biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Energetyka > Pompy ciepła to już przeszłość. Teraz na to decydują się Polacy
Julia Czwórnóg
Julia Czwórnóg 16.02.2026 18:38

Pompy ciepła to już przeszłość. Teraz na to decydują się Polacy

Pompy ciepła to już przeszłość. Teraz na to decydują się Polacy
Fot. T A/Canva

Rynek urządzeń grzewczych w Polsce przechodzi właśnie najbardziej gwałtowny zwrot akcji od lat. Choć jeszcze niedawno wydawało się, że przyszłość należy wyłącznie do jednej technologii, najnowsze dane z kluczowych programów wsparcia rzucają zupełnie nowe światło na wybory inwestorów. Polacy, kierowani pragmatyzmem i zmieniającymi się kosztami eksploatacji, zaczęli masowo korygować swoje plany modernizacyjne, co widać w statystykach z aptekarską wręcz precyzją.

  • Ulga termomodernizacyjna traci na znaczeniu
  • Polacy odchodzą od pomp ciepła - na co stawiają teraz?
  • Dlaczego inne sposoby ogrzewania stały się atrakcyjniejsze dla Polaków?

Ulga termomodernizacyjna traci na znaczeniu

Program „Czyste Powietrze”, stanowiący od lat główny silnik napędowy termomodernizacji w Polsce, stał się papierkiem lakmusowym nastrojów panujących wśród właścicieli domów jednorodzinnych. Inicjatywa ta, uruchomiona z wielką pompą w 2018 roku, miała za zadanie nie tylko poprawić jakość powietrza, którym oddychamy, ale również trwale zmienić strukturę źródeł ciepła w kraju. Do tej pory skala operacji jest imponująca – łączna kwota opiewająca na złożone wnioski sięgnęła już 38,8 mld złotych, z czego beneficjentom wypłacono ponad 16,7 mld złotych.

Jednak droga do tych wyników nie była wolna od wybojów. W listopadzie 2024 roku doszło do sytuacji, gdy nabór wniosków został nagle wstrzymany. Decyzja ta zapadła po ujawnieniu szeregu nadużyć, które zmusiły resort klimatu do gruntownej przebudowy zasad przyznawania środków. System ruszył ponownie dopiero 31 marca, uzbrojony w nowe korekty i surowsze wymogi formalne, które miały ukrócić proceder wyłudzeń i montowania urządzeń o parametrach niezgodnych z deklaracjami producentów.

Pompy ciepła to już przeszłość. Teraz na to decydują się Polacy
Fot. Nicholas Murrall/Canva

Równolegle z turbulencjami w programie dotacyjnym, obserwujemy wyraźne wyhamowanie innego instrumentu wsparcia, jakim jest ulga termomodernizacyjna. Jeszcze niedawno biła ona rekordy popularności w zeznaniach podatkowych, pozwalając na odliczenie od dochodu wydatków na ocieplenie domu czy wymianę pieca do kwoty 53 tysięcy złotych.

Obecnie jednak zainteresowanie tym odpisem systematycznie spada. Eksperci upatrują przyczyn w nasyceniu rynku, ale też w rosnącej niepewności co do opłacalności długoterminowych inwestycji w niektóre źródła energii. Inwestorzy stali się bardziej ostrożni, analizując nie tylko wysokość wsparcia na start, ale przede wszystkim prognozowane rachunki za prąd czy paliwo stałe w perspektywie kolejnej dekady.

Polacy odchodzą od pomp ciepła - na co stawiają teraz?

To, co dzieje się obecnie w statystykach sprzedaży i wniosków o dofinansowanie, można określić mianem prawdziwego trzęsienia ziemi. Przez ostatnie dwa lata pompa ciepła była synonimem nowoczesności i bezobsługowości, co znajdowało odzwierciedlenie w danych: w 2023 roku urządzenia te dominowały w portfelach zamówień, odpowiadając za ponad 53 proc. wszystkich składanych wniosków o dotację.

