Kazar zostaje w centrach handlowych
Obraz itsdineshchowdary z Pixabay
Autor Radosław Święcki - 7 Lutego 2021

Kazar dementuje pogłoski o zniknięciu z galerii. Jest komunikat firmy

Spore zamieszanie wokół firmy Kazar, producenta obuwia i galanterii skórzanej. Ze słów prezesa spółki sprzed kilku dni mogło wynikać, że zamierza ona wycofać się z galerii handlowych. W najnowszym komunikacie firma podkreśla, że wypowiedź ta została opacznie zrozumiana i Kazar w galeriach zostaje.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co powiedział kilka dni temu prezes firmy Kazar
  • Jak jest ostateczna decyzja firmy w sprawie pozostania w centrach handlowych
  • Ile firma posiada obecnie salonów

Kazar nie zniknie z galerii handlowych

Kazar wycofuje się z galerii handlowych – taki komunikat popłynął w czwartek po wywiadzie, jakiego prezes spółki Artur Kazienko udzielił portalowi Money.pl. Teraz szef spółki twierdzi, że jego słowa zostały opacznie zrozumiane.

Cofnijmy się zatem do czwartku. Prezes Kazienko został zapytany czy wzorem innych sklepów Kazar rozważa zamkniecie kilku bądź kilkunastu sklepów w centrach handlowych? Odpowiedź mogła wskazywać, że tak się stanie.

- Tak, już w trakcie lockdownu na wiosnę wiedzieliśmy, że przyszłość branży nie rysuje się fajnie. Negocjowaliśmy wiele umów, niektóre z tych umów w naturalny sposób kończą się w tym roku, niektóre zostały skrócone. Zamknęliśmy sklep na przykład w warszawskiej Promenadzie, bo nie znaleźliśmy zrozumienia sytuacji u właściciela galerii - powiedział Kazienko.

- Nie stać nas, nie będziemy mogli w dalszym ciągu ponosić kosztów, kosztów głównie związanych z czynszami w centrach handlowych – dodał prezes spółki.

Po tym wywiadzie media podały, że Kazar wycofuje się z galerii handlowych. Dzień później prezes Kazienko przesłał Money.pl oświadczenie, podkreślając, że doszło do nadinterpretacji jego wypowiedzi i Kazar z galerii handlowych nie zniknie.

- Kazar nadal zostaje w centrach handlowych. Jesteśmy świadkami historycznych zmian rynku retail i podejścia do wykorzystywania sklepów stacjonarnych. My ten trend zauważyliśmy wcześniej, oferując zakupy w modelu omnichannelowym - napisał w oświadczeniu Kazienko.

- Chcemy być tam gdzie są nasi klienci - salony stacjonarne będą nadal odgrywać ważną rolę, ale w procesie transformacji niektóre z nich zmienią lokalizację, a niektóre powiększą swoją przestrzeń – dodał.

Tylko część salonów Kazar zniknie

Kazienko przyznał, że część salonów co prawda zostanie zamkniętych, ale w ich miejsce pojawią się nowe. - Nasza sieć w tej chwili liczy 57 salonów, kilka nowych otwarć przed nami, ale na zupełnie innych warunkach - warunkach dostosowanych do bieżącej sytuacji rynkowej – pisze prezes firmy Kazar.

Przypomnijmy, że pierwszy sklep firmy Kazar otwarto 25 lat temu, choć marka pod tą nazwą pojawiła się na rynku już w 1990 roku ( poza Kazienko założyli ją Zbigniew Inglot, Krzysztof Kassan i Dariusz Łyszczka). Przedsiębiorstwo prowadzi sprzedaż detaliczną obuwia i galanterii skórzanej w sieci salonów Kazar, w galeriach handlowych w całej Polsce. Od blisko 8 lat Kazar obecny jest na rynku rumuńskim, jego sieć sprzedaży obejmuje również Czechy i Węgry.

Jutro minie tydzień od otwarcia sklepów w galeriach handlowych, które wznowiły działalność po ponad miesięcznej przerwie (ich zamknięcie nastąpiło 28 grudnia zeszłego roku). Z danych Polskiej Rady Centrów Handlowych, które przywołuje serwis Bankier.pl wynika, że straty właścicieli galerii i sklepów zwiazane z ograniczeniem ich działalności wynoszą ok. 32 mld zł.

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News