Polacy wpadają jeden po drugim. Za ten błąd przy śmieciach zapłacisz cztery raz więcej
Wyrzucenie jednej rzeczy do niewłaściwego kosza może dziś kosztować znacznie więcej, niż wielu osobom się wydaje. Nowe obowiązki dotyczą milionów mieszkańców, a ich niedopełnienie może skutkować grzywną lub nawet kilkukrotnie wyższą opłatą za śmieci. Dla Biznes Info rzecznik Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska wyjaśnia, kiedy błąd przy segregacji może mieć finansowe konsekwencje.
- Od kiedy obowiązuje nowy obowiązek?
- Czy ścierkę można wrzucić do odpadów zmieszanych?
- Kiedy gmina może podnieść opłatę nawet czterokrotnie?
Nowe przepisy już obowiązują. Tekstylia pod lupą
Obowiązek przyjmowania tekstyliów i odzieży przez Punkty Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych (PSZOK) obowiązuje od 1 stycznia 2025 r. Wynika on z nowelizacji ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.
Jak wyjaśnia Tomasz Matusiak, rzecznik prasowy GIOŚ:
„Obowiązek przyjmowania odpadów tekstyliów i odzieży przez punkty selektywnego zbierania odpadów komunalnych stosuje się od dnia 1 stycznia 2025 r.”
Nowelizacja zobowiązała gminy do uwzględnienia tej frakcji w regulaminach utrzymania czystości oraz w uchwałach określających sposób odbioru odpadów.
W praktyce chodzi o szeroką grupę rzeczy: zużytą odzież, obuwie, ręczniki, pościel, koce, firany, zasłony, bieliznę, skarpetki, paski, torebki, plecaki, pluszowe zabawki czy dywany.
Ścierka, skarpetki, podarta koszulka. Co można wrzucić do zmieszanych?
Najwięcej wątpliwości dotyczy rzeczy zniszczonych i zabrudzonych. Rzecznik GIOŚ wskazuje wyraźnie:
„Odpady tekstyliów i odzieży, które są używane, ale nadające się do ponownego użycia lub recyklingu powinny być oddawane w ramach PSZOK.”
Jednocześnie doprecyzowuje:
„Pojedyncze tekstylia, silnie zabrudzone np. ścierki, gąbki, tkaniny nasiąknięte substancjami organicznymi, tłuszczami, mogą być wrzucane do pojemników na odpady zmieszane tak aby np. nie zanieczyścić, dobrej jakości, selektywnie zebranych surowców tekstylnych.”
Granica jest więc jasno określona: jeśli tekstylia nadają się do odzysku — powinny trafić do systemu selektywnego. Jeśli są silnie zabrudzone — mogą trafić do zmieszanych. W przypadku skażenia chemicznego obowiązują osobne zasady.
Grzywna i opłata nawet cztery razy wyższa
Jeśli gmina uwzględniła nową frakcję w swoim prawie miejscowym, mieszkańcy mają obowiązek jej przestrzegać.
Jak wyjaśnia Tomasz Matusiak:
„Podmioty, które nie będą prowadzić selektywnej zbiórki tej frakcji odpadów (…) będą narażone na karę grzywny.”
To jednak nie wszystko. W przypadku nieruchomości objętych gminnym systemem możliwe jest również zastosowanie opłaty podwyższonej.
Rzecznik GIOŚ wskazuje:
„Stawki opłaty podwyższonej za gospodarowanie odpadami komunalnymi (…) określa rada gminy – w wysokości nie niższej niż dwukrotność i nie wyższej niż czterokrotność stawki podstawowej.”
Opłata podwyższona może być naliczana za miesiące, w których właściciel nieruchomości nie prowadził selektywnej zbiórki zgodnie z regulaminem.
Regulamin gminy ma kluczowe znaczenie
W praktyce to lokalne regulaminy decydują o szczegółach. Jak podkreśla rzecznik GIOŚ:
„Szczegółowe informacje o sposobie postępowania z zabrudzonymi tekstyliami powinny znajdować się w regulaminie utrzymania czystości i porządku obowiązującym na terenie danej gminy.”
Oznacza to, że przed wyrzuceniem większej ilości zużytej odzieży warto sprawdzić lokalne zasady. Nowe przepisy obowiązują w całym kraju, ale sposób ich egzekwowania zależy od samorządu.
Dla wielu mieszkańców to drobny nawyk. Dla gminy — podstawa do podwyższenia opłaty.
Źródła: Biznes Info, GIOŚ