biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Finanse > Fiskus nie przypomina, a ty płacisz więcej. Ta ulga jest legalna
Magdalena  Fordymacka
Magdalena Fordymacka 03.02.2026 14:19

Fiskus nie przypomina, a ty płacisz więcej. Ta ulga jest legalna

Fiskus nie przypomina, a ty płacisz więcej. Ta ulga jest legalna
Fot. Pawel_B, Getty Images/Canva

Co roku miliony podatników składają PIT i… na tym kończą temat. Bez sprawdzania, bez liczenia, bez zadania sobie jednego kluczowego pytania: czy państwo pozwala mi zapłacić mniej podatku? W praktyce wielu Polaków oddaje fiskusowi setki złotych, które mogłyby zostać w domowym budżecie. Nie dlatego, że prawo na to nie pozwala — ale dlatego, że mało kto w ogóle wie o istnieniu jednej z mniej oczywistych ulg. Co więcej, nie wymaga ona ani dzieci, ani kredytu, ani działalności gospodarczej.

  • Kto może skorzystać z tej ulgi, choć często nawet o tym nie wie?
  • Dlaczego urząd skarbowy sam o niej nie przypomina?
  • I ile realnie można odzyskać przy rozliczeniu PIT?

Ulga istnieje, ale mało kto ją sprawdza

Chodzi o ulgę rehabilitacyjną, która wbrew nazwie nie dotyczy wyłącznie osób z ciężką niepełnosprawnością. Prawo pozwala odliczyć od dochodu wiele wydatków ponoszonych na leczenie, rehabilitację oraz ułatwianie codziennego funkcjonowania osoby z orzeczeniem — także wtedy, gdy podatnik utrzymuje członka rodziny. W praktyce obejmuje to m.in. leki, sprzęt medyczny, dojazdy na zabiegi, opiekę czy przystosowanie mieszkania. Problem w tym, że ulga nie działa „automatycznie”. Jeśli podatnik jej nie wpisze, pieniądze po prostu przepadają. Fiskus nie koryguje PIT-u z urzędu, nawet jeśli spełnione są wszystkie warunki.

Fiskus nie przypomina, a ty płacisz więcej. Ta ulga jest legalna
Leki fot. Canva

Kilkaset złotych rocznie – bez skomplikowanych formalności

W przypadku leków ulga pozwala odliczyć różnicę między faktycznymi wydatkami a kwotą 100 zł miesięcznie, jeśli lekarz potwierdzi konieczność ich stałego stosowania. Przy długotrwałym leczeniu daje to realne kwoty — często kilkaset złotych rocznie. Dodatkowo możliwe są odliczenia za używanie samochodu w celu dojazdu na leczenie czy rehabilitację, a także za zakup lub naprawę sprzętu rehabilitacyjnego. Co istotne: nie wszystkie wydatki wymagają faktur, choć dokumentacja medyczna i dowody poniesienia kosztów są kluczowe przy ewentualnej kontroli.

Najczęstszy błąd? Przekonanie, że „mnie to nie dotyczy”

Wielu podatników rezygnuje z ulgi, bo błędnie zakłada, że nie spełnia warunków. Tymczasem prawo przewiduje możliwość odliczeń także wtedy, gdy osoba z niepełnosprawnością pozostaje na utrzymaniu podatnika — np. rodzica, dziecka lub małżonka. Częstym błędem jest też mylenie ulgi rehabilitacyjnej z ulgą na leki tylko dla seniorów. To powoduje, że nawet osoby regularnie ponoszące kwalifikowane wydatki nie wpisują ich do PIT-u. Efekt? Podatek jest wyższy, niż musiałby być.

Fiskus nie przypomni. Odpowiedzialność jest po stronie podatnika

Ulga rehabilitacyjna nie jest nowa, ale pozostaje jedną z najmniej wykorzystywanych. Urząd skarbowy nie informuje indywidualnie o możliwości skorzystania z niej, a system e-PIT nie zawsze podpowiada właściwe rozwiązanie. To oznacza, że cały ciężar wiedzy spoczywa na podatniku. W praktyce wystarczy kilka minut, by sprawdzić, czy poniesione w roku wydatki kwalifikują się do odliczenia. Dla wielu osób to różnica między „oddaniem pieniędzy bez walki” a realnym zmniejszeniem podatku.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: