Dzwoni taki numer, nie odbieraj pod żadnym pozorem. W kilka chwil oszuści opróżnią Twoje konto
Telefon dzwoni w najmniej oczekiwanym momencie, a na ekranie smartfona wyświetla się nieznany ciąg cyfr. Odruchowo odbierasz lub, co gorsza, oddzwaniasz na nieodebrane połączenie, nieświadomie wpadając w precyzyjnie zastawione sidła. Ta chwila nieuwagi może narazić cię na wysoki rachunek lub utratę oszczędności życia.
- Tak działają cyberprzestępcy
- Z tych numerów lepiej nie odbierać
- Polacy muszą uważać na te sztuczki cyberprzestępców
Tak działają cyberprzestępcy
Współczesna Polska stała się jednym z głównych poligonów doświadczalnych dla grup przestępczych specjalizujących się w wyłudzeniach finansowych drogą elektroniczną. Dawniej oszustwo kojarzyło się głównie z nieporadnie tłumaczonymi mailami od "nigeryjskiego księcia", jednak dzisiejsi cyberprzestępcy to doskonale zorganizowane struktury, często działające niczym korporacje z własnymi działami "obsługi klienta" i psychologami. Skala tego procederu rośnie w tempie wykładniczym, a metody ataku ewoluują szybciej niż zabezpieczenia systemowe banków czy operatorów komórkowych. Przestępcy nie polują już wyłącznie na osoby starsze i mniej biegłe technologicznie. Ich celem stają się przedsiębiorcy, pracownicy korporacji i młodzi ludzie, którzy paradoksalnie, przez swoje przywiązanie do smartfonów, są statystycznie bardziej podatni na manipulację w czasie rzeczywistym.

Mechanizm działania sprawców opiera się niemal zawsze na inżynierii społecznej, czyli manipulowaniu ofiarą w taki sposób, by ta dobrowolnie przekazała swoje pieniądze lub wrażliwe dane. W ekosystemie cyberzagrożeń telefon stał się bronią masowego rażenia. Oszuści wykorzystują naturalne zaufanie, jakie pokładamy w komunikacji głosowej. W przeciwieństwie do maila, w którym łatwo zauważyć dziwny adres nadawcy, połączenie telefoniczne wymusza natychmiastową reakcję. To właśnie presja czasu i element zaskoczenia są kluczowymi sojusznikami złodziei. Dzwoniąc, liczą na to, że ofiara, zajęta codziennymi sprawami, nie przeanalizuje krytycznie otrzymywanych informacji. Co więcej, w polskiej przestrzeni cyfrowej obserwujemy niebezpieczną synergię różnych metod, od phishingu, przez vishing, aż po skomplikowane schematy inwestycyjne. Jednak to prosta ciekawość związana z nieodebranym połączeniem generuje jedne z najłatwiejszych zysków dla międzynarodowych grup przestępczych.
Z tych numerów lepiej nie odbierać
Jedną z najstarszych, a zarazem wciąż niezwykle skutecznych metod, jest tzw. Wangiri, co z japońskiego można tłumaczyć jako "jeden sygnał i rozłączenie". Schemat jest banalnie prosty, ale jego skuteczność opiera się na specyfice numeracji telefonicznej. Oszuści wykorzystują zagraniczne numery, których prefiksy łudząco przypominają polskie strefy numeracyjne. Przykładowo, numer zaczynający się od +223 (Mali) może zostać pomylony z kierunkowym 22 (Warszawa). Podobnie jest z prefiksem +225 (Wybrzeże Kości Słoniowej) czy +243 (Demokratyczna Republika Konga), które na małym ekranie telefonu łatwo wziąć za numer z Płocka (24) czy Siedlec (25). Cyberprzestępcy puszczają krótki sygnał, licząc na to, że ofiara zobaczy nieodebrane połączenie i z czystej ciekawości lub poczucia obowiązku postanowi oddzwonić.

Połączenie takie jest taryfikowane jako rozmowa międzynarodowa, często według stawek dla krajów egzotycznych, które nie są objęte standardowymi pakietami minut czy unijnym roamingiem. Co gorsza, numery te często są zarejestrowane jako usługi o podwyższonej płatności (premium). Rozmowa nie musi trwać długo, systemy oszustów są tak skonstruowane, by sztucznie ją przedłużać, na przykład imitując sygnał rozłączenia lub puszczając w słuchawce dźwięk oczekiwania na połączenie, podczas gdy licznik bije od pierwszych sekund. Zyski z tego procederu są dzielone między operatora telekomunikacyjnego w egzotycznym kraju a grupę przestępczą, która wygenerowała ruch. Warto zwrócić uwagę również na numery z prefiksem +675 (Papua-Nowa Gwinea), które mogą sugerować polskie numery komórkowe rozpoczynające się od 675.
Innym, znacznie bardziej wyrafinowanym zagrożeniem jest spoofing, czyli podszywanie się pod numery instytucji zaufania publicznego. Tutaj technologia pozwala przestępcom na ręczne wpisanie numeru, który wyświetli się na telefonie ofiary. Może to być infolinia banku, numer policji czy nawet telefon członka rodziny. W tym scenariuszu cyberprzestępcy nie liczą na oddzwonienie, ale na odebranie połączenia. Rozmówca, często posługujący się poprawną polszczyzną, przedstawia się jako pracownik departamentu bezpieczeństwa. Informuje o rzekomym ataku hakerskim na konto i konieczności szybkiego transferu środków na "bezpieczny rachunek techniczny". Przestępcy grają na emocjach, budują atmosferę zagrożenia i nie pozwalają ofierze na chwilę zastanowienia. Często w tle słychać odgłosy biura, co ma uwiarygodnić legendę.
Zobacz też: Te aukcje WOŚP są w topce. Ceny przekroczyły już 200 tysięcy złotych
Polacy muszą uważać na te sztuczki cyberprzestępców
Konsekwencje wpadnięcia w sidła oszustów telefonicznych są zawsze bolesne, choć ich skala zależy od rodzaju ataku. W przypadku metody Wangiri "karą" jest wysoki rachunek telefoniczny, który w skrajnych przypadkach może wynosić kilkaset, a nawet kilka tysięcy złotych. Reklamacje u operatorów bywają trudne, ponieważ z technicznego punktu widzenia połączenie zostało wykonane dobrowolnie przez abonenta. Znacznie bardziej dramatyczne skutki niesie ze sobą spoofing bankowy. Tutaj ofiary tracą oszczędności życia, a niejednokrotnie zaciągają kredyty, by "ratować" swoje rzekomo zagrożone fundusze. Pieniądze wyprowadzone z systemu bankowego, często zamieniane błyskawicznie na kryptowaluty lub wypłacane BLIK-iem w bankomatach, są niezwykle trudne do odzyskania.
Eksperci od cyberbezpieczeństwa apelują: jeśli widzisz nieodebrane połączenie z nieznanego numeru, a nie spodziewasz się telefonu z zagranicy, nigdy nie oddzwaniaj w ciemno. Warto najpierw wpisać numer w wyszukiwarkę internetową, istnieje wiele serwisów, w których użytkownicy ostrzegają się nawzajem przed podejrzanymi numerami. Jeśli numer zaczyna się od egzotycznego prefiksu (innego niż +48 dla Polski), a wygląda podobnie do krajowego, powinna zapalić się czerwona lampka ostrzegawcza. Operatorzy telekomunikacyjni coraz częściej oferują usługi blokowania połączeń z numerów o podwyższonej opłacie oraz z egzotycznych stref numeracyjnych, co może być skutecznym zabezpieczeniem, zwłaszcza dla osób starszych lub dzieci.
W przypadku podejrzenia spoofingu, czyli rozmowy z rzekomym pracownikiem banku, jedyną skuteczną metodą weryfikacji jest natychmiastowe rozłączenie się i samodzielne zadzwonienie na oficjalną infolinię instytucji. Nigdy nie należy instalować na telefonie czy komputerze aplikacji do zdalnego pulpitu, takich jak AnyDesk czy TeamViewer, na polecenie konsultanta, ani podawać kodów autoryzacyjnych do transakcji, których sami nie zleciliśmy. Walka z cyberprzestępczością to nieustanny wyścig zbrojeń, ale to świadomość użytkownika pozostaje najsilniejszą tarczą. Ignorowanie podejrzanych połączeń i chłodna kalkulacja mogą uchronić nas przed utratą majątku, na który pracowaliśmy latami.