biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Handel > Rolnicy stracą, a oni zyskają. Umowa z Mercosur napcha portfele
Magdalena  Fordymacka
Magdalena Fordymacka 16.02.2026 11:35

Rolnicy stracą, a oni zyskają. Umowa z Mercosur napcha portfele

Rolnicy stracą, a oni zyskają. Umowa z Mercosur napcha portfele
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen LUIS ROBAYO/AFP/East News

To jedna z najbardziej kontrowersyjnych umów handlowych ostatnich lat. Dla części branż oznacza realne straty i presję cenową. Dla innych – największą szansę eksportową od dekady. W tle są miliardy euro, tysiące miejsc pracy i strategiczne surowce dla przemysłu przyszłości. Bilans dla Polski może być dodatni, ale nie dla wszystkich.

  • Ile realnie może zyskać polska gospodarka?
  • Które branże są największymi beneficjentami?
  • Kto poniesie koszty i jak duże mogą być straty?

Nawet 2 mld euro rocznie. Skąd biorą się te wyliczenia?

Z analiz opartych na danych Komisji Europejskiej, GUS oraz ośrodków analitycznych wynika, że w scenariuszu optymistycznym polska gospodarka może zyskać netto 1,5–2,5 mld euro rocznie. W wariancie ostrożnym mowa o ponad 1,4 mld euro. Po odjęciu strat w rolnictwie bilans dla całej gospodarki pozostaje dodatni i mieści się w przedziale ok. 0,5–2,0 mld euro rocznie. Umowa UE–Mercosur tworzy strefę wolnego handlu dla blisko 780 mln konsumentów. Kluczowe znaczenie ma zniesienie wysokich ceł – sięgających dziś 35 proc. na samochody i meble, 18 proc. na kosmetyki czy 14–20 proc. na maszyny. Dla przemysłu oznacza to poprawę konkurencyjności cenowej i realną szansę na zwiększenie wolumenu sprzedaży.

Mechanizm korzyści jest dwojaki: część zysków będzie bezpośrednia, część – pośrednia, wynikająca z roli Polski w europejskich łańcuchach dostaw.

Rolnicy stracą, a oni zyskają. Umowa z Mercosur napcha portfele
Podpisanie umowy handlowej UE - Mercosur fot. LUIS ROBAYO/AFP/East News

Niemiecki silnik eksportowy. 60–70 proc. korzyści trafi do Polski pośrednio

Największe pieniądze mogą nie pochodzić z bezpośredniego eksportu do Brazylii czy Argentyny, lecz z obsługi niemieckiego przemysłu. Polska jest istotnym poddostawcą dla niemieckiej motoryzacji. Zniesienie 35-procentowego cła na auta eksportowane z UE do krajów Mercosur może zwiększyć sprzedaż niemieckich koncernów.

Każde euro wzrostu niemieckiego eksportu generuje dla polskiej gospodarki średnio 5–16 eurocentów wartości dodanej. Oznacza to więcej zamówień na silniki, układy zawieszenia, elementy karoserii czy komponenty produkowane w polskich fabrykach. Jak podaje PR24.pl, szacuje się, że sektor motoryzacyjny i maszynowy może zyskać 1,0–1,5 mld euro rocznie, z czego nawet 60–70 proc. będzie miało charakter pośredni. To potencjalnie 10–20 tys. miejsc pracy w przemyśle i usługach powiązanych z eksportem.

Maszyny, meble, kosmetyki. Bezpośredni eksport bez zaporowych ceł

Drugim filarem korzyści są bezpośrednie zyski z eksportu. Kraje Mercosur to potęgi surowcowe, które inwestują w modernizację przemysłu. Zniesienie ceł na poziomie 14–20 proc. może przynieść branży maszynowej 300–450 mln euro dodatkowych przychodów rocznie.

Brazylia jest jednym z największych rynków kosmetycznych świata. Obecne 18-procentowe cło oraz bariery administracyjne ograniczają konkurencyjność europejskich marek. Ich likwidacja może zwiększyć eksport chemii i kosmetyków o 150–250 mln euro rocznie.

Z kolei branża meblarska – dotąd obciążona taryfami sięgającymi 35 proc. – może zyskać 100–200 mln euro rocznie w perspektywie kilku lat. To szczególnie istotne w momencie spowolnienia popytu w Europie Zachodniej.

Dodatkowym elementem umowy jest dostęp do surowców krytycznych, takich jak lit czy grafit, bez ceł wywozowych. To wzmocnienie bezpieczeństwa dostaw dla sektora baterii i elektromobilności w Polsce.

Rolnictwo na minusie. Straty do 1 mld euro rocznie

Najwięcej emocji budzi wpływ umowy na rolnictwo. Do UE mogą trafić m.in. 99 tys. ton wołowiny i 180 tys. ton drobiu rocznie w ramach kontyngentów. Tańszy import może obniżyć ceny i ograniczyć rentowność krajowej produkcji.

Szacunki wskazują na potencjalne straty rzędu 0,5–1,06 mld euro rocznie w sektorze rolno-spożywczym. Zagrożonych może być 33–64 tys. miejsc pracy, szczególnie w hodowli drobiu i wołowiny. Straty będą zróżnicowane – od kilku do kilkuset tysięcy złotych rocznie w zależności od skali gospodarstwa.

Jednocześnie część przetwórstwa spożywczego może zyskać. Zniesienie ceł sięgających nawet 55 proc. na produkty mleczne czy 20–35 proc. na słodycze i alkohole otwiera nowe rynki zbytu dla segmentu premium.

Bilans: przemysł wygrywa, rolnictwo płaci cenę

Całkowity bilans dla Polski pozostaje dodatni, choć korzyści i koszty będą rozłożone nierównomiernie. Umowa UE–Mercosur może przyspieszyć rozwój przemysłu, eksportu i sektora wysokich technologii. Jednocześnie wymusi dostosowania w rolnictwie i zwiększy presję konkurencyjną.

Dylemat sprowadza się do pytania o strukturę gospodarki w kolejnych latach: czy większy nacisk powinien być położony na przemysł i integrację z globalnymi łańcuchami dostaw, czy na ochronę krajowej produkcji rolnej.

Decyzja o ratyfikacji umowy będzie miała konsekwencje finansowe mierzone w miliardach euro – zarówno po stronie zysków, jak i strat.

Źródła: Biznes Info, Komisja Europejska (DG Trade), GUS, Polski Instytut Ekonomiczny, PR24.pl

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: