Lepiej już teraz zatankuj samochód do pełna. Kierowcy będą kręcić nosami
Portfele zmotoryzowanych Polaków po raz kolejny zostaną poddane testowi. Koszty tankowania to nie tylko indywidualny problem posiadaczy aut, ale barometr całej gospodarki, wpływający na inflację i ceny usług. Znane są najnowsze dane rynkowe, które kreślą wyraźny scenariusz na nadchodzące dni. Kierowcy powinni o tym wiedzieć.
- Liczba samochodów w Polsce może szokować
- Ceny paliw kluczowym elementem życia Polaków
- Prognozy cen paliw na najbliższy tydzień
Liczba samochodów w Polsce może szokować
Przez lata statystyki dotyczące zmotoryzowania nad Wisłą bywały mocno zaburzone. Dopiero niedawna operacja czyszczenia bazy Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK) pokazała realny obraz sytuacji. Z systemu wykreślono ponad siedem milionów tak zwanych martwych dusz, czyli aut, które figurowały w rejestrach, ale od lat nie miały ważnych badań technicznych ani polis ubezpieczeniowych. Dziś wiemy, że realna liczba pojazdów jest znacznie mniejsza, niż sugerowały to napompowane dane. Na koniec ubiegłego roku w Polsce zarejestrowanych było niespełna dwadzieścia trzy miliony samochodów osobowych.

To wciąż potężna flota, zdominowana przez konstrukcje spalinowe. Mimo rosnącego zainteresowania elektromobilnością kręgosłupem rodzimej motoryzacji pozostają auta na benzynę oraz silniki wysokoprężne. Zmiana struktury napędów postępuje powoli, co przekłada się na ciągłe uzależnienie rynku od płynnych nośników energii. Popyt na stacjach paliw utrzymuje się więc na stabilnym poziomie.
Jednocześnie warto pamiętać, że skala zmotoryzowania w Polsce, sięgająca dziś blisko 23 mln samochodów osobowych, przekłada się nie tylko na kondycję rynku paliw, ale również na wyzwania infrastrukturalne i środowiskowe. Duże nasycenie autami w miastach oznacza rosnące obciążenie sieci drogowej, problemy z parkowaniem oraz presję na jakość powietrza. Choć udział pojazdów elektrycznych systematycznie rośnie, ich liczba wciąż pozostaje niewielka w porównaniu z dominującą flotą aut spalinowych. W efekcie transformacja transportu będzie procesem rozłożonym na lata, a sektor paliwowy jeszcze przez długi czas pozostanie jednym z kluczowych segmentów gospodarki nad Wisłą.
Ceny paliw kluczowym elementem życia Polaków
Samochody nie jeżdżą same, a skala zmotoryzowania społeczeństwa jest imponująca. Obecnie szacuje się, że prawo jazdy posiada nieco ponad dwadzieścia dwa miliony osób. Kierowcy stanowią potężną grupę konsumencką, której zachowania bezpośrednio wpływają na wskaźniki makroekonomiczne państwa. Codzienne dojazdy do pracy, logistyka ostatniej mili, a wreszcie rozbudowany sektor transportu ciężarowego, to wszystko opiera się na ciągłej mobilności.

Nawet minimalne wahania na pylonach oznaczają wymierne skutki dla budżetów domowych oraz firmowych. Kiedy rosną rachunki za tankowanie, przewoźnicy muszą rewidować stawki frachtu, co w trybie domina podnosi ceny w sklepach detalicznych. Kierowcy są niezwykle wrażliwi na rynkowe zawirowania, a każda zmiana wywołuje presję na optymalizację kosztów. Część zmotoryzowanych decyduje się na carpooling (współdzielenie przejazdów), inni inwestują w instalacje gazowe, starając się zniwelować negatywne efekty globalnych trendów.
Coraz częściej odpowiedzią na niestabilność cen paliw staje się także zwrot w stronę alternatywnych napędów. Rozwój infrastruktury ładowania sprzyja popularyzacji samochodów elektrycznych, takich jak modele oferowane przez Tesla czy koncern Volkswagen, a wsparcie regulacyjne ze strony Unia Europejska dodatkowo przyspiesza transformację sektora motoryzacyjnego. Jednocześnie producenci inwestują w technologie hybrydowe i systemy ograniczające spalanie, próbując odpowiedzieć na oczekiwania coraz bardziej świadomych konsumentów.
Zobacz też: Tyle Polacy powinni odkładać na "czarną godzinę". 50 tysięcy złotych to może być za mało
Prognozy cen paliw na najbliższy tydzień
Z najnowszych prognoz opublikowanych przez e-petrol.pl wynika, że kierowcy muszą przygotować się na wzrost cen wszystkich rodzajów paliw w nadchodzącym tygodniu (23 lutego - 1 marca). Analitycy rynku wskazują, że podwyżki obejmą zarówno benzyny, olej napędowy, jak i autogaz. Najbardziej zauważalne zmiany mogą dotyczyć oleju napędowego. Prognozowany przedział cenowy dla ON to 5,94-6,06 zł za litr, podczas gdy obecna średnia wynosi 5,96 zł. Oznacza to realne ryzyko przekroczenia psychologicznej bariery 6 zł za litr na części stacji. Wzrosty przewidywane są również w przypadku benzyny 95, jej cena ma kształtować się między 5,63 a 5,76 zł za litr wobec średniej 5,67 zł.
Podwyżki nie ominą także benzyny 98, której cena może wzrosnąć do poziomu 6,42-6,55 zł za litr (przy obecnej średniej 6,47 zł). Z kolei kierowcy korzystający z LPG również zapłacą więcej, autogaz może kosztować nawet 2,80 zł za litr w porównaniu do niedawnej średniej 2,74 zł.
Nie zmienia się natomiast wyraźna różnica cenowa między benzyną 95 a olejem napędowym, która wciąż pozostaje znacząca. Eksperci podkreślają, że sytuacja geopolityczna, w tym rosnące napięcia między Stany Zjednoczone a Iran, może dodatkowo wpływać na notowania ropy naftowej i w konsekwencji na ceny przy polskich dystrybutorach. Kolejne tygodnie pokażą, czy obecny trend wzrostowy utrzyma się na dłużej.