biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Finanse > Koniec z 800 plus. Chcą dać ponad 200 tys. zł za urodzenie dziecka, ale kosztem emerytów
Julia Czwórnóg
Julia Czwórnóg 25.02.2026 11:51

Koniec z 800 plus. Chcą dać ponad 200 tys. zł za urodzenie dziecka, ale kosztem emerytów

Koniec z 800 plus. Chcą dać ponad 200 tys. zł za urodzenie dziecka, ale kosztem emerytów
Fot. pidjoe, Getty Images Signature/Canva

Polska stoi w obliczu demograficznych trudności, a dotychczasowe recepty w postaci transferów socjalnych wydają się tracić termin przydatności. Eksperci proponują radykalny zwrot: likwidację flagowego programu 800 plus na rzecz gigantycznej, jednorazowej wypłaty, która mogłaby sfinansować wkład własny na mieszkanie.

  • Drastyczny spadek dzietności w Polsce
  • Kontrowersyjny projekt likwidacji 800 plus
  • Zmiany uderzyłyby w portfele seniorów

Drastyczny spadek dzietności w Polsce

Według najświeższych danych na koniec 2025 roku liczba mieszkańców Polski spadła do poziomu 37 mln 332 tys. osób, co oznacza ubytek rzędu 157 tysięcy obywateli w zaledwie dwanaście miesięcy. To nie jest tylko statystyczna ciekawostka, ale realne zagrożenie dla stabilności systemu emerytalnego i tempa wzrostu gospodarczego.

Główny analityk money.pl, Grzegorz Siemionczyk, alarmuje, że jeśli obecne trendy się nie zmienią, w ciągu najbliższych 25 lat tendencje te mogą ograniczyć wzrost dochodu na mieszkańca Polski o niemal jedną czwartą. Problem polega na tym, że w wielu regionach wskaźnik dzietności (liczba dzieci przypadająca na jedną kobietę w wieku rozrodczym) spadł poniżej jedynki, co w praktyce uniemożliwia prostą zastępowalność pokoleń.

Starzenie się społeczeństwa oraz brak dzieci doprowadzą do zwolnienia gospodarki. - W ciągu najbliższych 25 lat tendencje demograficzne ograniczą wzrost dochodu na mieszkańca Polski o niemal jedną czwartą - pisał główny analityk money.pl Grzegorz Siemionczyk.

Koniec z 800 plus. Chcą dać ponad 200 tys. zł za urodzenie dziecka, ale kosztem emerytów
Fot. morfin21, Daniel morfin/Canva

Dotychczasowe fundamenty polityki prorodzinnej, czyli programy 800 plus oraz wprowadzony niedawno „Aktywny rodzic” (popularnie zwany babciowym), nie przyniosły przełomu, na który liczyli projektodawcy. Eksperci z Klubu Jagiellońskiego, Paweł Musiałek i Piotr Trudnowski, wskazują wprost: mimo ogromnych nakładów finansowych, liczba urodzeń wciąż szoruje po dnie. W ubiegłym roku państwo przeznaczyło na samo 800 plus aż 62,8 mld złotych, a koszt „babciowego” zamknął się w kwocie 6,2 mld złotych.

To astronomiczne sumy, które w teorii miały zdjąć z barków rodziców ciężar finansowy, a w praktyce stały się elementem domowych budżetów, który „rozpływa się” w bieżących wydatkach konsumpcyjnych, nie rozwiązując strukturalnych barier, takich jak brak własnego lokum czy niepewność zawodowa.

Kontrowersyjny projekt likwidacji 800 plus

Klub Jagielloński położył na stole projekt, który w świecie finansów publicznych można określić mianem „opcji atomowej”. Propozycja zakłada, że do 2027 roku program 800 plus w obecnej formie przestałby istnieć dla nowo narodzonych dzieci. Zamiast comiesięcznych przelewów, rodzice otrzymywaliby jednorazowy zastrzyk gotówki w wysokości 208 tys. 800 złotych. Skąd taka kwota?

Jest to suma wszystkich świadczeń, jakie rodzice mogą dziś uzyskać przez 18 lat wychowywania dziecka w ramach 800 plus (172 tys. 800 zł) oraz pełnego wsparcia z programu „Aktywny rodzic” (36 tys. zł). Mechanizm ten opiera się na kumulacji kapitału – zamiast rozdrabniać pomoc na niemal dwie dekady, państwo dawałoby rodzinie zapas finansowy na samym starcie wspólnej drogi.

Koniec z 800 plus. Chcą dać ponad 200 tys. zł za urodzenie dziecka, ale kosztem emerytów
Fot. Arkadiusz Ziolek/East News

Autorzy koncepcji przekonują, że taka zmiana pozwoliłaby na znacznie efektywniejsze wydatkowanie środków publicznych. Wyobraźmy sobie młodą rodzinę, która zamiast czekać lata na zdolność kredytową, otrzymuje ponad 200 tysięcy złotych, które może przeznaczyć na wkład własny do kredytu hipotecznego, zakup większego samochodu czy remont mieszkania.

To właśnie bariera mieszkaniowa jest dziś wskazywana jako jeden z głównych powodów odkładania decyzji o dziecku. Co istotne, reforma nie uderzałaby w obecnych beneficjentów – rodziny już pobierające świadczenia zachowałyby nabyte prawa. Nowy system dotyczyłby wyłącznie dzieci urodzonych po wejściu w życie ustawy, dając rodzicom wybór: czy wolą pozostać przy tradycyjnym modelu, czy też jednorazowo zainwestować w przyszłość rodziny.

Zobacz też: Tyle wynosi najwyższa emerytura w kraju. Polak pracował przez 67 lat, teraz żyje jak król

Zmiany uderzyłyby w portfele seniorów

Każdy medal ma jednak dwie strony, a w przypadku finansów publicznych nowa propozycja rodzi pytania o płynność budżetu. Gdyby wszyscy rodzice dzieci urodzonych w zeszłym roku zdecydowali się na wypłatę jednorazową, koszt dla państwa wyniósłby 49,5 mld złotych. Paradoksalnie, w skali 18 lat jest to kwota niższa niż obecne zobowiązania, jednak problemem jest fakt, że pieniądze te musiałyby zostać wypłacone „tu i teraz”, a nie rozłożone w czasie.

Aby zrównoważyć ten wydatek, Klub Jagielloński proponuje rozwiązanie, które z pewnością wywoła polityczną burzę: rezygnację z 13. i 14. emerytury. Dodatkowe świadczenia dla seniorów mają w tym roku kosztować budżet około 33 mld złotych, a ich likwidacja mogłaby stać się kluczowym źródłem finansowania nowej polityki demograficznej.

Eksperci argumentują, że wraz ze starzeniem się społeczeństwa wydatki na emerytury będą naturalnie puchnąć, podczas gdy baza osób płacących składki maleje. Przesunięcie środków od seniorów w stronę młodych rodzin to próba ratowania fundamentów państwa, choć obarczona ogromnym ryzykiem.

Pojawia się również obawa o rynek nieruchomości – nagły zastrzyk gotówki dla tysięcy rodzin mógłby wywołać gwałtowny wzrost popytu, a w konsekwencji dalszy rajd cen mieszkań, co zniwelowałoby pozytywny efekt programu. Dlatego też, zdaniem analityków, wprowadzenie takiego mechanizmu musiałoby iść w parze z rygorystyczną polityką publiczną regulującą sektor budowlany.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: