biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Handel > Bosacka wzięła pod lupę świąteczny hit. Zdemaskowała producentów. "Płacimy za plastik"
Kamila Sabatowska
Kamila Sabatowska 30.11.2025 16:03

Bosacka wzięła pod lupę świąteczny hit. Zdemaskowała producentów. "Płacimy za plastik"

Bosacka wzięła pod lupę świąteczny hit. Zdemaskowała producentów. "Płacimy za plastik"
fot. KAPiF

Katarzyna Bosacka regularnie sprawdza jakość i właściwości produktów spożywczych dostępnych na sklepowych półkach. Po niektóre z nich Polacy sięgają naprawdę często. Tym razem przyjrzała się smakołykom, po które w okresie przedświątecznym klienci sięgają naprawdę często. Takich wniosków na pewno mało kto się spodziewał.

Bosacka na straży klientów

Katarzyna Bosacka od lat pełni w Polsce rolę nieformalnego rzecznika praw konsumenta w starciu z wielkimi koncernami spożywczymi. Jej misją jest edukowanie Polaków i uczenie ich czytania etykiet ze zrozumieniem. To ona nagłaśniała afery związane z obecnością oleju palmowego w produktach dla dzieci, walczyła z dodawaniem cukru do wszystkiego – od wędlin po soki owocowe – i tropiła MOM (mięso oddzielone mechanicznie) w parówkach.

W ostatnich miesiącach dziennikarka skupia się jednak na innym, coraz bardziej powszechnym zjawisku, zwanym downsizingiem (zmniejszaniem gramatury produktu przy zachowaniu starej ceny) oraz na eko-ściemie. Bosacka bezlitośnie wytyka producentom nadmierne używanie plastiku i stosowanie opakowań, które mają udawać, że produktu jest w środku znacznie więcej, niż w rzeczywistości. To właśnie te dwa grzechy główne – fatalny stosunek ceny do jakości i iluzoryczna wielkość opakowania – stały się podstawą jej krytyki wymierzonej w świąteczne kalendarze.

Bosacka wzięła pod lupę świąteczny hit. Zdemaskowała producentów. "Płacimy za plastik"
Fot. LukaTDB, Getty Images Signature/Canva, @katarzynabosacka/Instagram

Od religii do biznesu. Fenomen kalendarzy adwentowych

Tradycja odliczania dni od pierwszego dnia adwentu do Wigilii Bożego Narodzenia ma swoje korzenie w XIX-wiecznych Niemczech i pierwotnie miała charakter czysto religijny. Dziś jednak to potężna gałąź przemysłu handlowego. Sklepy oferują kalendarze w każdej możliwej wersji.

Dla dzieci to przede wszystkim frajda z codziennego otwierania "okienka" i znajdowania drobnego upominku. Najpopularniejsze są oczywiście te z czekoladkami, ale rynek ewoluował. Dziś mamy kalendarze z klockami Lego, zabawkami z popularnych bajek, a dla dorosłych – z luksusowymi kosmetykami, herbatami, a nawet alkoholem czy narzędziami. Producenci doskonale wiedzą, że w okresie przedświątecznym portfele klientów otwierają się szerzej, a emocje biorą górę nad chłodną kalkulacją. Płacimy nie tyle za produkt, co za "magię świąt" i ekscytację dziecka. I właśnie na tym żerują firmy.

"Kupujemy powietrze". Bosacka demaskuje plastikową pułapkę

Katarzyna Bosacka wzięła na warsztat klasyczne, najpopularniejsze kalendarze ze słodyczami, które można znaleźć w każdym dyskoncie i markecie. Jej werdykt jest druzgocący. Ekspertka zwraca uwagę, że ogromne, kolorowe pudełko, które obiecuje mnóstwo słodkości, to w rzeczywistości wielka, plastikowa wydmuszka.

Główne zarzuty Bosackiej to:

  • Ekologiczny koszmar: Wewnątrz tekturowego pudełka znajduje się wielka, plastikowa wytłoczka (tacka), w której umieszczone są czekoladki. Ilość plastiku zużytego do zapakowania kilkudziesięciu gramów produktu jest porażająca. "Kupujemy przede wszystkim plastik" – alarmuje dziennikarka, wskazując na tony odpadów, które po 24 grudnia wylądują na wysypiskach.
  • Iluzja wielkości: Opakowanie jest celowo zaprojektowane tak, by wydawało się duże. Tymczasem same czekoladki są mikroskopijne. Często jest to zaledwie 50-75 gramów czekolady na cały kalendarz.
  • Astronomiczna cena za kilogram: To argument, który najbardziej trafia do wyobraźni. Bosacka wylicza, że jeśli przeliczymy cenę kalendarza na cenę kilograma czekolady, otrzymujemy kwoty rzędu kilkuset złotych. Płacimy więc jak za luksusowe praliny belgijskie, a otrzymujemy wyrób czekoladopodobny.
  • Fatalny skład: W wielu tanich kalendarzach zamiast prawdziwej czekolady (z tłuszczem kakaowym) znajdujemy masę cukrową z tłuszczami roślinnymi utwardzonymi, pełną emulgatorów i sztucznych aromatów.

Bosacka nie kryje oburzenia, że producenci sprzedają nam "powietrze" zapakowane w kolorowy karton. Jej apel jest prosty: zamiast kupować gotowca, który zaśmieca planetę i drenuje portfel, lepiej zrobić kalendarz samemu – używając bawełnianych woreczków i wkładając do środka zdrowsze przekąski lub po prostu lepszej jakości słodycze. Choć wielu internautów broni kalendarzy, wskazując na radość dzieci, argumenty ekonomiczne i ekologiczne przedstawione przez ekspertkę są trudne do podważenia.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Jezioro, wypoczynek
Prognoza IMGW na wakacje 2026. Ten miesiąc może okazać się strzałem w dziesiątkę
Butelki festiwal kaucja
Oddawał butelki po festiwalu. Stał przy butelkomacie trzy godziny, tyle zarobił
Pieniądze
Od 2027 r. renta wdowia na nowych zasadach. To wpłynie na wysokość wypłat
ceny, morze bałtyckie, Polska
Koniec "paragonów grozy" nad polskim morzem? Coraz więcej smażalni decyduje się na taki ruch
Kaucja podatek
Podatek od kaucji za butelki i puszki. Ministerstwo Finansów wskazuje ważny wyjątek
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: