biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Eko > Zapomnij o zwrocie kaucji za butelkę, tam jej nie przyjmą. Polacy wpadają w pułapkę systemu
Julia Czwórnóg
Julia Czwórnóg 26.03.2026 18:53

Zapomnij o zwrocie kaucji za butelkę, tam jej nie przyjmą. Polacy wpadają w pułapkę systemu

Zapomnij o zwrocie kaucji za butelkę, tam jej nie przyjmą. Polacy wpadają w pułapkę systemu
Fot. Freepik

Polska od kilku miesięcy uczy się życia z systemem kaucyjnym, który miał zrewolucjonizować gospodarkę odpadami i oczyścić lasy oraz chodniki z plastiku. Choć statystyki płynące z resortu klimatu napawają optymizmem, rzeczywistość pasażerów PKP Intercity brutalnie weryfikuje szczelność nowych przepisów.

  • System kaucyjny sprawia problemy w całej Polsce
  • WARS zapalnym punktem w systemie kaucyjnym
  • Przepisy sanitarne wykluczają wdrożenie systemu kaucyjnego

System kaucyjny sprawia problemy w całej Polsce

Wprowadzenie systemu kaucyjnego w Polsce było jednym z najbardziej wyczekiwanych, a zarazem budzących obawy projektów prośrodowiskowych ostatnich lat. Głównym założeniem reformy było domknięcie obiegu surowców wtórnych, co w praktyce oznacza, że każda plastikowa butelka czy aluminiowa puszka powinna wrócić do przetworzenia, zamiast trafiać na wysypisko.

Według najnowszych danych Ministerstwa Klimatu i Środowiska, w pierwszym kwartale 2026 roku poziom zwrotu opakowań objętych dodatkową opłatą wyniósł około 60 procent. To wynik imponujący, biorąc pod uwagę, że wieloletnia, tradycyjna selektywna zbiórka odpadów „u źródła” rzadko zbliżała się do takich wskaźników. Resort podkreśla, że system realnie wpływa na poprawę bezpieczeństwa zdrowotnego i ograniczenie zaśmiecenia przestrzeni publicznej.

Zapomnij o zwrocie kaucji za butelkę, tam jej nie przyjmą. Polacy wpadają w pułapkę systemu
Fot. Wojciech Olkusnik/East News

Mimo tych optymistycznych raportów, codzienność konsumenta bywa frustrująca. Podróżni i klienci mniejszych punktów handlowych coraz częściej wytykają systemowi luki, które sprawiają, że odzyskanie wpłaconych pieniędzy przypomina tor przeszkód. W wielu miastach butelkomatów (urządzeń do automatycznego przyjmowania opakowań) wciąż jest zbyt mało, co generuje uciążliwe kolejki, szczególnie w weekendy.

Co gorsza, maszyny bywają kapryśne – często odmawiają przyjęcia opakowań z powodu zabrudzonej etykiety lub drobnego wgniecenia, mimo że kod kreskowy jest w pełni czytelny. Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska, komentując sytuację 23 marca, przyznała otwarcie: „System kaucyjny działa, ale są problemy”. Resort zapowiedział już wdrożenie działań naprawczych, które mają objąć nie tylko sferę technologiczną, ale również edukacyjną, by zarówno sklepy, jak i obywatele lepiej rozumieli mechanizmy krążenia surowców.

WARS zapalnym punktem w systemie kaucyjnym

Największe kontrowersje wzbudza obecnie sytuacja w pociągach dalekobieżnych, a konkretnie w wagonach restauracyjnych WARS. Pasażer kupujący wodę mineralną lub napój w puszce widzi na paragonie doliczoną kaucję, jednak próba zwrócenia pustego opakowania obsłudze kończy się niepowodzeniem.

Ta specyficzna „dziura” w systemie stawia podróżnych w absurdalnej sytuacji. Aby odzyskać swoje pieniądze, pasażer musi przez kilkaset kilometrów transportować puste, niezgniecione opakowania w bagażu, dbając o to, by nie uległy deformacji, co uniemożliwiłoby ich późniejsze przyjęcie przez automat w stacjonarnym sklepie.

Zapomnij o zwrocie kaucji za butelkę, tam jej nie przyjmą. Polacy wpadają w pułapkę systemu
Fot. Zofia i Marek Bazak/East News

Rzecznik PKP Intercity Michał Wrzosek ucina spekulacje dotyczące rzekomej złej woli przewoźnika. Wyjaśnienie jest prozaiczne i opiera się na literalnym brzmieniu Ustawy o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi. Zgodnie z przepisami, obowiązek odbioru pustych opakowań oraz zwrotu kaucji spoczywa wyłącznie na jednostkach handlu detalicznego lub hurtowego o powierzchni sprzedaży powyżej 200 metrów kwadratowych.

WARS nie jest uprawniony do zwrotu kaucji oraz odbioru pustych opakowań. Taki obowiązek mają jedynie jednostki handlu detalicznego lub hurtowego o powierzchni sprzedaży powyżej 200 m2. Wynika to z zapisów Ustawy o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi. Pasażer może zatrzymać plastikową butelkę i zwrócić ją samodzielnie do butelkomatu lub obiektu handlowego o powierzchni powyżej 200 m2. WARS nie prowadzi działalności zarobkowej wynikającej z opłat kaucyjnych. Butelki zbierane na pokładzie pociągów są przetwarzane jak standardowe odpady z tworzyw sztucznych - tłumaczy rzecznik PKP Intercity Michał Wrzosek.

Wagony restauracyjne, ze względu na swój mobilny charakter i minimalny metraż, w żadnym wypadku nie spełniają tego kryterium. Udział mniejszych punktów w systemie odbioru jest całkowicie dobrowolny, a WARS z tej opcji nie skorzystał. W praktyce oznacza to, że puszki i butelki pozostawione przez pasażerów w pociągu są traktowane jak standardowe odpady i trafiają do ogólnego strumienia surowców, a pobrana kaucja przepada w systemie, nie wracając do kieszeni klienta.

Zobacz też: Kontrolerzy ruszyli w teren, pukają do drzwi Polaków. Sprawdzają, czy dopełniłeś obowiązku

Przepisy sanitarne wykluczają wdrożenie systemu kaucyjnego

Dlaczego przewoźnik nie decyduje się na dobrowolne przystąpienie do systemu, co z pewnością poprawiłoby wizerunek kolei jako najbardziej ekologicznego środka transportu? Odpowiedź kryje się w rygorystycznych normach sanitarnych oraz ograniczeniach konstrukcyjnych taboru.

W wagonach gastronomicznych, gdzie przygotowywane są posiłki, przepisy wymagają ścisłego oddzielenia strefy czystej od brudnej. Magazynowanie setek zużytych opakowań po napojach w bezpośrednim sąsiedztwie kuchni jest, w świetle obowiązujących przepisów, niemal niemożliwe do zrealizowania bez narażenia się na dotkliwe kary od inspekcji sanitarnej.

Kolejnym problemem jest miejsce. Aby butelkomat lub punkt skupu przyjął opakowanie, musi ono zachować swoją pierwotną formę – nie może być zgniecione, ponieważ automat identyfikuje je po kształcie i wadze. W wąskich korytarzach i ograniczonych przestrzeniach magazynowych pociągów znalezienie miejsca na worki pełne „powietrza” zamkniętego w plastikowych butelkach graniczy z cudem.

Logistyka zwrotna w ruchu drgającym i ograniczonym metrażu jest znacznie droższa niż potencjalne korzyści wizerunkowe. Dopóki przepisy nie zostaną dostosowane do specyfiki transportu zbiorowego, pasażerowie będą musieli wybierać: albo rezygnacja z odzyskania kaucji, albo podróżowanie z „kolekcją” plastiku w torbie.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: