Ważne zmiany w BLIK-u od 1 września. Te transakcje zostaną zablokowane z automatu
Płatności bezgotówkowe na stałe wpisały się w codzienne zakupy, a BLIK stał się jednym z najpopularniejszych sposobów szybkiego przesyłania pieniędzy w Polsce. Użytkownicy przyzwyczaili się, że transakcje realizowane za jego pośrednictwem są niemal natychmiastowe. Od 1 września część takich operacji nie będzie jednak możliwa. Jak to będzie działać?
Cyfrowe płatności w Polsce przejdą rewolucję, która uderzy w tysiące podmiotów operujących na granicy prawa. Zmiany są efektem współpracy operatora BLIKA, czyli Polskiego Standardu Płatności, z Narodowym Bankiem Polskim i Ministerstwem Finansów.
BLIK odpowiedział na potrzebę szybkich i wygodnych przelewów w Polsce
Płatności mobilne stały się bezapelacyjnym fundamentem polskiej bankowości detalicznej, a BLIK perfekcyjnie wypełnił lukę szybkich przelewów na rodzimym rynku. BLIK jest obecnie dostępny w aplikacjach mobilnych niemal wszystkich krajowych banków i instytucji płatniczych, które oferują swoim klientom bankowość mobilną.
W 2025 roku skala popularności BLIKA była rekordowa. W ciągu zaledwie 12 miesięcy Polacy wykonali ponad 40 proc. wszystkich transakcji zrealizowanych w pierwszych 10 latach funkcjonowania systemu. Każdego dnia dokonywano średnio 8 mln operacji, co oznacza około 92 transakcje na sekundę.
Najwięcej płatności nadal przypada na e-commerce, gdzie szczególnie wysoką aktywność odnotowano tradycyjnie pod koniec roku. BLIK umacnia swoją pozycję także dzięki rozwijaniu elastycznych metod płatności, takich jak BLIK Płacę Później czy płatności cykliczne. Coraz częściej Polacy korzystają z BLIKA również w sklepach stacjonarnych, gdzie liczba transakcji rośnie w tempie zbliżonym do handlu internetowego.
Przelewy na numer telefonu pozostają jednak jedną z najczęściej wykorzystywanych funkcji BLIKA i nadal notują dynamiczny wzrost. W 2025 roku Polacy wykonali w ten sposób 735,1 mln transakcji, czyli o 22 proc. więcej niż rok wcześniej. Oznacza to, że już co czwarta operacja BLIKIEM polegała na przesłaniu pieniędzy bezpośrednio na numer telefonu. Średnio każdego dnia realizowano około 2 mln takich przelewów, a ich wartość wynosiła przeciętnie 167 zł.
W obliczu nadchodzących zmian szczególnego znaczenia nabierają informacje, że Polski Standard Płatności, operator systemu BLIK odpowiedzialny za funkcjonowanie i dalszy rozwój systemu, otrzymał zgodę prezesa Narodowego Banku Polskiego na wprowadzenie nowego rozwiązania zwiększającego bezpieczeństwo transakcji.
Przełomowa blokada w BLIK-u. Od 1 września część przelewów nie przejdzie
Zmiana polega na automatycznej integracji systemu płatniczego z państwowymi bazami danych. Przez lata podmioty próbujące ominąć polskie jurysdykcje podatkowe wykorzystywały luki w procesowaniu transakcji międzynarodowych. Dziś państwo przechodzi do zdecydowanego kontrataku.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami zakłady bukmacherskie w Polsce mogą prowadzić jedynie legalnie zarejestrowane firmy, które odprowadzają podatki w kraju. W przypadku kasyn internetowych obowiązuje natomiast monopol państwa, którego operatorem jest Totalizator Sportowy. Według danych Ministerstwa Finansów udział nielegalnego hazardu w internecie wyraźnie się zmniejszył - z 58,6 proc. w 2017 roku do 29,1 proc. w 2024 roku. Mimo tego skala zjawiska wciąż jest duża.
Głównym celem nowej blokady od 1 września będą transfery kierowane do podmiotów z Rejestru Domen Służących do Oferowania Gier Hazardowych Niezgodnie z Ustawą. Spis ten, prowadzony przez Ministerstwo Finansów, zawiera już ponad 55 tysięcy adresów internetowych, a każdego miesiąca przybywa około 700 kolejnych.

Wdrożenie automatycznych blokad na poziomie operatora płatności ma ostatecznie odciąć nielegalne platformy od polskiego kapitału. Zmiana ta przyniesie korzyści budżetowi państwa, który traci miliony złotych z tytułu nieodprowadzonych podatków. Chroni też samych konsumentów przed utratą środków na stronach bez licencji.
Koniec tolerancji dla szarej strefy hazardowej
Algorytmy bezpieczeństwa zostaną bezpośrednio połączone poprzez cyfrowy interfejs API z centralnymi rejestrami urzędowymi. System w ułamku sekundy zweryfikuje legalność podmiotu, do którego mają trafić pieniądze z polskiego konta.
Mechanizm weryfikacji zadziała na etapie autoryzacji transakcji, czyli tuż przed tym, jak użytkownik zatwierdzi przelew w swojej aplikacji bankowej. Jeśli system wykryje, że domena docelowa znajduje się w wykazie podmiotów zakazanych, płatność zostanie natychmiast odrzucona. Kluczowy jest fakt, że kontrola obejmie nie tylko krajowych, ale również zagranicznych pośredników płatności. Użytkownik próbujący sfinalizować przelew zobaczy na ekranie smartfona komunikat o odrzuceniu operacji, co zapobiegnie wytransferowaniu środków.
Co istotne, nowa infrastruktura weryfikacyjna nie wpłynie na czas realizacji zwykłych transakcji. Przelewy na telefon, zakupy w sklepach stacjonarnych oraz płatności w legalnie działających e-sklepach będą przebiegać z dotychczasową płynnością. System ma działać w tle, pozostając w pełni niezauważalnym podczas codziennych zakupów.
Czy oznacza to całkowite wyeliminowanie ryzyka w sieci? Z pewnością jest to największe uszczelnienie cyfrowego transferu kapitału od momentu powstania polskiego systemu płatności i wyraźny sygnał, że polski sektor fintech przestaje być przestrzenią dla nielegalnego biznesu.