Mandat za brak maseczki do poprawki
Marek Bazak/East News
Autor Maria Glinka - 20 Października 2020

Policja wystawia mandaty, sądy je uchylają. Dziurawe przepisy otwierają furtkę na nienoszenie maseczek?

Mandat za brak maseczki to w dalszym ciągu kwestia sporna. Funkcjonariusze wymierzają kary, które potem uchylają sądy. Czy pandemiczny kryzys prawny w sprawie maseczek w końcu zostanie zażegnany?

Wątpliwy mandat w czasie pandemii

Mandat za brak maseczki reguluje krucha podstawa prawna. Funkcjonariusze wystawiający karę powołują się art. 54 kodeksu wykroczeń. Ten zapis ustanawia mandat w wysokości 500 zł dla każdego obywatela, który dopuścił się wykroczenia przeciwko „wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych”.

Jednak przepisy porządkowe w sprawie maseczek określa nie ustawa, a rozporządzenie z 16 października 2020 r. Tym, co budzi wiele wątpliwości środowiska prawniczego jest fakt, że ustawa o zapobieganiu i zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, do której nawiązuje rządowe rozporządzenie, pochodzi z 2008 r.

Setki odwołań od mandatów w całej Polsce

W związku z chaosem prawnym obywatele z sukcesem odwołują się w sądach od mandatów nałożonych przez policję. „Brak jest podstaw pozwalających na tak daleko idącą ingerencję w prawa i wolności jednostki”, tak uzasadniał decyzję o odrzuceniu mandatu dla rowerzysty Sąd Rejonowy w Kościanie. Rzeczpospolita podaje, że od 15 marca do szczecińskiego sądu wpłynęły 392 sprawy o uchylenie mandatu m.in. za brak maseczki W Warszawie liczba spraw jest dwukrotnie wyższa.

Prawnicy nie są zdziwieni skalą wniosków od obywateli. - Z perspektywy rządu liczy się statystyka w karaniu, ale to nie odbiera obywatelom prawa do walki o swoje prawa i weryfikację kwalifikacji określonych czynów, np. przez policjantów – przyznał adwokat Maciej Gawroński z Kancelarii Gawroński & Partners w rozmowie z Rzeczpospolitą.

Czas położyć kres wątpliwym przepisom

Sędziowie podnoszą, że obecne przepisy są niedookreślone i brakuje ustawowych regulacji, aby nakładać mandaty. W żadnej przyjętej do tej pory ustawie antycovidowej nie ma wzmianki o karaniu za nienoszenie maseczek, dlatego też sądy często stają po stronie niepokornych obywateli. Jednak brak stosownych regulacji z pewnością płynie na funkcjonowanie sądów, które będą musiały rozpatrzyć każde odwołanie od maseczkowego mandatu.

Czy rząd ureguluje sporną kwestię mandatu za brak maseczki? Pandemia w Polsce przyspiesza, więc posłowie PiS przedłożyli projekt ustawy o "zmianie niektórych ustaw w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19”, który wprowadza odrębny przepis do karania za brak maseczki. Gazeta Wyborcza podaje, że art. 116 paragraf 1a kodeksu wykroczeń ma przywidywać, że za naruszenie przepisów grozi mandat do 1 tys. zł i grzywna sądowa do 5 tys. zł.

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News