biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Biznes > Co piąty Polak ma krypto, a prawo wciąż nie gotowe. MiCA weszła, polska ustawa utknęła
Maciej Wapiński
Maciej Wapiński 24.02.2026 14:34

Co piąty Polak ma krypto, a prawo wciąż nie gotowe. MiCA weszła, polska ustawa utknęła

Co piąty Polak ma krypto, a prawo wciąż nie gotowe. MiCA weszła, polska ustawa utknęła
Fot. Canva

Unijne przepisy o kryptowalutach już weszły w życie, ale w Polsce trwa wojna o to, jak je wdrożyć. MiCA (Markets in Crypto-Assets) stosuje się etapami: regulacje dotyczące stablecoinów (ART/EMT) obowiązują od 30 czerwca 2024 r., a pozostała część rozporządzenia – od 30 grudnia 2024 r.

Tymczasem krajowa ustawa o rynku kryptoaktywów utknęła na politycznym zakręcie: prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę uchwaloną 7 listopada 2025 r..

Dla branży to nie akademicka dyskusja. Według raportu UCE Research i Ari10 18,4 proc. dorosłych Polaków inwestuje w kryptowaluty – to już masowy rynek, a nie nisza dla pasjonatów nowych technologii.

MiCA weszła, a polskie przepisy? Wciąż w drodze

MiCA ma ujednolicić zasady w całej Unii: od obowiązków dla emitentów tokenów po regulacje dla podmiotów świadczących usługi (giełdy, brokerzy, platformy). Sama regulacja unijna działa „wprost”, ale państwa i tak muszą doprecyzować w prawie krajowym m.in. organizację nadzoru czy część procedur.

I tu zaczyna się polski spór: czy wdrażać MiCA jako minimum – czy „dokręcić śrubę” ponad europejski standard. Zwolennicy ostrożnego podejścia mówią o zasadzie „UE plus zero” (czyli bez dokładania krajowych obowiązków). Krytycy rządowych pomysłów ostrzegają, że przeregulowanie skończy się prostym scenariuszem: biznes przeniesie się do bardziej przewidywalnych jurysdykcji.

Weto prezydenta: „stop” dla ustawy z 7 listopada 2025 r.

Najważniejszy fakt jest konkretny: 1 grudnia 2025 r. prezydent Karol Nawrocki odmówił podpisania ustawy z dnia 7 listopada 2025 r. o rynku kryptoaktywów, kierując ją do Sejmu w trybie weta. 
W praktyce oznacza to powrót do dyskusji – i kolejne miesiące niepewności dla firm, które muszą planować koszty i model działania w nowym reżimie regulacyjnym.

„Siedem stron zamiast stu”. Branża chce prostego wdrożenia, państwo chce twardszych narzędzi

W debacie pojawia się kontrpropozycja, opisywana przez dr. Krzysztofa Piecha jako „projekt skondensowany” – symbolicznie: kilka stron zamiast dziesiątek. Idea jest prosta: skoro MiCA już narzuca standard, krajowa ustawa powinna być możliwie techniczna i nie tworzyć dodatkowych barier wejścia.

Z drugiej strony państwo argumentuje, że bez twardszych rozwiązań walka z nadużyciami byłaby fikcją. To klasyczny konflikt dwóch logik: bezpieczeństwa i dynamiki rynku.

Stablecoiny bez „odsetek” w UE. Zakaz, który zmienia modele biznesowe

Jedna z najmocniej dyskutowanych zmian w MiCA dotyczy stablecoinów, zwłaszcza tzw. e-money tokens (EMT). Zgodnie z regulacją emitenci EMT nie mogą „przyznawać odsetek” w związku z e-money tokenami, a zakaz obejmuje szeroko rozumiane korzyści zależne od czasu trzymania tokena. 

To ważny element dla użytkowników, bo w praktyce uderza w część ofert przypominających „oprocentowanie” stablecoinów (w różnej formie: premie, cashback zależny od czasu, bonusy lojalnościowe).

„Zostaną oszuści, a reszta ucieknie”. Ostry cytat i strach przed wyprowadzką firm

W rozmowie z BiznesInfo dr Krzysztof Piech ostrzega, że zbyt represyjna wersja przepisów mogłaby wyczyścić rynek z legalnych firm, zostawiając w kraju głównie szarą strefę. W jego ocenie konsekwencją byłyby również sankcje, których skala odstraszałaby tych, którzy chcą działać transparentnie.

„Gdyby przeszła wersja rządowa, w naszym kraju zostaliby właściwie tylko oszuści, którzy i tak by się nie rejestrowali pod nadzorem. A wszystkie inne firmy uciekłyby z kraju, bo wiedziałyby, co je może spotkać – kolosalne kary, i finansowe, i więzienia” – mówi dr Krzysztof Piech.

Drugi cytat dotyczy technologicznego nieporozumienia wokół „blokowania” infrastruktury:

„Mamy obawy, czy w rządzie ktokolwiek rozumie, o co chodzi w ustawie, którą sami forsowali. Nie da się decyzją administracyjną zablokować funkcjonowania blockchaina – bo to nie jest centralny serwer, który gdzieś można wyłączyć” – dodaje.

Polska może być hubem, ale najpierw musi przestać przegrywać z biurokracją

Na koniec zostaje pytanie strategiczne: czy Polska chce być tylko „rynkiem zbytu” dla regulowanych globalnych podmiotów, czy krajem, który realnie przyciąga biznes i buduje kompetencje.

Argumenty „za” są policzalne: rynek rośnie, co piąty dorosły Polak ma ekspozycję na krypto (18,4 proc.), a MiCA – mimo kontrowersji – daje ramy, na które czekała część inwestorów i instytucji. 
Argumenty „przeciw” też są twarde: bez stabilnych, przewidywalnych procedur firmy łatwo przenoszą operacje do państw, gdzie licencjonowanie jest szybsze i mniej kosztowne.

I tu pojawia się najbardziej polityczny postulat dr. Piecha – zamiast straszyć branżę, państwo powinno ją aktywnie ściągać.

„Gdybym był premierem, to bym sam się wybrał do marszałka z Crypto.com czy do szefa Binance’a i zapytał: co możemy dla was zrobić, żebyście przenieśli swój biznes do Polski?” – mówi dr Krzysztof Piech.

Źródło: BiznesInfo

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Jezioro, wypoczynek
Prognoza IMGW na wakacje 2026. Ten miesiąc może okazać się strzałem w dziesiątkę
Zarobki warunki
Co dalej z jawnością wynagrodzeń? Wysokość pensji będzie liczona według czterech kryteriów
Pieniądze
Od 2027 r. renta wdowia na nowych zasadach. To wpłynie na wysokość wypłat
Nawrocki, Karol Nawrocki, ustawa, Polacy, prezydent
Prezydent podpisał ustawę KROPiK. 66% Polaków będzie musiało dopisać dane do rejestru
Bankowość zmiana
Zmiana w Citi Handlowy. VeloBank przejmuje bankowość detaliczną
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: