Emerytura tylko raz do roku? Nowa propozycja ZUS dla niektórych emerytów i rencistów
Liczba osób pobierających z ZUS świadczenia niższe od ustawowego minimum od lat systematycznie rośnie. W tej grupie znajdują się setki tysięcy seniorów, a różnice pomiędzy wysokością poszczególnych wypłat są ogromne. Zakład zwraca uwagę, że obecne zasady w niektórych przypadkach prowadzą do sytuacji trudnych do uzasadnienia z punktu widzenia kosztów i organizacji całego systemu. Prezes ZUS Liwiusz Laska wskazał jedno z możliwych rozwiązań.
Zmiana nie oznaczałaby odebrania komukolwiek prawa do wypracowanej emerytury. Dotyczyłaby sposobu i terminu przekazywania określonych świadczeń.
Coraz więcej seniorów dostaje mniej niż emerytura minimalna
Od 1 marca 2026 roku najniższa gwarantowana emerytura wynosi 1978,49 zł brutto miesięcznie. Nie każdy emeryt ma jednak prawo do podwyższenia swojego świadczenia do tej kwoty. Samo osiągnięcie wieku emerytalnego i posiadanie zapisanych w ZUS składek nie wystarcza.
Aby otrzymać gwarancję emerytury minimalnej, kobieta musi posiadać co najmniej 20 lat okresów składkowych i nieskładkowych, a mężczyzna 25 lat. Jeżeli wymaganego stażu brakuje, Zakład wylicza świadczenie na podstawie faktycznie zgromadzonego kapitału.

Właśnie dlatego część osób otrzymuje mniej niż ustawowe minimum. Skala tego zjawiska wyraźnie zwiększyła się w ostatnich latach. W 2011 roku takich świadczeń było niespełna 24 tys., w 2020 roku już ponad 310 tys., a w 2024 roku ponad 433 tys. Pod koniec 2025 roku ich liczba przekraczała 459 tys.
Najnowsze dane przedstawione przez prezesa ZUS mówią już o około 473 tys. osób pobierających świadczenie niższe od minimalnego. Oznacza to, że w ciągu około 15 lat liczba takich emerytur wzrosła niemal dwudziestokrotnie.
Nie wszyscy ci seniorzy znajdują się jednak w takiej samej sytuacji. Pod koniec 2025 roku przeciętna wypłata w tej grupie wynosiła ponad 1185 zł miesięcznie, ale pomiędzy poszczególnymi świadczeniami występują ogromne różnice. I właśnie najbardziej skrajne przypadki skłoniły ZUS do rozważenia zmiany obecnych zasad.
ZUS chce wypłacać część świadczeń tylko raz w roku. Chodzi o najniższe kwoty
Prezes ZUS Liwiusz Laska podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu mówił o potrzebie uporządkowania sposobu obsługi najniższych świadczeń. Jednym z rozważanych wariantów jest odejście w określonych przypadkach od comiesięcznych wypłat.
Zamiast wykonywać dwanaście przelewów w ciągu roku, ZUS mógłby gromadzić należną kwotę i przekazywać ją seniorowi jednorazowo. Dotyczyłoby to świadczeń tak niewielkich, że koszt ich comiesięcznej obsługi może być większy od samej przekazywanej sumy.
Dopiero tutaj pojawia się najbardziej skrajny przykład. Z danych Zakładu wynika, że obecnie dwie osoby otrzymują emeryturę wynoszącą zaledwie 2 grosze miesięcznie. W jednym z przypadków świadczenie wynika z zaledwie jednego dnia podlegania ubezpieczeniu.
Mamy dwie osoby, które dostają emeryturę miesięczną w wysokości 2 groszy. To jest na przykład osoba, która przepracowała tylko jeden dzień w życiu – powiedział Liwiusz Laska.

Przy takiej wysokości emerytury ZUS przez cały rok realizuje 12 wypłat, których łączna wartość wynosi zaledwie 24 grosze. Według rozważanej koncepcji pieniądze nadal należałyby do świadczeniobiorcy, ale zamiast przekazywać po 2 grosze każdego miesiąca, Zakład mógłby wypłacić całość jednorazowo.
Podobny mechanizm mógłby objąć również inne wyjątkowo niskie świadczenia. Na razie nie wskazano jednak konkretnej kwoty granicznej, od której zmieniałby się termin wypłaty.
Nie należy też utożsamiać wszystkich 473 tys. osób pobierających mniej niż emerytura minimalna z takimi przypadkami. Zdecydowana większość tej grupy otrzymuje znacznie większe kwoty. Propozycja ma dotyczyć przede wszystkim tych świadczeń, które potocznie określa się jako emerytury groszowe.
Emerytury groszowe zostają. Zmieniłby się tylko termin wypłaty
Pomysł przedstawiony przez prezesa ZUS nie zakłada likwidacji prawa do świadczenia ani odbierania zgromadzonych składek. Nawet jeśli wyliczona emerytura wynosi kilka groszy lub kilka złotych, ubezpieczony nadal zachowywałby prawo do pieniędzy wynikających z kapitału zapisanego na jego koncie.
Zmiana polegałaby wyłącznie na sposobie przekazywania należności. Zamiast co miesiąc realizować przelew o symbolicznej wartości, ZUS mógłby wypłacić całą roczną sumę w jednym wskazanym terminie.
Dla osoby otrzymującej 2 grosze miesięcznie oznaczałoby to np. jedną wypłatę w wysokości 24 groszy. Przy świadczeniu 5 zł miesięcznie roczna suma wyniosłaby 60 zł. System pozwoliłby więc ograniczyć liczbę operacji, nie zmniejszając należnej seniorowi kwoty.
Problem emerytur groszowych wynika przede wszystkim z konstrukcji obecnego systemu. Osoba, która choć przez bardzo krótki czas odprowadzała składki, może nabyć prawo do świadczenia wyliczonego z tego kapitału. Jeśli jednocześnie nie posiada stażu uprawniającego do gwarancji emerytury minimalnej, ZUS nie podwyższa wypłaty do 1978,49 zł.
Na razie nie ma jednak projektu ustawy ani konkretnego terminu wejścia nowych zasad w życie. Prezes Zakładu przedstawił rozwiązanie jako jeden ze sposobów uporządkowania coraz większego problemu.
Obecnie wszystkie świadczenia nadal są wypłacane zgodnie z dotychczasowymi zasadami. Ewentualna zmiana wymagałaby więc najpierw przygotowania przepisów określających m.in. próg, od którego seniorzy otrzymywaliby należność rzadziej niż raz w miesiącu.
