Niemcy wydłużają lockdown
Obraz Jörn Heller z Pixabay
Autor Maria Glinka - 23 Stycznia 2021

Niemcy dokręcają śrubę. Zamiast rozmrażać, wprowadzają nowe obostrzenia

Niemcy nie tylko przedłużają lockdown, lecz także wdrażają bardziej surowe restrykcje. Zmiany na granicach i w zakładach pracy to tylko część nowych obostrzeń. W ten sposób nasi zachodni sąsiedzi próbują powstrzymać rozprzestrzenianie się nowej, dużo bardziej zaraźliwej, mutacji koronawirusa.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaka jest sytuacja epidemiczna w Niemczech
  • Do kiedy Niemcy przedłużyli lockdown
  • Jakie nowe obostrzenia wprowadziła tamtejsza władza

Niemcy wydłużają lockdown w reakcji na nową mutację koronawirusa

Niemcy, pogrożeni w lockdownie od grudnia, w dalszym ciągu zmagają się z koronawirusem. Mimo że na przestrzeni ostatnich dwóch tygodni liczba dziennych przypadków koronawirusa spadła to sytuacja epidemiczna w kraju nadal jest niepokojąca. WHO podaje, że w czwartek 21 stycznia Niemcy odnotowali 20 398 nowych infekcji SARS-CoV-2 i 859 zgonów. Od początku pandemii obecność patogenu potwierdzono u ponad 2,1 mln obywateli. Walkę z COVID-19 przegrało ponad 50,6 tys. osób.

Dlatego też Niemcy podejmują bezkompromisowe działania w walce z pandemią. We wtorek 19 stycznia odbyło się spotkanie kanclerz Angeli Merkel i premierów krajów związkowych, na którym podjęto decyzję o wydłużeniu tzw. twardego lockdownu do 14 lutego. Niemiecka prasa zamieniła określenie „lockdown” na „longdown”, odwołując się do kolejnego radykalnego przedłużenia dotychczasowych obostrzeń.

- Musimy działać teraz - oznajmiła Merkel, która przyznała, że obecne obostrzenia przynoszą rezultaty w postaci spadku dziennej liczby zachorowań. Jednak chcąc zahamować migrację nowej mutacji koronawirusa, niezbędne jest zachowanie dotychczasowych restrykcji.

Co to oznacza dla obywateli? Business Insider Polska donosi, że w dalszym ciągu będą zamknięte restauracje, puby, teatry, opery oraz duża część handlu detalicznego. Niemcy mogą robić zakupy tylko w sklepach spożywczych i aptekach.

Obostrzenia dotyczą także zgromadzeń wiernych w budynkach sakralnych. Należy bezwzględnie zasłaniać nos i usta i zachowywać dystans co najmniej 1,5 m. Wspólne śpiewanie jest zabronione. Z lockdownem mierzy się także edukacja. W przeciwieństwie do władz Polski Niemcy zdecydowali się podtrzymać zamknięcie szkół i przedszkoli. Ograniczenia obejmują także życie towarzyskie obywateli. Władze zezwalają na spotkania między członkami jednego gospodarstwa domowego oraz z jedną osobą z zewnątrz.

Niemcy zmieniają zasady na granicach

Od 23 stycznia obowiązują także dodatkowe restrykcje. Chcąc powstrzymać falę zmutowanego koronawirusa, Niemcy zdecydowali się na wdrożenie nowych zasad na granicach. Polsat News przekazuje, że ograniczenia przy wjeździe dotyczą obywateli krajów tzw. wysokiego ryzyka (200 nowych infekcji na 100 tys. mieszkańców). Zaostrzone reguły obejmują Litwinów, Łotyszy, Estończyków, Czechów, Hiszpanów i Portugalczyków. Polacy nie zostali uwzględnieni w tej grupie.

Co najmniej 48 godzin przed przekroczeniem niemieckiej granicy cudzoziemcy wysokiego ryzyka będą musieli wykonać test na obecność koronawirusa. Ponadto są zobowiązani do wypełnienia elektronicznego formularza, który zostanie przekazany do urzędów ds. zdrowia (odpowiednik polskich sanepidów). Za uchylanie się od uzupełniania dokumentów grożą mandaty.

Niemcy przewidzieli od tej zasady jeden wyjątek. Negatywnego testu na koronawirusa przy przekraczaniu granicy nie będą musieli okazywać pracownicy transgraniczni. Jednak reguły nie są jednolite dla całego kraju. Wymóg ten nadal obowiązuje w Meklemburgii i Saksonii.

Maseczki i praca zdalna do zmiany

Na mocy nowych ustaleń obywatele mają bezwzględny obowiązekstosowania maseczek typu FFP2 lub chirurgicznych w trakcie korzystania ze środków komunikacji publicznej lub wizyty w sklepie i aptece. Co więcej, bez takiej maseczki pasażerowie nie zostaną wpuszczeni na pokład samolotu. Pierwsze decyzje w tym zakresie podjęła Lufthansa.

Od weekendu zmieniają się także zapisy dotyczące pracy zdalnej. Pracodawcy, którzy mają możliwość zlecić swoim podwładnym wykonywanie obowiązków zawodowych z domu, będą zobligowani, aby to uczynić. Surowe zalecenie ma pozostać w mocy aż do 15 lutego.

Jeżeli zatrudnieni nie są w stanie pracować zdalnie ze względu na charakter działalności, to na barkach pracodawcy spoczywa obowiązek zapewnienia im środków ochronnych. Między stanowiskami powinien być zachowany bezpieczny dystans. W przeciwnym razie pracownicy muszą nosić maseczki FFP2.

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News