Karol Nawrocki zwrócił się do Polaków. Przedstawił "trzy priorytety” na 2026 rok
Noworoczne orędzie prezydenta Karola Nawrockiego upłynęło pod znakiem awansu Polski na arenie międzynarodowej. Głowa państwa poruszyła szereg tematów, podkreślając, w których kierunkach powinno zmierzać państwo w 2026 roku. Nie zabrakło konkretnych odniesień do bieżących sytuacji.
- Karol Nawrocki wygłosił orędzie noworoczne
- “Trzy cele” na 2026 r. Te tematy poruszył Karol Nawrocki
- Prezydent wygłosił, w którym kierunku ma podążać Polska
Karol Nawrocki wygłosił orędzie noworoczne
Tradycja noworocznych orędzi prezydenckich w Polsce, choć ugruntowana od lat, rzadko kiedy staje się areną do ogłaszania strategicznych kierunków rozwoju państwa. Zazwyczaj głowy państwa wykorzystują ten czas na tonowanie nastrojów, składanie ogólnikowych życzeń pomyślności i apelowanie o wspólnotę w wymiarze niemal rodzinnym. Karol Nawrocki, który objął urząd po burzliwej kampanii wyborczej z czerwca 2025 roku, wciąż znajduje się w fazie definiowania swojej roli w systemie politycznym, w którym większość parlamentarna i rządowa często reprezentuje odmienne wektory polityczne.

Dla wielu obserwatorów sceny politycznej i gospodarczej, to wystąpienie było swoistym testem "kohabitacyjnej dojrzałości”. Oczekiwania były ogromne, od momentu ogłoszenia wyników wyborczych, w których Nawrocki uzyskał mandat społeczny, minęło pół roku wypełnionego formowaniem kancelarii i pierwszymi decyzjami. Nowy Rok stał się więc idealnym momentem na sprawdzian.
Prezydent musiał zbalansować oczekiwania swojego twardego elektoratu z koniecznością wyciągnięcia ręki do pozostałej części społeczeństwa, zmęczonej latami politycznej polaryzacji. Warto zauważyć, że w polskiej kulturze politycznej orędzie noworoczne rzadko bywa przełomowe, jednak specyfika roku 2026, stojącego pod znakiem wyzwań geopolitycznych i konieczności realizacji kluczowych planów rozwojowych, wymusiła zmianę tego paradygmatu. Nawrocki nie mówił tylko o nadziei, ale i o planie.
“Trzy cele” na 2026 r. Te tematy poruszył Karol Nawrocki
Kluczowym fragmentem prezydenckiego wystąpienia było zdefiniowanie trzech głównych celów, które mają przyświecać jego kadencji w nadchodzących dwunastu miesiącach. Prezydent Karol Nawrocki odszedł od ogólnikowych haseł na rzecz konkretnych obszarów, które, jego zdaniem, wymagają ponadpartyjnej zgody.
[Polacy przyp. red.] Wyraźnie pokazali, że sprawy państwa nie idą w dobrą stronę, że potrzebna jest zmiana, że głos obywateli musi znów być głosem decydującym. Wskazaliście Państwo kierunek, w którym powinniśmy zmierzać. Ten nowy dobry kierunek w 2026 roku musi więc oznaczać: rozwój, bezpieczeństwo i lepsze życie obywateli - mówił prezydent.
W noworocznym orędziu prezydent Karol Nawrocki skoncentrował się na znaczeniu międzynarodowej pozycji Polski oraz wyzwaniach stojących przed państwem w nadchodzących latach. Centralnym punktem wystąpienia było zaproszenie Polski na szczyt grupy G20, który odbędzie się w grudniu przyszłego roku w Miami. Prezydent podkreślił, że udział w rozmowach największych gospodarek świata stanowi potwierdzenie miejsca, jakie Polska osiągnęła na arenie międzynarodowej.
Jak zaznaczył, jeszcze niedawno taka pozycja wydawała się trudna do osiągnięcia. Nawrocki przypomniał, że zaproszenie otrzymał od prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa podczas swojej wrześniowej wizyty w Białym Domu, a kilka dni później zostało ono oficjalnie potwierdzone przez stronę amerykańską.

Prezydent akcentował, że obecność Polski w G20 nie jest wydarzeniem jednorazowym ani sukcesem przypisywanym wyłącznie aktualnym władzom. W swoim wystąpieniu wielokrotnie podkreślał, że jest to efekt pracy pokoleń Polek i Polaków, którzy przez lata budowali pozycję kraju. W tym kontekście mówił o wspólnej odpowiedzialności za ten sukces, zaznaczając, że "wszyscy Polacy stoimy za tym osiągnięciem”. Jednocześnie wskazywał, że najważniejszym zadaniem na przyszłość jest sprawienie, by obecność Polski w gronie G20 miała charakter trwały i stała się stałym elementem polityki państwa. Zdaniem Nawrockiego Polska w G20 powinna być strategicznym kierunkiem rozwoju na kolejne lata i dekady, a nie tylko symbolem chwilowego awansu.
Zobacz też: Noworoczna promocja na tych stacjach benzynowych. Kierowcy będą ustawiać się w kolejkach
Prezydent wygłosił, w którym kierunku ma podążać Polska
W orędziu wyraźnie wybrzmiał również wątek wewnętrznej kondycji państwa. Prezydent podkreślał, że kraj aspirujący do grona najsilniejszych gospodarek świata nie może być ambitny jedynie przez krótki czas. Musi być nowoczesny, sprawnie zarządzany i sprawiedliwy na co dzień. Nawrocki zaznaczył, że rozwój gospodarczy i międzynarodowy prestiż powinny przekładać się na realną poprawę jakości życia obywateli. Jak mówił, jeśli Polska chce na stałe należeć do grona "tych najlepszych”, rozwój musi być odczuwalny w codzienności każdej Polki i każdego Polaka.
Prezydent szeroko odniósł się do społecznej roli państwa, wskazując konkretne obszary, w których jego siła powinna być widoczna. Podkreślał, że silne i rozwinięte państwo nie może pozostawiać chorych bez pomocy ani kobiet rodzących bez odpowiedniej opieki. Zwrócił również uwagę na znaczenie edukacji.
Silne i rozwinięte państwo nie może zostawiać chorych bez pomocy, rodzących kobiet bez opieki. W szkołach, oprócz nauki, musi kształtować postawy patriotyczne, które budują nas jako narodową wspólnotę. Musi troszczyć się o rodziny. Dbać, byśmy byli demograficznie silnym społeczeństwem - mówił.
W wystąpieniu pojawiły się także odniesienia do polityki rodzinnej oraz kwestii demograficznych. Nawrocki mówił o konieczności troski o rodziny i dbałości o to, by Polska pozostawała demograficznie silnym społeczeństwem.
W dalszej części orędzia prezydent akcentował potrzebę zapewnienia różnym grupom społecznym i zawodowym poczucia stabilności. Zaznaczył, że stabilność ta jest jednym z fundamentów trwałego rozwoju państwa i zaufania obywateli do instytucji publicznych. Istotnym elementem wystąpienia była również kwestia bezpieczeństwa narodowego. Nawrocki podkreślił, że tylko państwo silne gospodarczo może być jednocześnie państwem silnym militarnie. Wskazywał na konieczność konsekwentnej budowy i rozbudowy sił zbrojnych, przypominając, że choć pokój wiąże się z kosztami, to wojna zawsze kosztuje więcej. Zwrócił uwagę, że Polska jest silna w NATO, jednak, jak zaznaczył, w pierwszej kolejności musi liczyć na własne zdolności i potencjał obronny.