Kolejne weta prezydenta. Karol Nawrocki zdecydował, ustawa "przepadła” po raz drugi
Polskie przepisy dotyczące rynku kryptoaktywów wciąż nie weszły w życie. Najnowsza decyzja głowy państwa Karola Nawrockiego ponownie zatrzymała ustawę, która według części polityków uznawana jest za niezbędny krok w kierunku uporządkowania działalności w szarej strefie. Oznacza to dalsze opóźnienie we wprowadzaniu krajowych regulacji, jednak rząd jeszcze nie składa broni. "Środowiska bliskie panu prezydentowi chyba na pana prezydenta mają jednak bardzo mocne wpływy" – dodał minister Kierwiński i zapowiada kolejny ruch.
- Prezydent Karol Nawrocki ponownie wetuje ustawę. “Zmieniono jeden detal”
- KNF miała dostać nowe narzędzia: blokowanie ofert, kary do 10 mln zł, rejestr domen
- Rozporządzenie MiCA obowiązuje w UE, ale Polska nadal bez pełnej implementacji
Prezydent Karol Nawrocki ponownie wetuje ustawę. “Zmieniono jeden detal”
12 lutego 2026 roku Karol Nawrocki po raz drugi w ciągu kilku miesięcy zawetował ustawę regulującą rynek kryptoaktywów. Projekt ustawy miał wdrożyć do polskiego systemu prawnego przepisy wynikające z unijnego rozporządzenia Markets in Crypto-Assets Regulation (MiCA) regulującego rynek cyfrowych aktywów.
Celem ustawy było uporządkowanie zasad funkcjonowania rynku kryptowalut oraz precyzyjne określenie obowiązków firm i osób działających w jego obrębie. Projekt przewidywał również mechanizmy nadzorcze mające zapobiegać nieprawidłowościom, w tym możliwość wstrzymania niektórych ofert czy nakładania sankcji na osoby pełniące funkcje pośredników.
To już drugie weto wobec regulacji o bardzo zbliżonej treści. Prezydent uznał, że zaproponowane rozwiązania nadal są zbyt daleko idące i nieproporcjonalne względem celu regulacji. W efekcie ustawa nie wejdzie w życie w obecnym kształcie.
Zmieniono jeden detal; nie usunięto zasadniczych błędów – argumentował prezydent.
KNF miała dostać nowe narzędzia: blokowanie ofert, kary do 10 mln zł, rejestr domen
Pierwsza wersja ustawy została odrzucona w listopadzie 2025 roku. Nowelizacja miała uwzględniać część wcześniejszych zastrzeżeń, jednak – jak wynika ze stanowiska prezydenta – zmiany okazały się niewystarczające.
Podczas prac legislacyjnych Sejm zdecydował się na zmianę wysokości maksymalnej opłaty pobieranej od przychodów podmiotów działających w tym obszarze na rzecz organu nadzoru. Początkowo przewidywana stawka wynosiła 0,4 proc., jednak ustawodawcy obniżyli ją do 0,1 proc. Przedstawiciele resortu finansów podkreślali, że opłata nie będzie pobierana w pierwszym roku obowiązywania ustawy, a jej ostateczna wysokość będzie zależała od rzeczywistych kosztów nadzoru.
Decyzja prezydenta oznacza kolejne opóźnienie we wprowadzeniu regulacji, które miały w znaczący sposób uporządkować rynek i wzmocnić nadzór nad jego uczestnikami, ale rząd zapewnia, że prace nad ustawą nie zostaną porzucone. Jednym z kluczowych elementów ustawy było rozszerzenie kompetencji Komisja Nadzoru Finansowego (KNF).
Zgodnie z projektem nadzorca miał otrzymać możliwość:
- wstrzymywania ofert publicznych kryptoaktywów,
- zakazywania dopuszczenia tokenów do obrotu,
- przerywania trwających emisji w przypadku podejrzeń naruszenia prawa,
- nakładania kar finansowych na podmioty pośredniczące w obrocie kryptowalutami,
- prowadzenia rejestru domen internetowych wykorzystywanych do nielegalnej działalności,
- egzekwowania obowiązku zgłoszenia działalności do KNF.
Projekt przewidywał również odpowiedzialność karną za prowadzenie działalności bez wymaganego wpisu do rejestru. Maksymalna grzywna mogła sięgać nawet 10 mln zł.
Rozporządzenie MiCA obowiązuje w UE, ale Polska nadal bez pełnej implementacji
Rozporządzenie Markets in Crypto-Assets Regulation (MiCA) wprowadza jednolite zasady funkcjonowania rynku kryptoaktywów w całej Unii Europejskiej. Przepisy regulują m.in.:
- emisję tokenów powiązanych z aktywami,
- działalność dostawców usług kryptowalutowych,
- obowiązki informacyjne wobec inwestorów,
- wymogi kapitałowe i organizacyjne dla firm z branży.
Choć rozporządzenie ma bezpośrednie zastosowanie w państwach członkowskich, konieczne jest przyjęcie krajowych przepisów określających m.in. organ nadzoru, tryb postępowań czy sankcje administracyjne.Brak przyjętej ustawy oznacza, że Polska wciąż nie wdrożyła pełnych ram instytucjonalnych przewidzianych w MiCA. W praktyce rynek działa w warunkach częściowej niepewności regulacyjnej. Firmy kryptowalutowe nie mają jeszcze kompletu krajowych procedur, a inwestorzy – pełnego katalogu środków ochrony wynikających z planowanej ustawy.
Weto nie zamyka całkowicie procesu legislacyjnego. Minister Kierwiński podkreślił, że rząd nie zamierza zrezygnować z wprowadzenia regulacji dla rynku kryptowalut, uznając brak przepisów za poważne zagrożenie. Wskazał, że nieuregulowany rynek sprzyja przestępczości, w tym m.in. finansowaniu nielegalnej migracji, co może stanowić realne ryzyko dla bezpieczeństwa państwa. Kierwiński dodał, że pewne środowiska, które blisko współpracują z prezydentem, reagowały krytycznie na próby regulacji, co według niego świadczy o ich wpływach na decyzje polityczne. Teraz Sejm może próbować odrzucić sprzeciw prezydenta kwalifikowaną większością głosów albo przygotować nową wersję ustawy, która w większym stopniu uwzględni zgłaszane zastrzeżenia.
