Spóźnienie autobusu? Wszyscy to dobrze znamy
Autor Stanisław Węgrowski - 3 Listopada 2019

Pozwał przewoźnika za to, że autobus się spóźnił. Wygrał sprawę w sądzie

Komunikacja miejska czasem zawodzi. Jednak jak się okazuje, pasażerowie mają prawo ubiegać się zwrot kosztów za spóźnienie, a przynajmniej za konieczność wybrania i opłacenia innego środka transportu. Sąd wydał zaskakujący wyrok, w którym orzekł, że przewoźnik powinien zwrócić pieniądze pasażerowi za spóźnienie.

Komunikacja miejska nie na czas - wszyscy to znamy

Komunikacja miejska potrafi wytrącić człowieka z równowagi. Autobusy czy tramwaje nie zawsze przyjeżdżają na czas. Jeden z pasażerów postanowił zawalczyć o swoje prawa. O sprawie pisze portal Wirtualna Polska. W 2017 roku Tymon P. Radzik jechał na spotkanie. Autobus się spóźniał i nie przyjeżdżał, dlatego 18-latek zamówił Ubera. Potem wystąpił do przewoźnika o odszkodowanie do firmy Arriva Bus Polska, która obsługiwała tę linię na zlecenie ZTM.

Spółka odmówiła zwrotu kosztów za przejazd Uberem i odpowiedziała, że pasażerowie powinni brać pod uwagę fakt, że komunikacja miejska niesie za sobą ryzyko, że transport nie zawsze przyjeżdża na czas. W związku z tym sprawa trafiła do sądu. Właśnie zapadł wyrok w pierwszej instancji.

Dodatkowe kilkanaście tysięcy dla emerytów. ZUS najbardziej wesprze uboższychDodatkowe kilkanaście tysięcy dla emerytów. ZUS najbardziej wesprze uboższychCzytaj dalej

Sąd nakazał zwrot pieniędzy pasażerowi

- “Sąd orzekł, że przewoźnicy komunikacji miejskiej są odpowiedzialni za terminowość odjazdów środków publicznego transportu zbiorowego. Rozkład jazdy musi być możliwie precyzyjny, a pasażer ma prawo móc na nim polegać” - powiedział dla portalu wp.pl Tymon P. Radzik.

Jak podaje Wirtualna Polska, w związku z decyzją sądu firma Arriva Bus Polska ma obowiązek zwrócić mężczyźnie pieniądze, które wydał na przejazd samochodem popularnej aplikacji. Na kwotę składają się jeszcze koszty sądowe. Łącznie przewoźnik ma oddać około 80 złotych. Zdaniem Radzika warto walczyć nawet o tak małe kwoty, ponieważ klienci mają prawo dostawać usługi na najwyższym poziomie, a komunikacja miejska w Polsce pod względem punktualności kuleje. Jak widać, warto walczyć o swoje do samego końca.

Ogromne zmiany w umowach na zlecenie. Dostaniesz mniej pieniędzyOgromne zmiany w umowach na zlecenie. Dostaniesz mniej pieniędzyCzytaj dalej

Firma będzie się odwoływać?

Portal TVN Warszawa poprosił firmę Arriva o komentarz w sprawie. "Uprzejmie informujemy, że zawsze dokładamy starań by realizować nasze usługi na najwyższym poziomie. W prowadzenie działalności przewozowej wpisane są jednak sytuacje, które mogą wywołać opóźnienia, a których nie jesteśmy w stanie przewidzieć i im zapobiec np. wypadki, wydarzenia losowe, niestandardowe natężenie ruchu w mieście. Oczywiście, jako przewoźnik działający na podstawie najwyższych standardów prowadzenia biznesu, zawsze postępujemy zgodnie z przepisami obowiązującego prawa" - zapewnia rzecznika firmy Arriva, Joanna Parzniewska. I dodaje, że "Sąd I instancji w niniejszej sprawie nie podzielił naszej oceny prawnej stanu faktycznego, stanowiącego podłoże sporu z Pasażerem". Wyrok nie jest prawomocny. Firma Arriva zamierza podjąć kolejne decyzje po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem wyroku.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Kolejny bat na kierowców. Mandat 500 zł za popularną metodę prowadzenia auta
  2. Wiemy skąd wzięły się pieniądze na trzynastą emeryturę. Wielu Polakom się to nie spodoba
  3. Setki osób dostanie 252,38 zł zamiast 500 plus. Ludzie przeoczyli haczyk
  4. ZUS masowo zabiera zasiłki. Matki pozostają bez środków do życia
  5. Nie żyje wybitna Polka. O jej śmierci poinformował Prezydent Andrzej Duda
  6. GIS pilnie wycofuje popularną przyprawę. Jest skażona groźną bakterią, lepiej od razu ją wyrzucić

Następny artykuł Kliknij ten przycisk Google News Trafisz na stronę Wiadomości Google, gdzie w prawym górnym rogu znajdziesz przycisk "Obserwuj". Kliknij go.