biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Handel > Lidl szaleje od poniedziałku. Pokazali nowe smaki pączków, ceny zaczynają się od 79 groszy
Julia Bogucka
Julia Bogucka 08.02.2026 15:30

Lidl szaleje od poniedziałku. Pokazali nowe smaki pączków, ceny zaczynają się od 79 groszy

Lidl szaleje od poniedziałku. Pokazali nowe smaki pączków, ceny zaczynają się od 79 groszy
Fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Tłusty czwartek to dla handlu detalicznego prawdziwe żniwa, a dla klientów moment, w którym liczenie kalorii ustępuje miejsca wielowiekowej tradycji. W 2026 roku walka o portfele konsumentów zapowiada się wyjątkowo zacięcie, a dyskonty prześcigają się w kreatywności. Tyle trzeba zapłacić za smakołyk w Lidlu.

  • Tłusty czwartek zbliża się wielkimi krokami
  • Lidl przygotował ofertę na Tłusty Czwartek
  • Tłusty Czwartek w Lidlu, takie pączki kupią klienci

Tłusty czwartek zbliża się wielkimi krokami

Zanim pączki stały się symbolem słodkiej rozpusty, ich historia była znacznie bardziej wytrawna i, dosłownie, ociekająca tłuszczem. Geneza tłustego czwartku sięga starożytności i rzymskich obchodów pożegnania zimy, kiedy to spożywano tłuste potrawy, obficie zakrapiane winem, celebrując nadejście wiosny. W Polsce zwyczaj ten ewoluował przez wieki. Pierwotne pączki, znane jako "pampuchy”, wcale nie przypominały dzisiejszych delikatnych wypieków drożdżowych. Wyrabiano je z ciasta chlebowego i nadziewano słoniną lub boczkiem, co stanowiło kaloryczny posiłek przed nadchodzącym czterdziestodniowym postem.

Dopiero w okolicach XVI wieku na polskich stołach zaczęły pojawiać się pączki w wersji słodkiej. Co ciekawe, w niektórych z nich ukrywano orzech lub migdał, ten, kto na niego trafił, miał zapewnione szczęście i dostatek na cały nadchodzący rok. Współczesny kształt, puszystość i charakterystyczną jasną obwódkę pączki zyskały jeszcze później, dzięki użyciu drożdży, które spulchniły ciasto.

Dziś tłusty czwartek to przede wszystkim gigantyczna machina handlowa. Szacuje się, że tego jednego dnia Polacy zjadają około 88 milionów pączków, co daje średnią nieco ponad 2 pączki na osobę. Najnowsze badania wskazują, że tradycję tę kultywuje aż 95 proc. społeczeństwa, co czyni ten dzień jednym z najbardziej powszechnie obchodzonych świąt kulinarnych w kraju. Przesąd głoszący, że pominięcie pączka w tym dniu zwiastuje pecha, wciąż ma się dobrze i skutecznie napędza sprzedaż.

Lidl przygotował ofertę na Tłusty Czwartek

Analizując tegoroczną ofertę Lidla, widać wyraźny podział na segmenty cenowe, mające trafić do różnych grup odbiorców. Na pierwszej linii frontu walki o klienta znajduje się tak zwany produkt-magnes, czyli najtańszy pączek z nadzieniem wieloowocowym. Sieć wyceniła go na zaledwie 0,79 zł przy zakupie sześciu sztuk. Jest to klasyczny zabieg marketingowy typu loss leader, mający na celu przyciągnięcie ruchu do sklepu, gdzie klienci przy okazji zrobią większe zakupy.

Dla konsumentów szukających balansu między ceną a jakością, Lidl przygotował ofertę ze średniej półki. Znajdziemy tu klasykę gatunku: pączka z nadzieniem różanym i skórką pomarańczową w cenie 2,59 zł za sztukę. To ukłon w stronę tradycjonalistów, pączki z różą od lat pozostają w ścisłej czołówce ulubionych smaków Polaków, będąc jednym z najchętniej wybieranych wariantów podczas świętowania.

Lidl szaleje od poniedziałku. Pokazali nowe smaki pączków, ceny zaczynają się od 79 groszy
Fot. lidl.pl

W segmencie mid-range sieć mocno stawia na różnorodność smaków inspirowanych cukiernictwem amerykańskim. Klienci mogą wybierać spośród pączków typu deli mascarpone czy american cheesecake, wycenionych na 3,49 zł za sztukę. Ciekawą propozycją jest również minipączek red velvet (2,99 zł), celujący w gusta młodszych konsumentów szukających “instagramowych” wypieków. Warto też zwrócić uwagę na ofertę ”donuty 3+1 za grosz”, która jest jawnym atakiem na konkurencję w segmencie przekąsek impulsowych.

Zobacz też: Niedziele handlowe w 2026 r. Wiadomo, czy 8 lutego będzie można zrobić zakupy

Tłusty Czwartek w Lidlu, takie pączki kupią klienci

Najbardziej interesująco prezentuje się jednak segment premium, w którym Lidl wyraźnie próbuje konkurować z rzemieślniczymi cukierniami. Hitem ostatnich sezonów jest pistacja, dlatego w ofercie nie mogło zabraknąć pączka pistacjowego z belgijską czekoladą. Cena 2,99 zł, obowiązująca przy zakupie aż dwunastu sztuk, sugeruje, że jest to produkt celowany w zakupy biurowe i imprezowe.

Na szczycie drabinki cenowej znalazły się propozycje dla najbardziej wymagających łasuchów. Pączek Milky Nut to wydatek rzędu 6,99 zł za sztukę, co czyni go najdroższą pozycją w zestawieniu. Tuż za nim plasują się wyrafonowane smaki, jak Creme Brulee czy intrygujący vNard popcornowy (5,99 zł za sztukę). Tego typu pozycje mają budować wizerunek sieci jako miejsca, gdzie można znaleźć cukiernicze nowinki bez konieczności stania w kolejkach do modnych pracowni cukierniczych.

Lidl szaleje od poniedziałku. Pokazali nowe smaki pączków, ceny zaczynają się od 79 groszy
Fot. lidl.pl

Sieć stawia również na co-branding, wprowadzając pączki we współpracy ze znanymi markami słodyczy i napojów. Pączek o smaku Michałków Śnieżkowych (4,99 zł) czy zaskakujący wariant o smaku Zbyszko 3 Cytryny (3,99 zł) to próba przyciągnięcia uwagi poprzez sentyment do znanych brandów. Całość oferty dopełniają smaki owocowe z wyższej półki, takie jak pączek z liofilizowaną gruszką (3,99 zł) czy nadzieniem malinowym (4,99 zł), które stanowią alternatywę dla cięższych kremów czekoladowych i orzechowych. Tegoroczny cennik Lidla pokazuje wyraźną polaryzację rynku, od groszowych wypieków masowych po produkty premium, których ceny zbliżają się do stawek w kawiarniach.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: