gazetach „Szumowski mógł kupić 100 tys. maseczek, ale tego nie zrobił i naraził medyków na utratę zdrowia lub śmierć”. A tłumaczenie się ze znajomości sprzed czterech lat w czasie kupowania tak potrzebnego sprzętu uznaje za „kuriozalne”.

Łukasz Szumowski oznajmił w wywiadzie, że podjąłby taką samą decyzję w sprawie zakupów, nawet gdy już wie, że z tego powodu opozycja żąda jego dymisji a media nie pozostawiają na nim suchej nitki.

Biznesowe kwestie osobiste

W wywiadzie Łukasz Szumowski był pytany także o inne biznesowe przedsięwzięcia. Wyznał, że sam „niespecjalnie” zna się na biznesie, a na tym polu szerzej działa jego żona i brat. Marcin Szumowski jest współtwórcą i prezesem zarządu biotechnologicznej spółki OncoArendi Therapeutics, w której udziały ma również żona ministra. Istnieje także Szumowski Investments Assets, spółka mniejszościowa firmy biotechnologicznej, również z udziałami brata i żony szefa resortu.

Jednak Szumowski wyznał, że odkąd został szefem resortu zdrowia to brat nieustannie traci zysk i „cały czas podkreśla, że nie może prowadzić biznesu” przez niego. Minister ocenił, że „imperium biznesowe rodziny Szumowskich nie jest zbyt imponujące, a na dodatek trochę się rozpadło”.

Biedronka rozdała 28 tysięcy paczek z prezentami. Ty też możesz ją otrzymaćBiedronka rozdała 28 tysięcy paczek z prezentami. Ty też możesz ją otrzymaćCzytaj dalej

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Wypłaćcie gotówkę, zróbcie przelewy. Banki ostrzegają, że w weekend będzie to niemożliwe
  2. Media obiegła straszna wiadomość. W USA zmarł polski lekarz
  3. IBERION grupą mediową przyszłości. Jakie wartości wyznaje firma?
  4. 1200 zł dla 50 tys. Polek. Po pieniądze wystąpić mogą też mężczyźni
  5. Czekają nas znaczne zmiany w wywozie śmieci. Segregacja nie będzie konieczna dla części Polaków
  6. Szumowski o ściąganiu maseczek w Polsce. Dobitne słowa
Powraca postulat zniesienia zakazu handlu w niedziele. Nowy argument przekona rządzących?Powraca postulat zniesienia zakazu handlu w niedziele. Nowy argument przekona rządzących?Czytaj dalej

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News