biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Handel > Kupują tanio w Action i sprzedają drogo na Vinted. Polacy robią biznes życia
Magdalena  Fordymacka
Magdalena Fordymacka 16.01.2026 12:18

Kupują tanio w Action i sprzedają drogo na Vinted. Polacy robią biznes życia

Kupują tanio w Action i sprzedają drogo na Vinted. Polacy robią biznes życia
Zakupy Action Fot. Jakub Kaminski/East News

Popularność tanich linii lotniczych i zaostrzone kontrole bagażu sprawiły, że zwykły plecak stał się towarem deficytowym. W centrum zainteresowania znalazły się modele dostępne w dyskoncie Action, które mieszczą się w bezpłatnych limitach bagażu podręcznego Ryanaira i Wizz Aira. Część klientów zaczęła je kupować nie po to, by podróżować, lecz by odsprzedawać z zyskiem w internecie.

  • Dlaczego akurat ten plecak stał się hitem?
  • Ile można na nim zarobić?
  • Gdzie pojawia się ryzyko dla sprzedających i kupujących?

Skąd boom na ten konkretny model?

Sieć Action od kilku lat notuje w Polsce rosnącą popularność, a część produktów zyskuje wręcz status „viralowych”. Jednym z nich jest plecak marki Spilbergen, sprzedawany w cenie 44,99 zł.

Model o pojemności ok. 20 litrów ma wymiary 40 × 25 × 20 cm, czyli idealnie wpisuje się w bezpłatny limit bagażu podręcznego oferowany przez Ryanair i Wizz Air. Co istotne, pozostawia nawet niewielki margines bezpieczeństwa, co przy obecnych kontrolach bagażu ma dla pasażerów kluczowe znaczenie.

Zainteresowanie plecakiem wyraźnie wzrosło w momencie, gdy tanie linie lotnicze zaczęły bardziej rygorystycznie sprawdzać wymiary bagażu. Dla wielu pasażerów oznaczało to realne ryzyko dopłaty – często kilkuset złotych – już na lotnisku.

W tej sytuacji plecak:

  • tani,
  • łatwo dostępny w sklepach stacjonarnych,
  • mieszczący się w limitach

stał się rozwiązaniem „bezpiecznym”. Dla części klientów to wystarczyło, by kupić go od ręki, nawet bez porównywania alternatyw.

Kupują tanio w Action i sprzedają drogo na Vinted. Polacy robią biznes życia
Fot. Adam Burakowski/East News

Od okazji zakupowej do „biznesu” w internecie

Popyt szybko dostrzegli sprzedawcy działający w drugim obiegu. Na platformach takich jak Vinted czy Allegro zaczęły pojawiać się dziesiątki ofert nowych, nieużywanych plecaków z Action.

Schemat jest prosty:

  • zakup w sklepie stacjonarnym za 44,99 zł,
  • wystawienie oferty online jako „idealny plecak do Ryanaira”,
  • cena sprzedaży: od ok. 65 zł do nawet 100 zł.

Przebitka cenowa sięga więc kilkudziesięciu procent, a w skrajnych przypadkach cena jest ponad dwukrotnie wyższa niż w sklepie.

Jest popyt, jest cena. Ale są też ograniczenia

Dlaczego ludzie kupują drożej?

Kluczowe są trzy czynniki:

  • Brak sprzedaży online w Action – nie każdy ma sklep w pobliżu.
  • Strach przed dopłatą za bagaż – potencjalny koszt jest znacznie wyższy niż różnica w cenie plecaka.
  • Wygoda – kupujący chce „gotowe rozwiązanie”, bez ryzyka i mierzenia.

To klasyczny przykład arbitrażu detalicznego: zarabiania na różnicy ceny wynikającej z dostępu do informacji i kanału sprzedaży, a nie z jakości samego produktu.

Choć zjawisko mieści się w zasadach wolnego rynku, ma swoje granice:

  • plecak nie jest produktem premium – to model raczej do okazjonalnych wyjazdów,
  • jego dostępność w Action bywa zmienna – przy większych dostawach ceny na rynku wtórnym mogą spaść,
  • przy regularnej sprzedaży pojawia się ryzyko uznania jej za działalność gospodarczą.

Ostatecznie to rynek weryfikuje, ile klienci są skłonni zapłacić za wygodę i poczucie bezpieczeństwa, nawet jeśli produkt można kupić znacznie taniej – pod warunkiem, że trafi się na niego w sklepie.

Źródło: Biznes Info

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
kierowca
Miliony praw jazdy do wymiany. Tych kierowców czeka wizyta w urzędzie, padła data
e commerce zmęczenie
Coraz więcej e-sklepów pracuje za darmo. Jeden problem wraca jak bumerang
Multikino
Dwa znane kina do likwidacji. Zamknięcie już 1 marca, widzom zostało mało czasu
Biedronka lampki
Biedronka pokrzyżowała plany wielu klientom, wydała komunikat. "Za utrudnienia przepraszamy"
Lidl
Komornik wkroczył do Lidla. Wszystko za sprawą Biedronki
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: