Zdjęcie: Tułów kobiety w supermarkecie autorstwa Marco Verch pod Creative Commons 2.0
Zdjęcie: Tułów kobiety w supermarkecie autorstwa Marco Verch pod Creative Commons 2.0
Autor Stanisław Węgrowski - 23 Marca 2020

Z ich zakupem nie czekaj do Wielkanocy. Będzie mniej i będą droższe

Jaja lepiej kupić trochę wcześniej, a nie czekać do Wielkanocy. Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz informuje, że przed nadchodzącymi świętami będzie ich mniej i będą droższe.

Jaja kolejnym znikającym produktem

Strach wywołany epidemią spowodował, że Polacy ruszyli na wielkie zakupy. Konsumenci oczyszczają półki sklepowe z najbardziej potrzebnych produktów. Dotyczy to przede wszystkim środków czystości i żywności. Instytucja podkreśla, że od kilku tygodni popyt na jaja jest ogromny.

- O towar z supermarketami konkuruje przemysł przetwórczy oraz kupcy zagraniczni. Prowadzi to do stopniowego wzrostu cen i pewności zbytu wśród producentów, którzy mogą się w tym roku nie zgodzić na udział w akcjach promocyjnych największych sieci handlowych, które chcą kupować jaja po kosztach wytwarzania - wyjaśnia dyrektor KIPDiP Katarzyna Gawrońska, cytowana przez portal bankier.pl.

Polacy muszą produkować jaja dla innych państw

Ekspertka tłumaczy, że poza zagrożeniem koronawirusem i wzmożonymi zakupami wpływ na to mają także problemy hodowców kur nieśnych na północy Włoch. A kraj z Półwyspu Apenińskiego to trzeci największy producent jaj w Europie. A problemy z produkcją i dystrybucją jaj we Włoszech mają wpływ także na polski rynek, bo nasi producenci muszą zastępować tych z Włoch.

DZISIAJ GRZEJE:
1. PGE stanowczo zabiera głos w sprawie dostępności prądu w domach i ostrzega klientów
2. 45-latek z Głogowa zmarł w kwarantannie. Padły mocne oskarżenia pod adresem rządu

Hodowcy mają także problemy z deficytem pracowników, podwyżką kosztów sanitarnych i problemami z transportem. A to sprawia, że producenci jaj nie są chętni do udziału akcjach promocyjnych sprzedaży jaj, ponieważ muszą zadbać o płynność finansową swoich firm na wypadek, gdyby epidemia się przedłużała.

Jaja z Europy wykupują Azjaci

Już od kilku miesięcy jaja z Unii Europejskiej trafiają do Azji. Aktualny popyt w tym regionie przebija wszystkie dotychczasowe rekordy. Największym importem jest Japonia. Na rynek azjatycki trafiają jednak nie jaja w skorupkach, ale produkty przetwórstwa jaj, stosowane w przemyśle spożywczym i restauracjach. - Powoduje to, że zakłady przetwarzające jaja w Europie walczą między sobą o surowiec, podnosząc ceny - zaznacza Gawrońska.

Zwiększony popyt na jaja spotkał się z obniżoną podażą. Jak podaje bankier.pl, w ostatnich miesiącach 2019 roku wylęgi piskląt kur nieśnych były znacznie mniejsze niż wcześniej. A z szacunków Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz wynika, że na rynku może być nawet o milion kur mniej niż w poprzednim roku.

Specyfika produkcji jaj jest niestety taka, że podaż nie może elastycznie reagować na sygnały popytowe. Innymi słowy nie da się w krótkim czasie zwiększyć produkcji jaj, bo czas potrzebny do wychowania dojrzałej kury nioski to co najmniej 18 - 20 tygodni - tłumaczy cytowana przez bankier.pl dyrektor KIPDiP.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. "Kobieta wjechała pod ciężarówkę, zginęła na miejscu". Śmiertelny wypadek na ważnej drodze na Mazowszu
  2. Cały kościół oddany do dezynfekcji. Zarażony koronawirusem ksiądz odprawiał msze
  3. IBERION grupą mediową przyszłości. Jakie wartości wyznaje firma?
  4. ZUS zdradził sekret jak dostawać emeryturę o 15 proc. większą. Ma to być wyjątkowo proste
  5. Możesz zapłacić 270 zł albo nałożą na ciebie karę. Kontrole trwają w całym kraju
  6. Włochy opublikowały porażający raport. Nie wszyscy, którzy zmarli na koronawirusa, wcześniej chorowali, smutna prawda
Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News