Tak Polacy próbują zarobić na systemie kaucyjnym. Nie wiedzą, jak surowa grozi za to kara
Każdego roku na europejskie rynki trafiają miliony ton plastiku. System kaucyjny miał być lekarstwem na powszechną falę zanieczyszczeń, jednak nowe zasady szybko przyciągnęły uwagę osób szukających łatwego zarobku. Okazuje się, że ekologiczna rewolucja przyniosła ze sobą niespodziewane wyzwania prawne dla branży.
- Społeczeństwo generuje tony plastiku
- System kaucyjny w Polsce wystartował
- To grozi za próby oszukania systemu kaucyjnego
Społeczeństwo generuje tony plastiku
Tony plastiku zalewają ekosystemy, stając się jednym z najpoważniejszych wyzwań dla współczesnej gospodarki. Według najnowszych danych unijnych każdego roku generujemy gigantyczne ilości odpadów opakowaniowych, z których wciąż ogromna część ląduje bezpośrednio na wysypiskach lub w lasach. Formą systemowego przeciwdziałania temu zjawisku stała się koncepcja gospodarki obiegu zamkniętego (GOZ).

Kluczowym elementem tej strategii jest właśnie system kaucyjny, z powodzeniem funkcjonujący w kilkunastu europejskich krajach. Niemcy, jako europejski pionier, wprowadziły mechanizm zwrotny już ponad dwie dekady temu, błyskawicznie osiągając wskaźnik zwrotów na poziomie około 98 procent (Federalne Ministerstwo Środowiska Niemiec, raport 2024). W ślad za największą gospodarką Europy poszły państwa skandynawskie, a stosunkowo niedawno dołączyła do nich również Austria, uruchamiając swój ogólnokrajowy program na początku 2025 roku.
Skuteczność tych rozwiązań opiera się przede wszystkim na bezpośredniej zachęcie finansowej, konsument płaci niewielką dopłatę przy zakupie, którą w całości odzyskuje po zwrocie pustej plastikowej butelki do zautomatyzowanego punktu odbioru. Zamiast ponosić potężne koszty związane z utylizacją chemicznych zanieczyszczeń i kosztownym wydobyciem surowców pierwotnych, przemysł odzyskuje czysty recyklat (surowiec wtórny w pełni gotowy do ponownego przetworzenia). Trafia on z powrotem na wielkie linie produkcyjne fabryk. W rezultacie, w miarę wzrostu poziomu zbiórki i recyklingu, stopniowo spada ślad węglowy korporacji oraz zauważalne zanieczyszczenie przestrzeni publicznej.
System kaucyjny w Polsce wystartował
Na naszym rodzimym rynku uruchomienie systemu kaucyjnego zaplanowano na 1 października 2025 roku, zakładając po tej dacie stopniowe przejście na nowe zasady. Mechanizm opiera się na prostych i przejrzystych regułach. Zgodnie z przyjętymi przepisami za wszystkie plastikowe butelki PET do 3 litrów oraz metalowe puszki do 1 litra płacimy dokładnie 50 groszy dopłaty. Z kolei zwrotne butelki szklane wielokrotnego użytku obciążone są odgórną stawką w wysokości 1 złotego.

Do codziennego odbioru pustych opakowań oraz sprawnego oddawania klientom ich gotówki bezwzględnie zobligowane są wszystkie sklepy o powierzchni powyżej 200 metrów kwadratowych. Mniejsze placówki mogą przystąpić do tego programu dobrowolnie, choć i tak zawsze muszą pobierać opłatę produktową przy sprzedaży objętych rygorem ustawy towarów. Sprawne funkcjonowanie nowej struktury rynkowej wymagało ogromnych i kosztownych inwestycji ze strony całej polskiej branży detalicznej.
Pojawienie się nowoczesnych recyklomatów wymusiło na sklepikarzach przeorganizowanie przestrzeni w marketach. Dla krajowych producentów i zagranicznych importerów oznacza to z kolei konieczność drukowania czytelnych logotypów oraz unikalnych kodów kreskowych na etykietach. Właśnie ten na pozór mało znaczący detal technologiczny, mający z założenia gwarantować szczelność obiegu finansowego, stał się niespodziewanie otwartą furtką do groźnych nadużyć, z którymi wyznaczeni operatorzy kaucji muszą się teraz zmierzyć.
Zobacz też: Polacy wpadają jeden po drugim. Za ten błąd przy śmieciach zapłacisz cztery raz więcej
To grozi za próby oszukania systemu kaucyjnego
Każda nowa i szeroko zakrojona regulacja finansowa szybko znajduje swoich dociekliwych testerów, a polski system kaucyjny nie jest na tym polu wyjątkiem. Szybko zaczęły pojawiać się pierwsze sygnały o zuchwałych próbach bezprawnego obejścia elektronicznych zabezpieczeń. Jak ustalił i informuje portalspozywczy.pl, ten lukratywny proceder najczęściej polega na sprytnym manipulowaniu oznaczeniami opakowań jednorazowych. Media ostrzegają przed pojedynczymi próbami oszustw, które polegają na przygotowywaniu fałszywych etykiet z podrobionymi kodami kreskowymi i oficjalnym logotypem kaucji. Zdarzają się przypadki naklejania ich na opakowania spoza systemu, za które w Polsce nie pobrano ustawowej dopłaty.
Tak, jak w każdym rozwiązaniu o dużej skali, pojawiają się próby nadużyć i błędów operacyjnych, jednak nie mają one charakteru masowego. Najczęściej dotyczą sytuacji incydentalnych w punktach zbiórki lub rozbieżności w obszarze zbiórki ręcznej - wyjaśnia Portalowi Spożywczemu Aneta Stelmaszczyk, Kierownik ds. Komunikacji i PR, Kaucja.pl - Krajowy System Kaucyjny S.A.
Jak wskazuje w rozmowie z Portalem Spożywczym rozmówczyni, systemy kaucyjne w Polsce i Europie wyposażone są w rozbudowane mechanizmy kontroli, które mają na celu uniemożliwienie nadużyć. Automaty kaucyjne sprawdzają każdy zwracany pojemnik za pomocą skanerów kodów kreskowych, czujników kształtu, materiału i wagi oraz systemów rejestrujących i analizujących dane transakcyjne. Dodatkowo stosowane są unikalne oznaczenia kaucyjne oraz kody przypisane do konkretnych rynków, dzięki którym automat odrzuci opakowania spoza systemu. Monitoring i analityka pozwalają wychwycić nietypowe zachowania na bieżąco, minimalizując ryzyko oszustw już przy pojedynczym opakowaniu.
Nie tylko automaty chronią system przed nadużyciami. W punktach, gdzie zbiórka odbywa się manualnie, kluczowe jest odpowiednie przeszkolenie personelu. Operator systemu weryfikuje zawartość worków przy rozliczeniach, a różnica między deklarowaną a faktyczną liczbą opakowań obciąża punkt zbiórki, co skutecznie ogranicza próby wyłudzeń.
Prawo przewiduje surowe konsekwencje dla osób próbujących oszukać system kaucyjny. Próby wyłudzenia kaucji, np. poprzez oddawanie opakowań spoza systemu, traktowane są jako oszustwo i mogą być karane pozbawieniem wolności od 6 miesięcy do 8 lat, niezależnie od wartości wyłudzanej kwoty. Podrabianie oznaczeń lub używanie podrobionych kodów grozi karą od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.