Partner serwisu None
Partner serwisu None
biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Praca > Awantura o zwolnienia w kopalni. "Będziemy walczyć” – górnicy czują się oszukani przez rząd Tuska
Magdalena  Fordymacka
Magdalena Fordymacka 30.01.2026 11:58

Awantura o zwolnienia w kopalni. "Będziemy walczyć” – górnicy czują się oszukani przez rząd Tuska

Awantura o zwolnienia w kopalni. "Będziemy walczyć” – górnicy czują się oszukani przez rząd Tuska
Górnicy kopalnia Silesia fot. Canva/ ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER/ EAST NEWS

W prywatnej kopalni węgla w Czechowicach-Dziedzicach narasta konflikt, który może stać się jednym z najpoważniejszych testów dla wiarygodności państwa w relacjach z pracownikami sektora górniczego. Górnicy mówią wprost o łamaniu porozumień i wręczanych wypowiedzeniach, które – ich zdaniem – są formą odwetu za protest. W tle pojawia się podpis ministra, obietnice legislacyjne oraz pytanie, czy rząd jest w stanie wyegzekwować ochronę miejsc pracy w prywatnej spółce objętej restrukturyzacją. Spór dotyczy nie tylko jednej kopalni, ale zasad: czym dziś są gwarancje państwowe i czy mają realną moc.

  • Czy podpis ministra pod porozumieniem społecznym realnie chroni miejsca pracy, czy jest jedynie polityczną deklaracją bez mocy wykonawczej?
  • Czy wręczane wypowiedzenia w prywatnej kopalni można uznać za element restrukturyzacji, czy za odwet wobec pracowników biorących udział w proteście?
  • Jak daleko sięga odpowiedzialność państwa w sporze między pracodawcą a załogą i co ten konflikt mówi o bezpieczeństwie zatrudnienia w polskim górnictwie?

Co zostało podpisane, a co – według związkowców – jest łamane?

Sednem konfliktu w PG Silesia jest porozumienie podpisane 29 grudnia, będące efektem dramatycznych protestów górników, w tym akcji prowadzonej pod ziemią. Dokument – według strony społecznej – miał gwarantować stabilność zatrudnienia oraz brak zwolnień w najbliższym okresie. Dla załogi był to warunek zakończenia protestu i dowód, że sytuacja kopalni zostanie uregulowana w sposób uporządkowany.

Kilka tygodni później związkowcy informują jednak o rozpoczęciu wręczania wypowiedzeń przez pracodawcę, czyli spółkę Bumech. Z nieoficjalnych informacji wynika, że pracę może stracić około 40 osób, w tym przedstawiciele zakładowej „Solidarności”. Dodatkowe kontrowersje budzi fakt, że już 23 grudnia, a więc jeszcze przed podpisaniem porozumienia, do Powiatowej Rady Rynku Pracy miało trafić zawiadomienie o możliwych zwolnieniach grupowych.

Podpisane porozumienie jest po prostu deptane przez ich pracodawcę i są pierwsze wypowiedzenia – słyszymy w materiale wideo “wPolsce24”. 

W mediach wrze od komentarzy:

„To nie była tylko umowa z pracodawcą”. Spór o rolę rządu

Szczególnie wrażliwym elementem sporu jest rola strony rządowej. Górnicy podkreślają, że porozumienie z 29 grudnia nie miało charakteru wyłącznie dwustronnego. Ich zdaniem było to porozumienie trójstronne, w którym uczestniczył również przedstawiciel rządu, a podpis ministra miał stanowić gwarancję państwa.

Podpis ministra jest wiążący, to jest powaga tutaj państwa. On reprezentuje ministra konstytucyjnego, więc tu gwarancją było państwo – słyszymy w rozmowach z górnikami na kanale “wPolsce24”.

Dziś jednak – jak relacjonuje strona społeczna – narracja ze strony resortu uległa zmianie. Ministerstwo ma sugerować, że porozumienie dotyczyło wyłącznie relacji pracodawca–pracownicy, co budzi sprzeciw związków. Presja kierowana jest w stronę Ministerstwa Klimatu i Środowiska oraz rządu, któremu przewodzi Donald Tusk. Górnicy oczekują, że do 28 lutego zostaną wdrożone zapowiadane rozwiązania ustawowe, które realnie zabezpieczą miejsca pracy.

Ja mam nadzieję, że pan minister i cała ekipa dotrzymają słowa i przeprowadzą to, co nam obiecali – podkreślają.

Zwolnienia w cieniu sanacji. Spór o podstawy prawne

Sytuację komplikuje kontekst prawny funkcjonowania spółki. 7 stycznia sąd umorzył postępowanie sanacyjne, co – zdaniem związkowców – rodzi poważne wątpliwości co do podstaw prawnych wypowiedzeń wręczanych pracownikom. Strona społeczna kwestionuje, czy w takim momencie pracodawca ma prawo prowadzić redukcję zatrudnienia w zapowiadanym zakresie.

Pojawiają się również zarzuty dotyczące działań proceduralnych, które miałyby na celu zyskanie czasu na dalsze decyzje kadrowe. Związkowcy wskazują, że szczególnie narażeni na zwolnienia są pracownicy aktywni protestacyjnie oraz działacze związkowi.

Jedyną podstawę, którą ja tu widzę, to jest to, że wspierali albo brali udział w proteście i są działaczami czy członkami związku zawodowego Solidarność – słyszymy w relacjach na kanale “wPolsce24”.

Jeśli te zarzuty się potwierdzą, sprawa może mieć nie tylko wymiar pracowniczy, ale również prawny i konstytucyjny, dotyczący ochrony działalności związkowej.

„Będziemy walczyć do końca”. Determinacja załogi i test dla państwa

Dla górników z Czechowic-Dziedzic stawką jest nie tylko praca, ale także wiarygodność całego systemu dialogu społecznego. Wielu z nich brało udział w dramatycznych protestach pod ziemią, ryzykując zdrowiem i życiem, wierząc, że podpisane porozumienie realnie zabezpieczy ich przyszłość.

Nie oni nas zatrudniali na tej kopalni i nie oni nas będą zwalniać. Będziemy walczyć do końca – zapowiadają.

Zapowiedzi obejmują dalsze protesty, działania prawne oraz nagłaśnianie sprawy na szczeblu krajowym. Dla rządu sprawa PG Silesia staje się testem: czy podpis ministra pod umową społeczną ma realną wartość ochronną, czy pozostaje jedynie polityczną deklaracją. Dla rynku pracy to sygnał, jak w praktyce wygląda bezpieczeństwo zatrudnienia w prywatnych podmiotach objętych restrukturyzacją.

Źródło: Biznes Info, wPolsce24

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
sad
Sprawdzony sposób, by owoce nie miały robaków. Musisz to zrobić przed końcem zimy
napiwek dla kelnera
Napiwki wymykają się spod kontroli. Klienci czują coraz większą presję
pieniądze
Pracował jako budowlaniec przez 40 lat. Taką dostanie emeryturę, ta kwota to nie żart
Wojsko, zarobki
Pensje dla policji, wojska i SOK. Takie stawki oferuje się na start. Mało kto by się spodziewał
Jerzy Owsiak WOŚP
Owsiak trzyma firmy na smyczy i dyktuje warunki? Tak wyglądają przetargi WOŚP
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: