Tesco wprowadza limity
Pexels/Uriel Mont
Autor Maria Glinka - 25 Grudnia 2020

Brytyjska sieciówka wprowadza limity. Tesco ogranicza sprzedaż aż czterech produktów

Tesco reaguje na trudną końcówkę roku na Wyspach Brytyjskich. Tamtejsza sieć handlowa podjęła decyzję o wprowadzeniu limitów na podstawowe artykuły życia codziennego. Powodem ograniczenia zakupów jest nie tylko sytuacja epidemiczna, lecz także nieuchronny koniec okresu przejściowego po Brexicie.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Sprzedaż jakich produktów ogranicza Tesco w Wielkiej Brytanii,
  • Z czego wynika zmiana strategia sieciówki,
  • Co na temat utrudnień w dostępie do artykułów sądzą brytyjskie władze.

Tesco ogranicza zakupy

Tesco w Wielkiej Brytanii aktualizuje strategię działania, aby sprostać oczekiwaniom klientów. Tuż przed świętami Bożego Narodzenia sieciówka wprowadziła limity zakupowe, chcąc zapewnić Brytyjczykom dostęp do podstawowych artykułów życia codziennego.

Polsat News podaje, że limity w Tesco dotyczą papieru toaletowego, jajek, ryżu i mydła. Jeden klient może zakupić tylko jedną paczkę papieru oraz trzy opakowania jajek, ryżu czy mydła.

Tesco już po raz drugi postanowiło wdrożyć zakupowe restrykcje. Pierwsze limity wprowadzono na początku wiosennej fali pandemii. Interia przypomina, że wtedy to Tesco ograniczyło zakup: mąki, makaronu, pieluch i produktów antybakteryjnych.

Tesco reaguje na niepewność wśród obywateli

Z przekazu dziennika brytyjskiego Daily Mirror wynika, że na decyzję Tesco miały wpływ dwa czynniki. Po pierwsze, limity zakupowe są reakcją na utrudnienia na granicach z powodu wykrycia nowej mutacji koronawirusa.

Nowy podatek kolejnym ciosem w Polaków. Zapłacimy nawet kilkaset złotych więcejNowy podatek kolejnym ciosem w Polaków. Zapłacimy nawet kilkaset złotych więcejCzytaj dalej

W reakcji na odkrycie nowego szczepu patogenu większość państw podjęła natychmiastową decyzję o zakazie wstępu osób przebywających na terenie Wielkiej Brytanii. Polski rząd zablokował podróże w nocy z poniedziałku na wtorek (21/22 grudnia). W związku z tym, że na brytyjskich trasach doszło do drogowego paraliżu dwa dni temu władze Francji przywróciły możliwość wjazdu.

Z taką argumentacją nie zgadza się premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson. Jego zdaniem wstrzymanie ruchu na granicach nie zaburzyło łańcucha dostaw artykułów medycznych i żywnościowych. - Brytyjczycy mogą kontynuować robienie normalnych zakupów - stwierdził kilka dni temu szef rządu.

Po drugie, ograniczenia mają zapewnić dostęp do produktów w Tesco w obliczu niepewności, która ogarnęła Wielką Brytanię z uwagi na zbliżający się koniec okresu przejściowego po Brexicie. Zjednoczone Królestwo ostatecznie opuści struktury unijne 1 stycznia 2021 r.

Wielka Brytania w największej recesji od 300 lat

Brytyjczycy przez ostatnie tygodnie żyli w obawie przed brakiem porozumienia w sprawie umowy handlowej między rządem a Unią Europejską. Wyjście ze Wspólnoty bez umowy mogłoby tylko pogłębić trudną kondycję brytyjskiej gospodarki, która przez pandemię mierzy się z największą recesją od 300 lat.

Jednak 24 grudnia strony uzgodniły treść układu, który ma regulować ich stosunki od przyszłego roku. Umowa licząca ponad 2 tys. stron czeka na ratyfikację.

Zdaniem przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen porozumienie osiągnięte z Wielką Brytanią jest „sprawiedliwe i zrównoważone". Zadowolenia nie kryje także premier Johnson. BBC podaje, że zdaniem szefa rządu dzięki umowie Wielka Brytania „odzyska kontrolę nad swoim system prawnym” i „ochroni miejsca pracy”.

Artykuły polecane przez redakcję BiznesInfo:

  1. Czternasta emerytura nie dla każdego. Złe wieści dla emerytów, rząd wprowadza limit
  2. Godzina policyjna nie dla wszystkich. Część Polaków uniknie karania nawet złapana
  3. Zwolnienia grupowe na potęgę, dane z urzędów wyciskają łzy. Pod niejednym ugną się nogi
  4. KONIECZNIE OBEJRZYJ:

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News