Sytuacja zmieniła się drastycznie w 2024 roku. Udział pomp ciepła skurczył się niemal o połowę, spadając do poziomu zaledwie 27 proc. Ten spektakularny zjazd popularności nastąpił mimo faktu, że technologia ta wciąż jest promowana jako kluczowa w procesie dekarbonizacji mieszkalnictwa. Inwestorzy zaczęli jednak dostrzegać „drugie dno” – realne koszty energii elektrycznej oraz kwestię doboru urządzeń do budynków, które nie zawsze przeszły głęboką termomodernizację (proces polegający na dociepleniu przegród i wymianie stolarki w celu ograniczenia strat ciepła).

Pompy ciepła to już przeszłość. Teraz na to decydują się Polacy
Fot. Klubovy/Getty Images/Canva

Miejsce zwolnione przez pompy ciepła błyskawicznie zajęły kotły na biomasę (paliwa odnawialne pochodzenia roślinnego, takie jak pellet czy drewno kawałkowe). Skala tego wzrostu jest wręcz nieprawdopodobna – jeszcze rok wcześniej ich udział w strukturze wniosków wynosił skromne 17,8 proc.

W 2024 roku sytuacja odwróciła się o 180 stopni i obecnie niemal połowa Polaków ubiegających się o wsparcie stawia właśnie na kotły na biomasę. Co napędza ten trend? Przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa energetycznego i przewidywalność kosztów. W dobie niestabilnych cen prądu, posiadanie własnego zapasu paliwa w garażu staje się dla wielu atrakcyjniejszą perspektywą niż całkowite uzależnienie od operatora sieci dystrybucyjnej i taryf zatwierdzanych przez urząd regulacji.

Zobacz też: Natychmiast zadzwoń do elektrowni, jeśli zobaczysz to na liczniku. Ten błąd może wiele kosztować

Dlaczego inne sposoby ogrzewania stały się atrakcyjniejsze dla Polaków?

Odpowiedź na pytanie o przyczyny tego odwrotu jest wielowątkowa. Po pierwsze, zmiana zasad naboru w programie „Czyste Powietrze” wprowadziła obowiązek wyboru pomp ciepła wyłącznie z zamkniętej listy ZUM (Zielonych Urządzeń i Materiałów), co miało wyeliminować z rynku sprzęt niskiej jakości. To uszczelnienie systemu sprawiło, że część „tanich” ofert przestała być dotowana, a realny koszt instalacji wysokiej klasy urządzenia stał się dla wielu barierą nie do przejścia.

Po drugie, kotły na pellet nowej generacji oferują dziś komfort obsługi zbliżony do urządzeń gazowych, będąc przy tym znacznie tańszą alternatywą w budynkach o średnim standardzie izolacji. Inwestorzy wyliczyli, że przy obecnych relacjach cenowych, zwrot z inwestycji w nowoczesny kocioł na biomasę jest szybszy, a ryzyko drastycznego wzrostu kosztów ogrzewania w środku zimy – mniejsze.

Można zatem zaryzykować stwierdzenie, że polski rynek energetyki domowej wszedł w fazę dojrzałego realizmu. Zachwyt nad nowinkami technologicznymi ustąpił miejsca kalkulacji ekonomicznej. Choć pompy ciepła nadal będą istotnym elementem krajobrazu, przestały być traktowane jako rozwiązanie uniwersalne dla każdego.

Obecny trend wskazuje, że Polacy wolą stawiać na technologie sprawdzone, które pozwalają im na większą niezależność od wahań na globalnych rynkach energii. Czy to trwały odwrót, czy tylko chwilowa korekta? Wiele zależeć będzie od przyszłych taryf za energię elektryczną i ewentualnych nowych regulacji unijnych dotyczących spalania paliw stałych, ale na ten moment królestwo biomasy w polskich domach wydaje się niezagrożone.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: