biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Biznes > Nie do wiary, co dzieje się po ataku USA na Iran. Niepokojąca sytuacja na warszawskiej giełdzie
Julia Bogucka
Julia Bogucka 02.03.2026 10:38

Nie do wiary, co dzieje się po ataku USA na Iran. Niepokojąca sytuacja na warszawskiej giełdzie

Nie do wiary, co dzieje się po ataku USA na Iran. Niepokojąca sytuacja na warszawskiej giełdzie
Fot. danielvfung/Getty Images/CanvaPro

Eskalacja na Bliskim Wschodzie z końca lutego 2026 roku wstrząsnęła globalnymi rynkami finansowymi. Konflikt na linii Stany Zjednoczone a Teheran wszedł w nową, niezwykle niebezpieczną fazę. Błyskawicznie przełożyło się to na wyceny aktywów. Inwestorzy w panice szukają schronienia dla kapitału. Poniedziałkowe otwarcie giełdy ujawniło skalę problemu.

  • Atak USA i Izraela na Iran
  • Tak konflikt odbija się na gospodarce
  • Kondycja europejskich rynków finansowych

Atak USA i Izraela na Iran

Relacje dyplomatyczne między Waszyngtonem a Teheranem od ponad czterech dekad przypominają beczkę prochu. Geneza tego sporu sięga rewolucji islamskiej z 1979 roku, która doprowadziła do powstania Islamskiej Republiki Iranu pod przywództwem Ruhollaha Chomeiniego i zerwania bliskich relacji ze Stanami Zjednoczonymi. W ostatnich latach obserwowaliśmy jednak systematyczne pogarszanie się sytuacji. Zerwanie porozumienia nuklearnego mocno zaogniło nastroje. Rosnące wpływy irańskich pełnomocników, tak zwanych grup proxy, działających w interesie państwa mocodawcy, konsekwentnie budowały grunt pod otwartą konfrontację.

Czy ten kaskadowy rozwój wydarzeń był do uniknięcia? Stany Zjednoczone od dawna próbowały hamować nuklearne ambicje reżimu. Ostatecznie z sojusznikami zdecydowały się na krok ostateczny. W miniony weekend sojusznicze siły zbrojne przypuściły skoordynowany atak. Uderzono w strategiczne cele w Iranie, a zniszczeniu uległa infrastruktura wojskowa i obiekty programu nuklearnego. Szok potęgują informacje o śmierci Najwyższego Przywódcy państwa. Ten cios miał zneutralizować lokalne zagrożenie. Wyprzedzające uderzenie wywołało jednak natychmiastowy efekt domina. Globalna giełda, jako zorganizowany rynek wymiany instrumentów finansowych, błyskawicznie wyceniła to premią za ryzyko.

Nie do wiary, co dzieje się po ataku USA na Iran. Niepokojąca sytuacja na warszawskiej giełdzie
Fot. ATTA KENARE/AFP/East News

Ceny surowców energetycznych poszybowały w górę w obawie przed destabilizacją regionu Zatoki Perskiej, kluczowego dla światowych dostaw ropy. Inwestorzy zaczęli wycofywać kapitał z rynków wschodzących, przenosząc środki do tzw. bezpiecznych przystani. Wzrosła zmienność na rynku walutowym, a banki centralne stanęły przed widmem presji inflacyjnej. Jednocześnie społeczność międzynarodowa wezwała do deeskalacji, obawiając się, że konflikt między Stany Zjednoczone a Iran może przerodzić się w długotrwałą wojnę o konsekwencjach wykraczających daleko poza region Bliskiego Wschodu.

Tak konflikt odbija się na gospodarce

Reakcja Teheranu była tylko kwestią godzin. Kraj ten przypuścił zmasowany odwet na amerykańskie bazy wojskowe we wspomnianej Zatoce Perskiej oraz izraelską infrastrukturę. W ruch poszły roje dronów kamikadze i pociski balistyczne.  Doprowadziło to do paraliżu szlaków komunikacyjnych. Irańska Gwardia Rewolucyjna ogłosiła zamknięcie newralgicznej Cieśniny Ormuz, co doprowadziło do częściowego wstrzymania ruchu morskiego.

Nie do wiary, co dzieje się po ataku USA na Iran. Niepokojąca sytuacja na warszawskiej giełdzie
Fot. primeimages/Getty Images/CanvaPro

Przez ten przesmyk przepływa potężna część globalnych dostaw surowców. Skutki tego błyskawicznie odczuły rynki towarowe i akcyjne. Czy to początek nowego kryzysu energetycznego? Europa zareagowała na te wydarzenia z ogromną nerwowością. Główne europejskie indeksy akcyjne otworzyły się z lukami spadkowymi. Niemiecki DAX i francuski CAC40 mocno straciły na wartości. Mechanizm tej wyprzedaży jest prosty. Stary Kontynent wciąż boryka się z kruchym ożywieniem gospodarczym. Perspektywa skoku cen ropy budzi widmo powrotu inflacji. Rosnące koszty oznaczają niższe marże przedsiębiorstw. Europejski Bank Centralny (EBC) może utrzymać wysokie stopy procentowe. Kapitał ucieka z ryzykownych aktywów. Szuka bezpiecznych przystani, takich jak złoto, kruszec zyskujący w czasach wojny, czy mocny amerykański dolar.

W centrum uwagi inwestorów znalazły się także notowania ropy naftowej, które gwałtownie zwyżkowały w reakcji na doniesienia z regionu. Każda realna groźba długotrwałej blokady Cieśnina Ormuz natychmiast przekłada się na premię geopolityczną w cenach surowców, ponieważ to właśnie tędy transportowana jest znacząca część światowego eksportu ropy i skroplonego gazu LNG. Analitycy podkreślają, że nawet krótkotrwałe zakłócenia mogą wywołać efekt domina w globalnych łańcuchach dostaw, podbijając koszty transportu i ubezpieczeń.

Zobacz też: Słyszysz taki sygnał w słuchawce telefonu? Rozłącz się natychmiast. Oszuści znaleźli nową metodę na seniorów

Kondycja europejskich rynków finansowych

Europejskie rynki finansowe rozpoczęły tydzień wyraźnymi spadkami, reagując na weekendową operację militarną USA i Izraela przeciwko Iranowi. Już w pierwszych minutach poniedziałkowej sesji widać było wzrost awersji do ryzyka oraz odpływ kapitału z bardziej ryzykownych aktywów.

Na Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie indeks WIG20 tracił na otwarciu około 1,5 proc., a pół godziny później jego strata wynosiła 1,26 proc. Szeroki WIG spadał o ponad 1,7 proc., natomiast najmocniej przeceniany był sektor bankowy, WIG-BANKI zniżkował o ponad 3,1 proc. Wyjątkiem pozostawał WIG-PALIWA, który zyskiwał 3,5 proc., korzystając na wzroście cen surowców energetycznych w reakcji na napięcia na Bliskim Wschodzie. Negatywne nastroje dominowały także na głównych parkietach Europy Zachodniej. Niemiecki DAX spadał o ponad 2,2 proc., a londyński FTSE 100 tracił 0,86 proc. We Francji CAC 40 był około 2 proc. pod kreską. Podobna sytuacja panowała na południu kontynentu, włoski FTSE MIB zniżkował o ponad 2,4 proc., a hiszpański IBEX 35 o blisko 2,5 proc.

Szczególnie silną reakcję widać było w Turcji, indeks BIST 100 tracił ponad 4 proc., co odzwierciedla zwiększoną wrażliwość rynków regionu na eskalację napięć w bezpośrednim sąsiedztwie Bliskiego Wschodu. Poniedziałkowe notowania pokazują, że inwestorzy obawiają się dalszej eskalacji konfliktu oraz jego potencjalnego wpływu na ceny ropy i stabilność gospodarczą w regionie. Wzrost cen surowców energetycznych może w krótkim terminie wspierać spółki paliwowe, jednak dla szerokiego rynku oznacza rosnącą niepewność i presję spadkową.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Sanatorium
Do sanatorium z NFZ z dnia na dzień. Tak ominiesz długą kolejkę, wystarczy ten wniosek
transport morski
Wielki paraliż na morzu. Porty zablokowane, utknęły dziesiątki statków
System kaucyjny
Zwrócił 611 butelek i puszek. Otrzymał voucher na taką kwotę, absolutny rekord w Auchan
Donald Tusk Iran
Atak na Iran. Co z Polakami w Teheranie? Tusk zabrał głos
Ceny paliw
Gospodarcza lawina po ataku na Iran. Ceny paliw mogą wystrzelić w górę
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: