Podatek cukrowy odstrasza Polaków przed zakupami
ARKADIUSZ ZIOLEK/East News
Autor Wiktoria Pękalak - 19 Lutego 2021

Podatek cukrowy działa, jak chciał rząd. Ceny skoczyły, a sprzedaż spadła

Podatek cukrowy wprowadzono wraz z Nowym Rokiem, jednak dopiero teraz widać, jaki wpływ ma opłata na sprzedaż słodkich napojów. A okazuje się, że ma i to całkiem spory. Świadczą o tym dane CMR.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Ile wynosi podatek cukrowy
  • Jak zmieniła się sprzedaż napojów słodzonych po wprowadzeniu opłaty
  • Ile cukru zjadają dzieci

Podatek cukrowy płacą klienci

Od nowego roku obowiązuje podatek cukrowy, który miał w teorii zniechęcić Polaków do sięgania po niezdrowe napoje. Nowa opłata wzbudziła sporo kontrowersji, choćby dlatego, że wzrosły także ceny napojów alternatywnych, słodzonych słodzikami, które są przecież zdrowszą opcją niż napoje przepełnione cukrem białym.

Na przedsiębiorców została narzucona opłata za każdy gram cukru, czy substancji słodzących na gram napoju. Kwota ta zostaje następnie przerzucana na konsumentów, którzy w efekcie za ulubione napoje muszą zapłacić więcej.

Opłata, zwana podatkiem od cukru podzielona jest na część stałą i zmienną. "Część stała to 50 groszy na litr napoju z cukrem i/lub słodzikiem, dodatek 10 gr za litr napoju z zawartością kofeiny i/lub tauryny. Część zmienna to 5 groszy za każdy gram cukru powyżej jego zawartości 5 gram na 100 ml w przeliczeniu na litr napoju. Wyznaczony został górny limit opłaty, który wynosi 1,20 zł za litr napoju" - przypomniano w raporcie CMR - niezależnej agencji badawczej.

CMR przypomina też, że pełna opłata nie dotyczy napojów z zawartością soków owocowo-warzywnych min. 20 proc. w składzie. Z opłaty są zwolnione także napoje z dominującą zawartością mleka, takie jak np. kawy mrożone. Podatek nie obowiązuje też w przypadku napojów węglowodanowo-elektrolitowych np. izotoników.

Podatek cukrowy skutecznie odstrasza Polaków

Najnowsze dane pokazują jednak, że wzrost cen słodkich napojów skutecznie odstraszył Polaków od ich kupowania. Według danych CMR w ciągu pierwszych pięciu tygodni od wprowadzenia podatku cukrowego, w małoformatowych sklepach niezależnych i miękkiej franczyzy sprzedaż napojów bezalkoholowych spadła aż o 16 proc. a liczby transakcji o 25 proc. w porównaniu do analizowanego okresu w ubiegłym roku.

- Trzeba mieć na uwadze, że oprócz opłaty cukrowej na ujemne dynamiki oddziaływają również restrykcje związane z pandemią koronawirusa. Spadkiem sprzedaży najbardziej dotknięci zostali producenci napojów gazowanych, energetyków, herbat mrożonych czy wód smakowych - wskazała cytowana przez PAP Julia Kijo z CMR.

Kijo zaznaczyła, że skromniejszy wzrost cen dotyczy herbat mrożonych - 4 proc. w porównaniu do pierwszych tygodni 2020 r., jednak analiza całego ubiegłego roku pokazuje, że średnia cena tych napojów spadła i pod koniec roku była niższa średnio o 5 proc. w porównaniu z 2019 rokiem. Nie uchroniło to jednak herbat mrożonych przed spadkiem sprzedaży i liczbą transakcji, odpowiednio: o -19 proc. i -27 proc.

Problem z cukrem

Problem nadmiernego spożycia cukru istnieje i na pewno nie można tego bagatelizować. Lekarze OPZZ wskazują, że polskie dzieci jedzą najwięcej cukru w Europie. Każdego dnia najmłodsi przed 10. rokiem życia spożywają aż 95 g cukru, czyli 19 łyżeczek dziennie.

Problem spożycia cukru jest jednak bardziej skomplikowany, niż mogłoby nam się wydawać. Warto uzmysłowić sobie, że cukier dodawany jest obecnie do wszystkiego, nawet do produktów mięsnych, czy artykułów spożywczych zaliczanych do kategorii “zdrowotnych”. Każdy, kto ma nawet niewielkie pojęcie na temat zdrowego odżywiania, wie doskonale, że kolorowe słodkie napoje nie są zdrowe i należy spożywać je od czasu do czasu. Co innego jednak z żywnością, która, choć często są uznawana za zdrową, kryje w sobie nieraz więcej cukru niż złowrogie słodkie napoje

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News