Kupują tanio w Action i sprzedają drogo na Vinted. Polacy robią biznes życia
Popularność tanich linii lotniczych i zaostrzone kontrole bagażu sprawiły, że zwykły plecak stał się towarem deficytowym. W centrum zainteresowania znalazły się modele dostępne w dyskoncie Action, które mieszczą się w bezpłatnych limitach bagażu podręcznego Ryanaira i Wizz Aira. Część klientów zaczęła je kupować nie po to, by podróżować, lecz by odsprzedawać z zyskiem w internecie.
- Dlaczego akurat ten plecak stał się hitem?
- Ile można na nim zarobić?
- Gdzie pojawia się ryzyko dla sprzedających i kupujących?
Skąd boom na ten konkretny model?
Sieć Action od kilku lat notuje w Polsce rosnącą popularność, a część produktów zyskuje wręcz status „viralowych”. Jednym z nich jest plecak marki Spilbergen, sprzedawany w cenie 44,99 zł.
Model o pojemności ok. 20 litrów ma wymiary 40 × 25 × 20 cm, czyli idealnie wpisuje się w bezpłatny limit bagażu podręcznego oferowany przez Ryanair i Wizz Air. Co istotne, pozostawia nawet niewielki margines bezpieczeństwa, co przy obecnych kontrolach bagażu ma dla pasażerów kluczowe znaczenie.
Zainteresowanie plecakiem wyraźnie wzrosło w momencie, gdy tanie linie lotnicze zaczęły bardziej rygorystycznie sprawdzać wymiary bagażu. Dla wielu pasażerów oznaczało to realne ryzyko dopłaty – często kilkuset złotych – już na lotnisku.
W tej sytuacji plecak:
- tani,
- łatwo dostępny w sklepach stacjonarnych,
- mieszczący się w limitach
stał się rozwiązaniem „bezpiecznym”. Dla części klientów to wystarczyło, by kupić go od ręki, nawet bez porównywania alternatyw.

Od okazji zakupowej do „biznesu” w internecie
Popyt szybko dostrzegli sprzedawcy działający w drugim obiegu. Na platformach takich jak Vinted czy Allegro zaczęły pojawiać się dziesiątki ofert nowych, nieużywanych plecaków z Action.
Schemat jest prosty:
- zakup w sklepie stacjonarnym za 44,99 zł,
- wystawienie oferty online jako „idealny plecak do Ryanaira”,
- cena sprzedaży: od ok. 65 zł do nawet 100 zł.
Przebitka cenowa sięga więc kilkudziesięciu procent, a w skrajnych przypadkach cena jest ponad dwukrotnie wyższa niż w sklepie.
Jest popyt, jest cena. Ale są też ograniczenia
Dlaczego ludzie kupują drożej?
Kluczowe są trzy czynniki:
- Brak sprzedaży online w Action – nie każdy ma sklep w pobliżu.
- Strach przed dopłatą za bagaż – potencjalny koszt jest znacznie wyższy niż różnica w cenie plecaka.
- Wygoda – kupujący chce „gotowe rozwiązanie”, bez ryzyka i mierzenia.
To klasyczny przykład arbitrażu detalicznego: zarabiania na różnicy ceny wynikającej z dostępu do informacji i kanału sprzedaży, a nie z jakości samego produktu.
Choć zjawisko mieści się w zasadach wolnego rynku, ma swoje granice:
- plecak nie jest produktem premium – to model raczej do okazjonalnych wyjazdów,
- jego dostępność w Action bywa zmienna – przy większych dostawach ceny na rynku wtórnym mogą spaść,
- przy regularnej sprzedaży pojawia się ryzyko uznania jej za działalność gospodarczą.
Ostatecznie to rynek weryfikuje, ile klienci są skłonni zapłacić za wygodę i poczucie bezpieczeństwa, nawet jeśli produkt można kupić znacznie taniej – pod warunkiem, że trafi się na niego w sklepie.
Źródło: Biznes Info