Firmy energetyczne stosują ten mechanizm. Polacy liczą na oszczędności, a płacą więcej
Po miesiącach zapowiedzi i rządowych deklaracji wielu Polaków z ulgą czekało na pierwsze rachunki za prąd w 2026 roku. Przekaz był jasny: odmrożenie cen energii nie powinno boleć gospodarstw domowych. Tymczasem już pierwsze sygnały od konsumentów pokazują, że rzeczywistość może wyglądać inaczej. Skąd biorą się te rozbieżności i dlaczego część odbiorców mówi dziś o finansowym zaskoczeniu? Niepokój budzi zwłaszcza fakt, że różnice w opłatach pojawiają się nawet przy podobnym zużyciu energii. Coraz więcej osób zaczyna się więc zastanawiać, czy wszyscy są rozliczani według tych samych zasad.
- Odmrożenie cen energii miało przebiec spokojnie
- Pierwsze rachunki wywołały niepokój wśród konsumentów
- Tu kryje się mechanizm, który zmienił wszystko
Odmrożenie cen energii miało przebiec spokojnie
Z początkiem 2026 roku zakończył się jeden z kluczowych mechanizmów ochronnych dla gospodarstw domowych, czyli mrożenie cen energii elektrycznej. Decyzje w tej sprawie zapadły jeszcze w połowie 2025 roku, a przedstawiciele rządu wielokrotnie podkreślali, że konsumenci nie powinni odczuć negatywnych skutków zmian.
W oficjalnych komunikatach podkreślano, że odpowiednie korekty w systemie opłat pozwolą utrzymać rachunki na podobnym poziomie. Dla wielu rodzin była to kluczowa informacja, szczególnie w kontekście rosnących wydatków na życie.
Sytuacja na rynku energii jest jednak znacznie bardziej złożona. Struktura rachunku za prąd obejmuje nie tylko samą cenę energii, ale także szereg dodatkowych opłat, które dla przeciętnego konsumenta często pozostają niezrozumiałe. Czy właśnie w tym miejscu kryje się źródło problemu?

Pierwsze rachunki wywołały niepokój wśród konsumentów
Choć rządowy przekaz uspokajał, już na początku roku zaczęły pojawiać się sygnały, że nie wszyscy odbiorcy energii odczują zmiany w ten sam sposób. W mediach społecznościowych i serwisach branżowych zaczęły krążyć informacje o wyraźnie wyższych rachunkach, które trudno było pogodzić z wcześniejszymi zapowiedziami.
Szczególną uwagę zwróciły doniesienia określane przez samych odbiorców jako „rachunki grozy”. Pojawiły się pytania o to, czy rzeczywiście każdy płaci według tych samych zasad oraz czy wszyscy konsumenci zostali objęci tymi samymi mechanizmami ochronnymi.
Nie bez znaczenia jest też fakt, że rynek energii od lat dzieli się na różne modele rozliczeń. Część gospodarstw korzysta z rozwiązań, które na pierwszy rzut oka wydają się korzystniejsze, ale w praktyce mogą reagować inaczej na zmiany regulacyjne. Czy to właśnie wybór sposobu rozliczania decyduje dziś o wysokości rachunku?
Tu kryje się mechanizm, który zmienił wszystko
Kluczowe informacje pojawiają się dopiero po dokładniejszej analizie tego, jak firmy energetyczne rozliczają swoich klientów po zakończeniu mrożenia cen. Okazuje się, że nie wszyscy konsumenci korzystają z taryf zatwierdzonych przez Urząd Regulacji Energetyki.
Jak informuje wyborcza.biz, mieszkaniec Świecia otrzymał rachunek wyższy o około 45 proc. w porównaniu do okresu sprzed odmrożenia. Wcześniej uwagę na ten problem zwrócił w mediach społecznościowych Dariusz Woźniak, który ostrzegał przed praktyką stosowaną przez część firm energetycznych.
Sprawdzajcie dobrze rachunki za prąd. U mnie wzrost ceny za kilowatogodzinę aż o 45 proc. i aż trzy opłaty więcej niż w 2025 roku. Zasadniczo też wszystkie opłaty handlowe, mocowe, OZE itd. stanowią przeszło 50 proc. kosztów rachunku – Dariusz Woźniak.

Sedno problemu polega na tym, że część gospodarstw domowych rozlicza się na podstawie tzw. ofert cennikowych, a nie standardowych taryf URE. Jak wylicza wyborcza.biz, z taryf zatwierdzonych przez regulatora korzysta około 9,5 mln gospodarstw domowych, natomiast pozostałe 6,1 mln objęte jest ofertami nietaryfowymi.
W trakcie tzw. ‘mrożenia cen’, klienci korzystający z Cennika standardowego dla konsumentów rozliczani byli po cenie maksymalnej zgodnej z przepisami i bez naliczania opłaty handlowej. Od 1 stycznia ‘mrożenie cen’ energii przestało obowiązywać, w związku z tym klienci są rozliczani według obowiązującego ich cennika – Energa, komunikat dla wyborcza.biz
Choć odmrożenie cen energii miało być dla konsumentów niemal neutralne, rzeczywistość pokazała, że forma rozliczenia z dostawcą prądu ma dziś kluczowe znaczenie. Różnice między taryfami URE a ofertami cennikowymi mogą prowadzić do wyraźnych podwyżek, które dla wielu rodzin są trudne do zaakceptowania.