Od 1 lutego egzaminy na prawo jazdy podrożeją. Wielu przyszłych kierowców sięgnie głębiej do portfeli
Zmiany, które dla wielu osób miały pozostać jedynie formalnością, zaczynają nabierać bardzo realnego wymiaru. Plany, które jeszcze niedawno można było odkładać bez większych konsekwencji, dziś wymagają dokładniejszego przeliczenia kosztów. Samorządy tłumaczą swoje decyzje rosnącymi wydatkami, a kandydaci na kierowców coraz częściej zadają sobie pytanie, czy to właściwy moment na podejście do egzaminu na prawo jazdy. Co dokładnie się zmienia i dlaczego temat budzi tyle emocji?
- Decyzje zapadają szybciej, niż się wydaje
- Samorządy mówią jednym głosem
- Nowe stawki od lutego. Kandydaci zapłacą więcej
Decyzje zapadają szybciej, niż się wydaje
Choć temat egzaminów na prawo jazdy rzadko trafia na pierwsze strony serwisów informacyjnych, w ostatnich miesiącach wokół niego narasta wyraźne napięcie. Osoby planujące rozpoczęcie kursu coraz częściej zwracają uwagę nie tylko na dostępność terminów czy jakość szkolenia, ale również na rosnące koszty całego procesu zdobywania uprawnień.
Zmiany w opłatach nie są już jedynie zapowiedzią czy luźną sugestią. W kolejnych regionach kraju podejmowane są konkretne decyzje administracyjne, które bezpośrednio wpływają na portfele przyszłych kierowców. Co istotne, nie chodzi tu wyłącznie o jedną kategorię czy wybrany rodzaj egzaminu, lecz o systemowe podejście do stawek obowiązujących w WORD-ach.
Na tym etapie wiele osób wciąż zakłada, że ewentualne korekty cen będą symboliczne albo ograniczone do wybranych województw. Jednak sygnały płynące z samorządów pokazują, że skala zmian może być znacznie szersza, niż pierwotnie przypuszczano. Czy to początek większego trendu?

Samorządy mówią jednym głosem
Władze regionalne od miesięcy podkreślają, że funkcjonowanie wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego staje się coraz droższe. Rosną koszty utrzymania infrastruktury, paliwa, energii oraz wynagrodzeń pracowników. W efekcie coraz częściej pada argument, że dotychczasowe stawki za egzaminy nie odpowiadają realnym wydatkom ponoszonym przez WORD-y.
To właśnie ten czynnik pojawia się najczęściej w uzasadnieniach podejmowanych uchwał. Samorządy wskazują, że brak reakcji oznaczałby konieczność ograniczania działalności ośrodków lub rezygnacji z inwestycji w bezpieczeństwo i nowoczesny sprzęt. Dla kandydatów na kierowców oznacza to jednak jedno – kolejne decyzje mogą bezpośrednio przełożyć się na koszt podejścia do egzaminu.
Co ważne, zmiany nie są już postrzegane jako lokalny wyjątek. Coraz więcej regionów decyduje się na aktualizację cenników, a informacje o nowych stawkach zaczynają pojawiać się w ogólnopolskich mediach. Dopiero analiza konkretnych przykładów pokazuje, jak bardzo sytuacja różni się od tej sprzed jeszcze kilkunastu miesięcy.
Nowe stawki od lutego. Kandydaci zapłacą więcej
Jak informuje „Gazeta Wyborcza”, Sejmik Województwa Kujawsko-Pomorskiego podjął decyzję o zmianie opłat za państwowe egzaminy na prawo jazdy. Nowy cennik zacznie obowiązywać od 1 lutego 2026 roku i obejmie wszystkie kategorie uprawnień.
Zgodnie z przyjętą uchwałą, egzamin teoretyczny będzie kosztował 59 zł, co oznacza wzrost o 2 zł w porównaniu do dotychczasowej stawki. Z kolei część praktyczna dla kategorii AM, A1, A2, A, B1, B, C1, D1 oraz T wzrośnie do 239 zł, czyli o 9 zł więcej niż wcześniej. Taka sama opłata obejmie również osoby zdające egzamin na uprawnienia do kierowania tramwajem.
Największe zmiany dotyczą jednak cięższych kategorii. Egzaminy praktyczne na prawo jazdy kategorii B+E, C1+E, C, C+E, D, D+E oraz D1+E będą kosztowały 298 zł, co oznacza podwyżkę o 10 zł. Podwyżki obejmą wszystkich kandydatów, niezależnie od tego, czy zdają egzamin po raz pierwszy, czy przystępują do niego ponownie.

Kujawsko-Pomorskie nie jest jedynym regionem, który zdecydował się na taki krok. Na Śląsku nowe stawki obowiązują już od 1 listopada 2025 roku. Tam egzamin teoretyczny kosztuje 57 zł, a praktyczny – w zależności od kategorii – 230 zł lub 288 zł.
Podobna sytuacja ma miejsce w Wielkopolsce. Od 1 sierpnia 2026 roku przyszli kierowcy płacą tam 57 zł za egzamin teoretyczny, natomiast egzaminy praktyczne kosztują od 230 do 288 zł, w zależności od rodzaju uprawnień.
Samorządy zgodnie podkreślają, że podwyżki nie są wyjątkiem, lecz odpowiedzią na rosnące koszty funkcjonowania WORD-ów, a kolejne regiony mogą w przyszłości pójść tą samą drogą.
Zmiany w opłatach za egzaminy na prawo jazdy przestają być lokalną ciekawostką, a stają się ogólnopolskim trendem. Decyzja podjęta w województwie kujawsko-pomorskim wpisuje się w szerszy proces dostosowywania stawek do realiów finansowych ośrodków egzaminacyjnych. Dla kandydatów na kierowców oznacza to jedno – planowanie zdobycia prawa jazdy coraz częściej wymaga nie tylko czasu i determinacji, ale również dokładnego przeliczenia kosztów. Wszystko wskazuje na to, że temat ten jeszcze nie raz powróci w publicznej debacie.