biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > W PRL-u były w wielu domu, dziś mają zawrotne ceny. Te zeszyty to nie lada gratka dla kolekcjonerów
Sebastian Mikiel
Sebastian Mikiel 24.01.2026 17:10

W PRL-u były w wielu domu, dziś mają zawrotne ceny. Te zeszyty to nie lada gratka dla kolekcjonerów

W PRL-u były w wielu domu, dziś mają zawrotne ceny. Te zeszyty to nie lada gratka dla kolekcjonerów
fot. Shutterstock

Przez lata uznawane za zwykłą dziecięcą rozrywkę, dziś wracają w zupełnie nowej roli. W wielu domach nadal zalegają w kartonach, piwnicach i na strychach, a ich właściciele często nie zdają sobie sprawy, co faktycznie posiadają. Rynek kolekcjonerski coraz uważniej przygląda się przedmiotom z minionej epoki. Czy to możliwe, że pozornie bezwartościowe pamiątki stały się cenną inwestycją?

  • Moda na PRL nie przemija
  • Historie, które wychowały całe pokolenia
  • Te zeszyty są dziś prawdziwym hitem aukcji

Moda na PRL nie przemija

Zainteresowanie przedmiotami z okresu PRL-u nie jest chwilowym trendem, lecz zjawiskiem, które z roku na rok wyraźnie przybiera na sile. Polacy coraz chętniej wracają do rzeczy, które towarzyszyły codziennemu życiu ich rodziców i dziadków. Kolekcjonowanie pamiątek z PRL-u stało się dla wielu nie tylko sentymentalnym hobby, ale także sposobem na ulokowanie kapitału.

Na aukcjach i giełdach staroci regularnie pojawiają się meble, sprzęty AGD, zabawki, plakaty czy książki sprzed kilku dekad. Szczególne miejsce w tym świecie zajmują jednak przedmioty związane z kulturą masową. To one najsilniej oddziałują na emocje i wspomnienia, a jednocześnie są łatwe do przechowywania i identyfikacji.

Nie każdy stary przedmiot automatycznie zyskuje na wartości. Kolekcjonerzy zwracają uwagę na konkretne serie, roczniki i kompletność zbiorów. Rynek pamiątek z PRL-u rządzi się własnymi zasadami, a wiedza bywa kluczowa. Wśród wielu kategorii szczególną uwagę przyciąga jedna, która w przeszłości była niemal obowiązkowym elementem dzieciństwa.

W PRL-u były w wielu domu, dziś mają zawrotne ceny. Te zeszyty to nie lada gratka dla kolekcjonerów
fot. Shutterstock

Historie, które wychowały całe pokolenia

W realiach PRL-u komiksy pełniły znacznie większą rolę niż tylko formę rozrywki. Były oknem na świat przygód, namiastką Zachodu i sposobem na oderwanie się od codziennych ograniczeń. Komiksy z czasów PRL-u cieszyły się ogromną popularnością, a ich bohaterowie stali się ikonami popkultury.

Jak przypomina portal Nowości Dziennik Toruński, młodzi czytelnicy z zapartym tchem śledzili losy takich serii jak „Tytus, Romek i A’Tomek”, „Kajko i Kokosz”, „Czterej Pancerni i Pies”, „Thorgal” czy „Hans Kloss”. Każdy z tych tytułów miał własną specyfikę i grono wiernych fanów, którzy do dziś darzą je ogromnym sentymentem.

Wśród wielu serii wyróżniała się jednak jedna, która łączyła dynamiczną fabułę z wyraźnym przekazem wychowawczym. Była promowana oficjalnie, miała jasno określone cele i przez lata ukazywała się w regularnych nakładach. To właśnie ona dziś wzbudza największe emocje wśród kolekcjonerów i osiąga najwyższe ceny, choć nie każdy zdaje sobie z tego sprawę.

Te zeszyty są dziś prawdziwym hitem aukcji

Największym zainteresowaniem na rynku kolekcjonerskim cieszy się obecnie seria „Kapitan Żbik”, wydawana w latach 1968–1982. Głównym bohaterem był Jan Żbik, kapitan Milicji Obywatelskiej, a sam komiks – jak podaje Antykwariat Warszawa – powstał z inicjatywy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i miał promować pozytywne wzorce obywatelskie.

Seria obejmuje 53 zeszyty, wydane przez Wydawnictwo „Sport i Turystyka”. Dziś ich wartość zależy od kilku kluczowych czynników, takich jak:

  • stan zachowania egzemplarza,
  • rok i wydanie komiksu,
  • autor ilustracji.
W PRL-u były w wielu domu, dziś mają zawrotne ceny. Te zeszyty to nie lada gratka dla kolekcjonerów
fot. Shutterstock

Najcenniejsze są pierwsze wydania z lat 60. i 70., zwłaszcza te ilustrowane przez Grzegorza Rosińskiego. Na aukcjach internetowych można znaleźć oferty, które robią ogromne wrażenie. Na Allegro komplet 53 zeszytów wystawiono za 14 990 zł, co daje średnio nieco poniżej 300 zł za egzemplarz.

Pojedyncze numery potrafią jednak osiągać znacznie wyższe kwoty. „Diadem Tamary”, piąty zeszyt serii z ilustracjami Grzegorza Rosińskiego, sprzedaje się za od kilkuset do niemal 3000 zł. Jak wynika z danych platformy OneBid, egzemplarz z 1969 roku osiągnął cenę 2420 zł. Inne numery, takie jak „Dziękuję, kapitanie” czy „Wzywam 0-21”, również przekraczają granicę tysiąca złotych.

Wysokie ceny notują także inne klasyczne serie. Komiks „Tytus, Romek i A’Tomek” z 1966 roku został sprzedany na OneBid za 3960 zł, co potwierdza, że rynek komiksów z PRL-u ma się dziś wyjątkowo dobrze.

Komiksy, które przez lata leżały zapomniane na strychach i w piwnicach, dziś mogą okazać się cennym skarbem. Rosnące zainteresowanie kolekcjonerów, ograniczona dostępność i nostalgia sprawiają, że komiksy z PRL-u osiągają coraz wyższe ceny. Zanim więc pozbędziemy się starych zeszytów, warto dokładnie sprawdzić, co kryje się w domowych archiwach – może to być znacznie więcej niż tylko sentymentalna pamiątka.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Urząd Skarbowy, emeryci
Skarbówka będzie oddawać pieniądze. Ci emeryci załapią się na przelew sięgający 800 zł
Pieniądze, PRL
Te banknoty z PRL-u są teraz warte fortunę. Kolekcjonerzy ich poszukują, lepiej sprawdź szuflady
pompa ciepła
Surowe kary za pompę ciepła. Zapłacisz mandat, jeśli sąsiad poskarży się na policji
PRL, świeczniki
Te świeczniki z PRL to prawdziwe perełki. Ludzie wyrzucają na śmietnik, a kosztują fortunę
moneta, numizmatyka
Kolekcjonerzy poszukują tej dwuzłotówki. Koniecznie przeszukaj portfel, jest warta krocie
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: