Najpierw -20, a później 18 st. C na plusie. Nadchodzi wyczekane ocieplenie, Polacy się ucieszą
To, co dzieje się teraz w pogodzie, jest zapowiedzią większej zmiany. Nad Polskę napływa zupełnie inne powietrze, a prognozy na kolejne dni mogą zaskoczyć nawet sceptyków. Czy to chwilowy kaprys natury, czy początek dłuższego trendu? Pierwsze sygnały widać już dziś. Choć trwa środek zimy, aura w wielu regionach odbiega od typowego, mroźnego scenariusza. Termometry pokazują wartości, które jeszcze niedawno wydawały się mało realne. To jednak dopiero wstęp do tego, co – według prognoz – ma wydarzyć się w przyszłym tygodniu.
- Nietypowe ocieplenie w środku zimy. Coraz wyższe temperatury w wielu regionach
- Nagły zwrot w weekend. Mróz wróci z podwójną siłą
- Apogeum ciepła dopiero przed nami. Nawet 18 stopni w lutym
Nietypowe ocieplenie w środku zimy. Coraz wyższe temperatury w wielu regionach
Do Polski napływa obecnie ciepłe powietrze z rejonu Morza Śródziemnego, które jeszcze kilka dni temu znajdowało się nad Hiszpanią, Włochami i Grecją. To właśnie ta masa powietrza odpowiada za wyraźne podniesienie temperatur w wielu częściach kraju. W środku zimy takie wartości robią wrażenie, zwłaszcza że jeszcze niedawno dominował chłodniejszy scenariusz.
Różnice temperatur między północą a południem kraju są zauważalne, a sytuację dodatkowo komplikuje wiatr fenowy. To ciepły i suchy wiatr spływający z gór ku dolinom, który może podnosić temperaturę, ale jednocześnie sprawia, że odczuwalne warunki nie zawsze są tak przyjemne, jak sugerują wskazania termometrów.
W najbliższych godzinach i dniach:
- na północy i wschodzie temperatury będą niższe,
- na zachodzie i południu wyraźnie wyższe,
- miejscami pojawią się większe rozpogodzenia,
- silny wiatr może ograniczyć komfort termiczny.
To jednak nie koniec zmian. Prognozy wskazują na dynamiczną sytuację, która może zaskoczyć już w weekend. Czy obecne ocieplenie utrzyma się dłużej?

Nagły zwrot w weekend. Mróz wróci z podwójną siłą
Choć obecna aura może sugerować przedwiośnie, weekend przyniesie wyraźne ochłodzenie. Synoptycy zapowiadają powrót całodobowego mrozu, a w niektórych regionach również opady śniegu. W efekcie wiele miejsc w Polsce ponownie znajdzie się pod białą warstwą.
Najchłodniej ma być na północnym wschodzie kraju. Tam temperatury mogą spaść bardzo wyraźnie poniżej zera, co w połączeniu z opadami śniegu stworzy typowo zimowy krajobraz. To pokazuje, jak dynamiczna potrafi być pogoda w lutym.
Warto jednak zwrócić uwagę, że to ochłodzenie nie będzie ostatnim akcentem w najbliższych dniach. Po krótkim epizodzie z mrozem i śniegiem sytuacja zacznie się ponownie zmieniać. Już na początku przyszłego tygodnia od południa i zachodu zacznie napływać kolejna fala łagodniejszego powietrza.
Apogeum ciepła dopiero przed nami. Nawet 18 stopni w lutym
Najbardziej zaskakująca prognoza dotyczy końcówki przyszłego tygodnia. Kulminacja ocieplenia spodziewana jest w piątek, 20 lutego. To wtedy nad Polską znajdzie się kolejna fala łagodnego powietrza z południa Europy.
Według prognoz podanych przez twojapogoda.pl:
- na północy i wschodzie temperatura wyniesie od 4 do 8 stopni Celsjusza,
- w centrum, na zachodzie i południu od 8 do 15 stopni,
- miejscami na Śląsku i w Małopolsce nawet do 18 stopni Celsjusza.
Modele dostępne na IMGW prezentują się jednak następująco:

To wartości, które bardziej kojarzą się z początkiem wiosny niż z drugą połową lutego. W wielu regionach pojawią się także większe rozpogodzenia, a miejscami nawet bezchmurne niebo.
Podobnie jak przy obecnym ociepleniu, również wtedy istotną rolę odegra porywisty wiatr fenowy, który może obniżać temperaturę odczuwalną. Mimo wysokich wskazań termometrów, warunki nie będą więc w pełni wiosenne.
Co ważne, synoptycy podkreślają, że to wciąż środek zimy i po tak silnym ociepleniu nie można wykluczyć kolejnych spadków temperatur w dalszej części sezonu. Luty w polskim klimacie potrafi przynosić skrajne scenariusze – od siarczystego mrozu po niemal wiosenne wartości.

Najbliższe dni przyniosą prawdziwą pogodową huśtawkę. Po chwilowym powrocie mrozu i śniegu nadejdzie kolejna fala wyraźnego ocieplenia, której apogeum może przynieść nawet 18 stopni Celsjusza w połowie lutego. To efekt napływu ciepłych mas powietrza z południa Europy oraz towarzyszącego im wiatru fenowego. Choć na trwałą wiosnę jest jeszcze za wcześnie, druga połowa miesiąca może zaskoczyć skalą dodatnich temperatur.
W praktyce oznacza to, że druga połowa miesiąca może przynieść warunki bliższe wczesnej wiośnie niż pełni zimy, choć nie będzie to trwała zmiana sezonu. Dynamiczna cyrkulacja powietrza sprawia, że pogoda w Polsce pozostaje wyjątkowo zmienna, a po epizodach ciepła nadal możliwe są okresowe spadki temperatur. Najbliższe kilkanaście dni pokaże, czy obecne prognozy się potwierdzą i czy lutowe ocieplenie zapisze się jako jedno z najbardziej wyraźnych w ostatnich latach.