Ceny paliw na początku września
Pikist
Autor Maria Glinka - 6 Września 2020

Kierowco, na stacji w końcu się uśmiechniesz. Pierwsza taka sytuacja od miesięcy

Ceny paliw to w tym roku prawdziwy kalejdoskop. Pierwsze dwa tygodnie września mogą okazać się jednym z najbardziej korzystnych okresów na tankowanie od miesięcy. Analitycy przewidują, że spadek hurtowych cen paliw przełoży się na niskie stawki na stacjach benzynowych.

Ceny paliw znowu w dół

Kolejne, tym razem korzystne zmiany w cenach paliw czekają na kierowców na początku przyszłego tygodnia. Eksperci z portalu e-petrol.pl wskazują, że korekta hurtowych cen paliw dokonana przez Orlen i Lotos będzie zauważalna także w sprzedaży detalicznej na stacjach.

Według prognoz najczęściej kupowaną benzynę bezołowiową będzie można zatankować za 4,38 zł-4,49 zł za 1 litr. Właściciele aut z silnikiem wysokoprężnym zapłacą od 4,29 zł do 4,40 zł za 1 litr. Korzystne będą także ceny diesla i autogazu. Cena drugiego z nich pozostanie w ocenie analityków na obecnym poziomie (ok. 2 zł/1 litr) i w dalszym ciągu będzie dużą konkurencją dla benzyny. Interia przekazuje, że wstępne prognozy dotyczące przyszłego tygodnia wskazują, że hurtowe ceny paliw nie będą rosły. Według szacunków Biura Maklerskiego Reflex tym tygodniu ich wartość spadła o 6 groszy na litrze.

Ceny paliw podyktowane wieloma czynnikami

Skąd te obniżki cen paliw? Eksperci wskazują, że na rynku ropy naftowej odnotowano 2 dolarowy spadek. W piątek cena ropy Brent była najniższa od końca lipca i kosztowała ok. 43,70 dolarów. Wśród przyczyn tej sytuacji należy wskazać na zmniejszenie produkcji amerykańskiej ropy naftowej z 10,8 mln baryłek dziennie do 9,7 mln. Nie bez znaczenia dla cen paliw jest także spadek popytu - konsumpcja zmalała o 2,6 mln baryłek i osiągnęła poziom niespełna 17 mln baryłek. Wahania na rynku naftowym są powiązane także z zapowiedziami płynącymi z Iraku. Tamtejsze władze oznajmiły, że 17 września na spotkaniu OPEC+ (organizacja zrzeszająca państwa produkujące ropę) zaapeluje o wydłużenie terminu wywiązania się kompensacyjnych cięć produkcji 0,4 mln baryłek dziennie o kolejne dwa miesiące.

Niższe ceny ropy mają związek także z negatywnymi prognozami ekspertów w sprawie ożywienia popytu na paliwa. Poza tym analitycy z niepokojem nasłuchują doniesień z Chin. Pekin wyjawił, że po blisko pięciomiesięcznej tendencji wzrostowej import surowca zacznie spadać.

<

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News