biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Nie tylko Wielka Brytania i Niemcy. Polacy masowo "ewakuują się" z kolejnego kraju
Julia Czwórnóg
Julia Czwórnóg 04.02.2026 13:53

Nie tylko Wielka Brytania i Niemcy. Polacy masowo "ewakuują się" z kolejnego kraju

Nie tylko Wielka Brytania i Niemcy. Polacy masowo "ewakuują się" z kolejnego kraju
Fot. Paweł Wodzyński/East News - zdjęcie poglądowe

Przez ponad dwie dekady krajobraz niderlandzkich pól uprawnych i nowoczesnych centrów logistycznych był dla setek tysięcy naszych rodaków synonimem życiowej szansy oraz finansowego awansu. Holandia, obok Niemiec i Wielkiej Brytanii, ugruntowała swoją pozycję jako jeden z trzech filarów polskiej emigracji zarobkowej po akcesji do Unii Europejskiej. Okazuje się jednak, że magnes, który przyciągał pracowników do kraju tulipanów, gwałtownie traci swoją moc, a statystyki po raz pierwszy w tym stuleciu pokazują zjawisko, którego wielu ekspertów spodziewało się dopiero za kilka lat.

  • Niemcy, Wielka Brytania oraz Holandia przez długi czas przyciągały Polaków
  • Dlaczego Polacy „uciekają” z Holandii?
  • Polacy coraz częściej decydują się na powrót do kraju

Niemcy, Wielka Brytania oraz Holandia przez długi czas przyciągały Polaków

Historia polskiej obecności na zagranicznych rynkach pracy po 2004 roku opierała się na bardzo konkretnym schemacie, w którym to właśnie Niemcy, Wielka Brytania, Holandia, a także Irlandia, Norwegia czy Szwecja stanowiły główne cele wyjazdów. Przez ostatnie 15 lat te państwa były domem dla największej rzeszy polskich emigrantów, oferując zarobki wielokrotnie przewyższające te dostępne w kraju.

Jak zauważa Andrzej Kubisiak z Ministerstwa Finansów, odwrócenie trendu w tych właśnie lokalizacjach jest momentem kluczowym dla polskiej gospodarki i demografii. O ile wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej naturalnie wyhamowało tamtejszą dynamikę przyjazdów, o tyle sytuacja w Holandii wynika z bardziej subtelnych, lecz równie silnych procesów ekonomicznych.

Polska przestała być rezerwuarem taniej siły roboczej, a rodzimy rynek pracy, mimo swoich wyzwań, oferuje dziś warunki, które dla wielu czynią emigrację zwyczajnie nieopłacalną. Czy jesteśmy świadkami trwałego domykania się pewnego rozdziału w historii polskiej mobilności? Statystyki nie pozostawiają złudzeń: model życia "na walizkach” między Warszawą a Amsterdamem powoli wygasa, ustępując miejsca stabilizacji w ojczyźnie.

Dlaczego Polacy „uciekają” z Holandii?

Najnowsze zestawienia opublikowane przez holenderski urząd statystyczny (CBS) wywołały spore poruszenie wśród analityków zajmujących się rynkiem pracy. Z danych wynika jednoznacznie, że po trzech kwartałach 2025 roku saldo migracji z Polski stało się dla Holandii negatywne. Oznacza to sytuację, w której więcej Polaków decyduje się na opuszczenie Niderlandów, niż przyjeżdża tam w celach osiedleńczych czy zarobkowych.

To zjawisko bezprecedensowe w obecnym stuleciu, zwłaszcza że Holandia od lat była postrzegana jako bezpieczna przystań dla specjalistów z branży IT, logistyki czy rolnictwa. Już rok 2024 był sygnałem ostrzegawczym, notując ujemne saldo po raz pierwszy od dekad, ale dane z 2025 roku potwierdzają, że nie mamy do czynienia z chwilową anomalią, lecz z trwałym trendem.

Nie tylko Wielka Brytania i Niemcy. Polacy masowo "ewakuują się" z kolejnego kraju
Fot. Robert Harding/East News

Co ciekawe, proces ten przyspiesza mimo faktu, że holenderskie firmy wciąż borykają się z niedoborem kadr. Barierą stają się jednak koszty życia, kryzys na tamtejszym rynku mieszkaniowym oraz rosnąca konkurencja płacowa ze strony polskich pracodawców. Polacy nie tylko rzadziej wyjeżdżają, ale przede wszystkim masowo "ewakuują się” z miejsc, które przestały oferować oczekiwaną stopę życiową. To fundamentalna zmiana, która zmusza zachodnioeuropejskie gospodarki do rewizji swoich strategii rekrutacyjnych, gdyż dotychczasowy, pewny dopływ pracowników z Europy Środkowej po prostu wysycha.

Zobacz też: Płacą 9 tys. zł "na rękę", ale chętnych ciągle brakuje. Ten zawód odstrasza większość ludzi

Polacy coraz częściej decydują się na powrót do kraju

Skala zjawiska, o którym informuje CBS, ma swoje głębokie uzasadnienie w konwergencji, czyli stopniowym zrównywaniu się poziomów życia między Polską a Europą Zachodnią. Choć nominalne zarobki w euro wciąż mogą wydawać się atrakcyjne, to po uwzględnieniu siły nabywczej pieniądza, różnica ta drastycznie maleje. 

Polscy pracownicy, często posiadający wysokie kompetencje, zaczynają kalkulować: czy praca poniżej kwalifikacji w Hadze, Rotterdamie czy Eindhoven jest warta kosztów wynajmu mieszkania, które w Holandii stały się astronomiczne? Odpowiedź coraz częściej brzmi "nie”. Powroty rodaków z Holandii, Niemiec i Wysp Brytyjskich to dla Polski ogromna szansa na zasypanie luki demograficznej, szczególnie w sektorach wymagających doświadczenia zdobytego w międzynarodowym środowisku.

To właśnie tacy powracający migranci często stają się liderami zmian w lokalnych przedsiębiorstwach, przynosząc ze sobą zachodnią kulturę pracy i innowacyjne podejście do zarządzania. Warto podkreślić, że odwrócenie trendu migracyjnego w trzech najważniejszych dla Polaków krajach to sygnał dojrzałości naszej gospodarki.

Polska z eksportera pracy staje się jej importerem, co w dłuższej perspektywie może być jedynym ratunkiem dla systemu ubezpieczeń społecznych i stabilnego wzrostu PKB. Wiele wskazuje na to, że niderlandzkie eldorado dobiegło końca, a Polska przestała być krajem, z którego się ucieka, stając się miejscem, do którego warto wrócić na stałe.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: